Widok

samotni lecz nie sami

Towarzyskie Przymorze Małe Temat dostępny też na forum:
cześć. czy czujecie się czasami samotni mimo, że jesteście w stałych związkach czy małżeństwach? czy macie macie czasami ochotę na spacer po plaży, wyjście na basen czy coś więcej, a spożycie się z odmową ze strony tej 'drugiej połowy'? bo ja tak. i sama nie wiem co z tym zrobić. co o tym myślicie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Czasem mam juz tego dosć

Zakończ to. Pogadanie "z kimś" Ci nie pomoże. Tzn.. pomoże jedynie uświadomić Ci Twój dół. Rusz de i zmień chłopa.. albo zamień chłopa ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
zgadzam się z Tobą Cross.Człowiek zapierdziela od rana do wieczora, a taka jeszcze marudzi,że jej źle.Dziecko do przedszkola do roboty.Nie piszę tego złośliwie,ale prawda jest taka,że siedzenie 24h z dzieckiem w domu może być bardzo frustrujące. a tak wyjdzie się trochę do ludzi i od razu inaczej się patrzy na życie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>Zakończ to. Pogadanie "z kimś" Ci nie pomoże. Tzn.. pomoże jedynie uświadomić Ci Twój dół. Rusz de i zmień chłopa.. albo zamień chłopa ;D

No fakt i dziewcze ma już problem z bani ;]
Zycie to nie bajka a do tego wszystko działa w dwie strony. Nikt nie mówił, że będzie kolorowo a czasem warto powalczyć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Ilonka:

> Rusz de i zmień chłopa.. albo zamień chłopa

Nie widzisz kolejności zdarzeń?
Jeśli kobiecie źle z chłopem w obecnej postaci, powinna wpłynąć na niego. Jak się nie da, wymienić go na inny model.
Chyba, ze rola cierpiętnicy i forumowego skamlaka jej odpowiada...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj może faktycznie od razu nie zrozumiałam ;)
Jednak dlaczego cierpiętnicy ? Czasem nie widzisz żadnego rozwiązania a wystarczy raz coś głośno powiedzieć i pomysły na nowe życie same przychodzą.
Ale to trzeba chcieć i pomyśleć a nie od razu poddawać się ;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> to trzeba chcieć i pomyśleć

... i realizować!
Chciejstwo i myślenie nie zmieni status quo. Zmienią go czyny... uprzednio przemyślane.

> dlaczego cierpiętnicy

Bo mnie trafia, jak widzę stada nieszczęśliwych ludzi wokół. Nieszczęśliwych.. z wyboru.. a raczej: braku próby zmiany wyboru... braku próby zmiany status qup. Jest jak jest..Można się wyżalić i trza targać ten krzyż.. bo a nuż będzie gorzej?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W czasie ciąży podjęliśmy z mężem decyzję, że ja zostaję w domu po urodzenia. I to na całe 3 lata, dopóki dziecko nie pójdzie do przedszkola. Przeliczyliśmy, że to nam się będzie bardziej opłacać i finansowo i same korzyści dla nas jako rodziny. Codziennie byłam na spacerze z dzieckiem nad morzem, każdego dnia obiad, zakupy w drodze powrotnej ze spaceru. Ze sprzątaniem różnie bywało, bo przy dziecku zawsze się nabrudzi i wolałam pobawić się niż zasuwać ze ścierą. Ale mąż był zadowolony, ja szczęśliwa i dziecko przy mamie:) Jak chcieliśmy wyjść razem to raz na miesiąc dziecko lądowało raz u jednych, raz u drugich dziadków i wszyscy byli zadowoleni. A dzięki dziecku poznałam wiele fajnych kobitek na placach zabaw na spacerach, dziecko rośnie a ja nadal mam z nimi kontakt, bo wiekszość jest z naszego osiedla. Trzeba chcieć, zagadaća nie będziesz się czuła samotnie. Mąz też musi odpoczac i wcale nie chce się oddalic, moze po prostu potrzebuje byc sam jak kazdy. A w domu zawsze jest lepiej, docenilam to jak musiałam zapiep..ac w pracy a mąz miał np. urlop.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja to akurat jestem sam i samotny, ale wiem o czym mówisz bo kiedyś byłem w związku ale po mimo tego czegoś mi brakowało, lecz jak ją straciłem to było jeszcze gorzej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0