Mając 10k na rodzinę w Baninie czy Gdańsku można jedynie żyć przeciętnie, dom na kredyt, meble z Ikei, auto jakieś używane... O czym my tu mówimy... Żeby normalnie żyć trzeba by mieć z 20k, wtedy...
rozwiń
Mając 10k na rodzinę w Baninie czy Gdańsku można jedynie żyć przeciętnie, dom na kredyt, meble z Ikei, auto jakieś używane... O czym my tu mówimy... Żeby normalnie żyć trzeba by mieć z 20k, wtedy nowy samochód, meble z Kler, tv oled 75 Cali, wycieczki zagraniczne po 15k każda, dziecko z nianią i sprzątaczka co 2 dni. Dom spłacamy po 5 czy 10 latach, a nie 30. A tak człowieka nie stać na dzieci bo już do pracy nie pójdzie za 3k, jak mu opiekunka czy przedszkole zje 2k z pensji... Gdzie tu sens gdzie logika... Gaz drogi, trzeba latać śmieciami palić w kominku, żeby taniej ten cały ambaras ogarnąć. Dobre wykształcenie i ciężka praca i nadgodziny. Chyba że ktoś dostał pół miliona od rodziców na start w dorosłe życie...
zobacz wątek