Re: randki
Nikt kto się czymś pasjonuje nie ograniczy się do minimum.
Ten co ma tego składaka, lub górala z marketu zarżnie go na pierwszej bardzo długiej trasie. A o zawodach zapomnij;)
...
rozwiń
Nikt kto się czymś pasjonuje nie ograniczy się do minimum.
Ten co ma tego składaka, lub górala z marketu zarżnie go na pierwszej bardzo długiej trasie. A o zawodach zapomnij;)
Nie znam się na fotografii, o tym to z jurkiem możesz pogadać, ale jak się dowiedziałem podczas ostatniego spotkania, aby zrobić zdjęcie makro, musisz mieć odpowiedni obiektyw. I to taki, który produkowany nawet przez inną firmę niż nikon będzie cie kosztował więcej niż te 600zł;) Zresztą pewnie na taki aparat za 600 to się go nawet nie za założyć. I by realizować swoje pasję, w takiej formie w jakiej chcesz (a wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia) to potrzebujesz dużego nakładu pieniędzy.
Pieniądze są nowym atrybutem "myśliwego" bo za nie zdobywa się dobra, w tym jedzenie i schronienie;) A pasja wymaga pieniędzy. Wiadomo też że wpierw wydasz na najpotrzebniejsze rzeczy a potem na pasje. A kobiety potrafią facetowi dać do zrozumienia które rzeczy są ważniejsze:P Czyli facet z pasją, to facet który ma pieniądze na najpotrzebniejsze rzeczy i jeszcze nadmiar który wydaje na pasje (czyt: bzdury). Kobieta może go z tego wyleczyć by wydawał na nią:P
Jak facet nie pracuje, lub zarabia mniej niż kobieta to jest pasożytem. A jak to kobieta nie pracuje to nazywa się matką, lub kurą domową i to jest dobre. I takie związki trwały, trwają i trwać będą. Powód podałem na początku - biologia;)
Chociaż szczerze mówiąc gdybym zarabiał dość by utrzymać siebie, żonę i dzieci to jak dla mnie nie ma znaczenia czy ona pracuje. Jak ma ochotę to niech pracuje, a jak nie ma to po co ma się przemęczać?;)
zobacz wątek
16 lat temu
Antyspołeczny