Re: rozpacz
jesteś Kropka.. jesteśmy.. napiszę tu bo okrutnie jestem zalatana.. wiem co znaczy rozstanie, jak boli.. żal,gniew,zwątpienie,brak radości bo wszystko wydaje się nie mieć znaczenia.. ale na...
rozwiń
jesteś Kropka.. jesteśmy.. napiszę tu bo okrutnie jestem zalatana.. wiem co znaczy rozstanie, jak boli.. żal,gniew,zwątpienie,brak radości bo wszystko wydaje się nie mieć znaczenia.. ale na podstawie własnych doświadczeń mogę powiedzieć,że to od nas zależy ile czasu 'na to' poświęcimy a czas leci i kiedyś ja oddałam go na coś takiego stanowczo za dużo.. więc przy kolejnym podobnym zdarzeniu,zeszłorocznym,postanowiłam,że będę bardziej szanować swój czas,emocje,że docenię mądrość ludzi mi życzliwych,bliskich a na swój ex związek i faceta spojrzę zimniejszym okiem,bardziej obiektywnie i uważam,że idzie mi całkiem nie żle i jak najbardziej widzę pozytywne strony swojej sytuacji:) i może powiem banał ale cieszmy się życiem.. z piąt na sob moja super aktywna,energetyczna,niesamowicie dobry,mądry i bardzo mi bliski człowiek,'4nerkowa' babcia miała rozległy wylew.. lecę znów do szpitala bo chcę każdej chwili kiedy Ona faktycznie jest i zrobić co się da żeby "wróciła' i była.. bądż Kropa i dopuszczaj do siebie pozytywy.. buziak
zobacz wątek