Widok

rowerzyści i antyrowerzyści

Rowery Śródmieście Temat dostępny też na forum:
Moi drodzy,
Od lat jeżdżę na rowerze. Mamy teraz w Gdyni sporo ścieżek rowerowych i widzę coraz więcej nowych współużytkowników ale niestety nie pamiętam żebym widział kogoś kto jechałby zgodnie z przepisami. Najbardziej widać to na przejściach dla pieszych. Nikt nie zsiada z roweru. Chyba powinien obowiązywać przepis, że na pasy można wjeżdżać rowerem ale jeśli potrąci kogoś auto to wina leży po stronie rowerzysty - kiedy kierowca ma go zauważyć? na szybie?
Oczywiście tak samo by było na dróżce rowerowej - pieszy może sobie chodzić po niej ale jak ktoś mu garaż zrobi z tyłka bo święta krowa nie reaguje na dzwonek to kto ma więcej winy w tym zajściu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
"Chyba powinien obowiązywać przepis, że na pasy można wjeżdżać rowerem ale jeśli potrąci kogoś auto to wina leży po stronie rowerzysty - kiedy kierowca ma go zauważyć? na szybie?"


A czy takiego przepisu nie ma? Osobiście takiego nie widziałem, ale mama zawsze uczyła - jeśli przejeżdżam przez przejście i potrąci mnie samochód, to nawet jeśli przejeżdżał na czerwonym świetle - ja dostanę mnandat i po rowerze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakbym miał przechodzić przez każde pasy, to musiałbym zsiadać z roweru co kilka minut, a to całkowity bezsens. Przecież wyszedłem na rower, aby pojeździć, a nie co chwilę zsiadać i go prowadzić.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 3
no to mama uczyła trochę inaczej niż mówi prawo: na przejściu dla pieszych rowerzysta musi przeprowadzić rower (wyjątkiem jest jedynie - tak mi się wydaje- kiedy dróżka rowerowa prowadzi przez skrzyżowanie-wtedy nie trzeba zsiadać) ale jeśli auto potrąci Ciebie jak przejeżdżasz przez pasy na rowerze to będzie wina kierowcy a rowerzysta będzie ewentualnie współwinnym - podobnie z pieszymi przechodzącymi na czerwonym świetle - kierowca zawsze dostaje po kieszenie jeśli coś się stanie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bezsens nie bezsens jeśli robisz inaczej łamiesz prawo. Ja tak jeżdżę - jakoś daję radę - można się przyzwyczaić ;-)
Autem też chcesz po mieście jeździć a nie zatrzymywać się na każdym czerwonym świetle, co nie?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 9
Robię to legalnie. Nie przejeżdżam na pasach, tylko obok na zasadzie włączania się do ruchu. Proszę się doedukować :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
I na ciebie paragraf się znajdzie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
a jednak można! wczoraj widziałem na własne oczy! Na skrzyżowaniu 10lutego z Władysława IV podjechał rowerem starszy pan (na oko miał min 80lat), był w kasku - przed przejściem zszedł z roweru i przeprowadził przez pasy, po czym wsiadł i odjechał :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
?? hehe ...dobre ;) to co najmniej naginanie prawa - albo włączamy się do ruchu albo przechodzimy przez jezdnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no i jaki z tego morał? Prawo i tak łamał (jadąc chodnikiem), a co do bezpieczeństwa... najwięcej wypadków jest właśnie na przejściach, więc statystycznie rzecz biorąc, im krócej się na nim przebywa, tym mniejsze prawdopodobieństwo trafienia...

pozdr
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
po pierwsze nie łamał prawa jadąc chodnikiem, a po drugie to co do bezpieczeństwa ... Twój argument to żaden argument. Napisz ile w tych wypadkach uczestniczyło rowerzystów przechodzących z rowerem przez pasy na zielonym świetle.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Przechodząc przez pasy, nie uciekniesz tak szybko jak przejeżdżając. Ba, możesz się dodatkowo potknąć o pedał, więc nie rozumiem - czemu przechodzenie ma być bezpieczniejsze?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przejazd rowerem po przejściu dla pieszych- czy się to komuś podoba czy nie -jest wykroczeniem, nie mamy o czym dyskutować. Jazda po chodniku - zależy od sytuacji (prawo to reguluje). O ile prościej byłoby gdyby wszyscy bardziej używali rozsądu, swojej wyobraźni i byli po prostu dla siebie "lepsi". Jadąc chodnikiem nie straszę nikogo przejeżdżając 5 cm od niego, patrzę czy jakiś turysta nie ma nagle zamiaru rzucić mi się pod koła na ścieżce rowerowej, uważam na nieobliczalne dzieci. Dobra karma wraca -w zamian dwa samochody zdążyły wyhamować przed moim rowerem..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dokładnie
może te przepisy nie są udane ale ktoś je wymyślił. Mi się wydaje, że spora część tych przepisów jest utrudnieniem dla normalnych ludzi z powodu nieodpowiedzialnych ludzi bez wyobraźni. Tak jak progi zwalniające na ulicach przeważnie są tam dlatego, że jakiś mądry inaczej grzał przy szkole 100km/h więc trzeba dać próg zwalniający bo przecież my wszyscy też tak jeździmy

http://www.rower.com/archiwum.php?art=3768
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
toć o ile nie ma ścieżki rowerowej to nie można jechać po chodniku, chyba że na drodze jest dozwolona jazda powyżej 50 km/h ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tu się nie zgodzę. Wjeżdżanie rowerem na pasy może okazać się jeszcze bardziej niebezpieczne. Rowerzysta im szybciej wjeżdża tym mniej jest w stanie dostrzec - nie zauważy nadjeżdżającego auta i kierowca nie zdąży zareagować na wjeżdżającego rowerzystę a jeśli możesz potknąć się o pedał przechodząc z rowerem to lepiej daj sobie spokój z jazdą na rowerze, możesz spaść z niego albo sznurowadło się wkręci w łańcuch.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Racja ;-)

wyjątkowo można legalnie jechać po chodniku jeśli szerokość chodnika biegnącego wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów.
tylko jadąc powoli po chodniku który ma 2m, uważamy na pieszych i nie strofujemy ich nic więcej nie można nam zarzucić prócz tego, prędkość na ul. jest do 50km/h. - żaden policjant nie da Ci za to mandatu w końcu jakieś granice rozsądku po stronie władzy też muszą być zachowane. Choć przyznaje jest też "naginanie" prawa ale nie do tego stopnia jak to robi ~ChytryZiemniak ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://img135.imageshack.us/img135/3590/dsc00628ns3.jpg
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
proszę się nie wykręcać - jadąc chodnikiem dokładnie tak samo łamiesz przepisy tylko i wyłącznie w imię poprawy własnego komfortu, jak też i przy przejeżdżaniu przejść dla pieszych.

Tyle tylko, że jeśli "bez głowy" przejeżdża się przejścia - zazwyczaj ryzykuje się głównie własnym tyłkiem. Jeżdżąc "bez głowy" chodnikami, ryzykujesz życiem i zdrowiem tych, którzy na chodniku chcą czuć się jak na chodniku, a nie jezdni, którą jeżdżą z kilkukrotnie większą prędkością pojazdy (nawet jeśli są to "tylko" rowery).

Więc proszę bez zbędnego dorabiania ideologii, że Twoje naginanie prawa jest bardziej "twojsze"...

pozdr
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i co w tym nadzwyczajnego? Antyrowerzysci na antyrowerch jada sobie po antypasach.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0