Re: rowerzysta a samochód
Do poprzedniego postu dodałbym tylko tyle, że to, na ile ktoś jest drogowym piratem nie zależy od tego, jakim pojazdem kieruje. Przez wiele lat jeździłem na rowerze i to po centrum Warszawy w...
rozwiń
Do poprzedniego postu dodałbym tylko tyle, że to, na ile ktoś jest drogowym piratem nie zależy od tego, jakim pojazdem kieruje. Przez wiele lat jeździłem na rowerze i to po centrum Warszawy w czasach, gdy jeszcze ścieżek rowerowych nie było. Wiedziałem, że będąc słabszym uczestnikiem ruchu muszę mieć respekt przed rozpędzonymi autami, miałem przy kierownicy wielkie panoramiczne lusterko wsteczne, aby móc dobrze obserwować sytuację na drodze. Od kilku lat jeżdżę ulicami już wyłącznie jako kierowca samochodu i nieraz denerwuję się na rowerzystów, ale tylko takich, którzy jeżdżą bez wyobraźni nie myśląc o zagrożeniach ze strony samochodów, np. nie sygnalizują zamiaru skrętu, wyskakują rozpędzeni na przejście dla pieszych, tak jakby to była ścieżka rowerowa, jeżdżą po zmierzchu bez oświetlenia albo jezdnię traktują jako plac zabaw. Rowerzysta musi pamiętać, że jego pojazd jest słabo widoczny, wolniejszy niż samochód, a w dodatku nie osłania swojego kierowcy tak, jak karoseria samochodu. Dla pocieszenia dodać mogę tylko tyle, że znacznie częściej mam zastrzeżenia do drogowych piratów za kierownicami samochodów niż rowerów.
zobacz wątek
22 lata temu
~Wesoły Jędruś