Widok
Jarek, ja miałem wariant prawie identyczny tyle, że zamiast 17-2-3-15 planowałem 11-3-2-13. Kilometrarzowo obie wersje wydają się podobne, tyle że moja jest bezpieczniejsza w przypadku braku czasu :) Czasu oczywiście zabrakło więc zamiast 11-3-2-13-1 było tylko 11-13-1. Twój wariant za to pozwalał ominąć mostek widmo na Wietcisie przy PK15.
Mickey napisał(a):
> Twój wariant za to pozwalał
> ominąć mostek widmo na Wietcisie przy PK15.
Tak omijał, ale to oczywiście pewnie sugestia po zaliczeniu poszukiwań tego mostku (nam się udało, zresztą Tobie chyba też, bo gdzieś tam mi mignąłeś w dole, jak my byliśmy już na wzniesieniu w poszukiwaniu PK 15.
No właśnie, czy PK 15 był dobrze ustawiony względem mapy?? Tam było niewiele charakterystycznych miejsc i trochę to IMO z mapą nie grało, ale wynikało to raczej z niedokładności mapy i postawienia PK w mało charakterystycznym miejscu, także ja zastrzeżeń co do tego PK nie mam, ale szukaliśmy go co najmniej 15 minut i zaliczyliśmy niezłą wspinaczkę z rowerami na plecach.
Pozdrower
> Twój wariant za to pozwalał
> ominąć mostek widmo na Wietcisie przy PK15.
Tak omijał, ale to oczywiście pewnie sugestia po zaliczeniu poszukiwań tego mostku (nam się udało, zresztą Tobie chyba też, bo gdzieś tam mi mignąłeś w dole, jak my byliśmy już na wzniesieniu w poszukiwaniu PK 15.
No właśnie, czy PK 15 był dobrze ustawiony względem mapy?? Tam było niewiele charakterystycznych miejsc i trochę to IMO z mapą nie grało, ale wynikało to raczej z niedokładności mapy i postawienia PK w mało charakterystycznym miejscu, także ja zastrzeżeń co do tego PK nie mam, ale szukaliśmy go co najmniej 15 minut i zaliczyliśmy niezłą wspinaczkę z rowerami na plecach.
Pozdrower
jarek.mtb napisał(a):
> No właśnie, czy PK 15 był dobrze ustawiony względem mapy?? Tam
> było niewiele charakterystycznych miejsc i trochę to IMO z mapą
> nie grało, ale wynikało to raczej z niedokładności mapy i
> postawienia PK w mało charakterystycznym miejscu
hmm, jadąc od Junkrowów okolice PK15 wyglądały mocno charakterystycznie - i to z daleka - i jechało się jak po maśle, a zapewne to, co przemierzaliście z rowerami na plecach (ścieżka na zielonym szlaku???) bylo bardzo fajnym dluuugim zjazdem :-)
Natomiast odnioslem wrażenie, że kładka naniesiona na mapę była 'dzikim' mostkiem ułożonym z konarów w miejscu, gdzie chyba kiedyś przebiegał zielony szlak (były ślady po zamalowanych oznaczeniach) - nie ryzykowałem przejścia - natomiast 'porządna' kładka była ciut bardziej na zachód
pzodr
> No właśnie, czy PK 15 był dobrze ustawiony względem mapy?? Tam
> było niewiele charakterystycznych miejsc i trochę to IMO z mapą
> nie grało, ale wynikało to raczej z niedokładności mapy i
> postawienia PK w mało charakterystycznym miejscu
hmm, jadąc od Junkrowów okolice PK15 wyglądały mocno charakterystycznie - i to z daleka - i jechało się jak po maśle, a zapewne to, co przemierzaliście z rowerami na plecach (ścieżka na zielonym szlaku???) bylo bardzo fajnym dluuugim zjazdem :-)
Natomiast odnioslem wrażenie, że kładka naniesiona na mapę była 'dzikim' mostkiem ułożonym z konarów w miejscu, gdzie chyba kiedyś przebiegał zielony szlak (były ślady po zamalowanych oznaczeniach) - nie ryzykowałem przejścia - natomiast 'porządna' kładka była ciut bardziej na zachód
pzodr
mike napisał(a):
> A ja zaryzykowałem i ..... wpadłem do wody. I tak przemoczony
Ja też zaryzykowałem i nie wpadłem :-)
> dołu ale układ wiatru wskazywałby na to, że chyba należało
> jechać od góry (więcej z wiatrem). Co wy na to?
Z kolei wtedy groził powrót po wiatr, a tego chciałem uniknąć (i nie żałuję)
Co do wariantu - to gdybym zamierzał jechać całość to wariant Jarka z modyfikacją Mickeya. Ja oszacowałem swoje możliwoiści na 150 km i zrobiłem
154 km jadąc 1-13-11-19-6-4-20-7-15-17-14-18-10 (44 pkt)
Pozdr/Jankes
> A ja zaryzykowałem i ..... wpadłem do wody. I tak przemoczony
Ja też zaryzykowałem i nie wpadłem :-)
> dołu ale układ wiatru wskazywałby na to, że chyba należało
> jechać od góry (więcej z wiatrem). Co wy na to?
Z kolei wtedy groził powrót po wiatr, a tego chciałem uniknąć (i nie żałuję)
Co do wariantu - to gdybym zamierzał jechać całość to wariant Jarka z modyfikacją Mickeya. Ja oszacowałem swoje możliwoiści na 150 km i zrobiłem
154 km jadąc 1-13-11-19-6-4-20-7-15-17-14-18-10 (44 pkt)
Pozdr/Jankes
----
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
Cześć,
my z Leszkiem P. zaplanowaliśmy taki wariant:
2-3-15-17-14-10-12-18-8-16-5-9-20-7-4-6-19-11-13-1
Mi się udało zrobić cały, Leszkowi prawie. Wraz z wszystkimi wpadkami wyszło 230 km, bez wpadek mogłoby być 220, może nawet 215. Był o tyle dobry, że bardzo długi odcinek od pkt 16 do praktycznie 19 jechało się z wiatrem lub prawie z wiatrem, a odcinki pod wiatr z reguły wypadały w lesie.
Pozdrower, Sz.
my z Leszkiem P. zaplanowaliśmy taki wariant:
2-3-15-17-14-10-12-18-8-16-5-9-20-7-4-6-19-11-13-1
Mi się udało zrobić cały, Leszkowi prawie. Wraz z wszystkimi wpadkami wyszło 230 km, bez wpadek mogłoby być 220, może nawet 215. Był o tyle dobry, że bardzo długi odcinek od pkt 16 do praktycznie 19 jechało się z wiatrem lub prawie z wiatrem, a odcinki pod wiatr z reguły wypadały w lesie.
Pozdrower, Sz.