czerwiec 2010 - naprawa blacharsko - lakiernicza blotnika (2 lata gwarancji) - koszt 700 zl - brak mozliwosci zaplaty karta - zaplacilem gotowka - nie dostalem faktury ani paragonu;
czerwiec 2011 - rdza wychodzi w miejscu naprawy
wrzesien 2011 - po probie odmowy naprawy w ramach gwarancji i mocnej perswazji z mojej strony - naprawa;
Odbior samochodu po naprawie - Krzysztof Janisz daje mi ultimatum - odda kluczyki jak podpisze oswiadczenie, ze przyjmuje do wiadomosci, iz naprawa od tej chwili nie podlega gwarancjim, mimo ze nie termin nie uplynal.
Pan K.J. bawi sie za tak zarobione pieniadze w rajdy samochodowe, z mizernym zreszta skutkiem.
Jesli takie firmy otrzymuja tytul Firma motoryzacyjna 2011 to ja nie mam pytan.
Przestrzegam przed jakoscia uslug i ignorantem - panem K.J.