Re: rekLAMY
To się nazywa "product placement" ;)
Ale czemu się dziwić, skoro nasza kinematografia jest poniżej poziomu filmów klasy Ć...z Bollywood? Nikt o zdrowym umyśle z polski film nie...
rozwiń
To się nazywa "product placement" ;)
Ale czemu się dziwić, skoro nasza kinematografia jest poniżej poziomu filmów klasy Ć...z Bollywood? Nikt o zdrowym umyśle z polski film nie zainwestuje..jedynie ci, którym zależy właśnie na taniej reklamie.
Między innymi zrezygnowałem z oglądania Kuchennych Rewolucji gdzie od dłuższego czasu program skupia się tylko na najazdach kamery na przyprawy znanej firmy. Czarę goryczy przelał motyw z gumami do wyplucia...masakra jakaś.
Już dawno temu powstał żart - a teraz w ramach przerwy w reklamie pokażemy film.
zobacz wątek