Widok

seksowna rozgrzewka

No to ja może zacznę, coby towarzystwo rozgrzać i jak to się fachowo mówi w moim pracowym slangu "zmotywować do działania".
Ponieważ seks zawsze na topie, a ja od niego nie stronię, wręcz przeciwnie ;-), zapytać bym się chciała nieśmiało aczkolwiek prowokacyjnie, czy istnieje granica, której byście w 'seksie' nie przekroczyli? Albo inaczej, czy istnieje tabu, coś czego nie zrobilibyście nigdy, nawet z ukochaną osobą?
Pytam, bo ostatnio mam wrażenie, że niektórym ludziom zaczęły się zamazywać granice...zaczynają eksperymentować, poszukiwać nowych wrażeń...ciągle chcą więcej, inaczej, z kimś innym...nasuwa mi się pytanie: czy to źle czy dobrze?
Z drugiej strony wiem, że są osoby które tak zatracają się w miłości, że są gotowe dla siebie zrobić wszystko...dosłownie.
Więc jak jest z tym seksem? Czy można w ogóle mówić że coś jest niedozwolone w łóżku, a coś wskazane?
a

PS. Nie myślcie o mnie źle...potraktujcie powyższe jak ćwiczenie aktywizujące, hihihi ;-))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sanna a ty co o tym sadzisz ????????? ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dla mnie też, ale nie próbowałem i na razie nie mam takich potrzeb.
Myślę, że dla wielu osób trójkąt seksualny stanowi duży problem, ową granicę nie do przeskoczenia o której to mieliśmy dyskutować.
Zapewne wynika to z typowo katolickiego spojrzenia na sprawy seksu. Do niedawna seks w zwiazkach chrześcijańskich mógł mieć podłoże jednynie prokreacyjne i dopiero od niedługiego czasu Kościół Katolicki przyzwolił na seks dla przyjemności. Może za 50 lat pozwoli na seks przedmałżeński, ale mnie już wtedy na świecie nie będzie ;)
Problem z rozdzieleniem seksu i kochania się, prowadzi do zazdrości, poczucia braku miłości, no i nie pozwala na takie zachowania jak trójkąty albo i bardziej skomplikowane konfiguracje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pozytywny napisał(a):

> Mysle, ze jedna z granic dla mnie to bylby udzial osby
> trzeciej+. Rowniez nie mylilbym "Enter" z "Exit" i zwiazanych z
> tym atrybutow. Wszelkie zboczenia, szczegolnie
> masochistyczno/sadystyczne i zwiazany z tym sprzet, taki niby
> "kinky" sex "turns me off". Mysle, ze tym co to uprawiaja
> pozostawia kaca moralnego.

Seks jest na topie i nie tylko w kolorowych czasopismach, czy na ustach (i nie tylko) młodych ludzi, ale budzi takze poważne zainteresowanie wśród naukowców. Proponuję zainteresowanym "pogrzebać" trochę w necie i poczytać co nieco.
Co zaś do S/M czy innych "zboczeń", to zbocznie jest kwestią niezwykle subiektywną. Jeśli jeden z partnerów lubi nie wiem ... np. kajdanki i to go podnieca, a drugi z partnerów nie widzi w tym nic złego, to o zboczeniu nie ma mowy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> p.s. dla mnie trojkacik jest ok ;))))))

"Choć mój miły tutaj w kącik to pokażę Ci trójkącik" ;)

(ze sztuki "Goła baba")
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobra architektura z dobrym sexem! To chyba dobra kombinacja. A jaka inowacja?

Tutaj musze sie zgodzic z LoNdA.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ete napisał(a):


> ...ps. dla mnie też ;-)))

no to widze zgodnosc :D a wolisz dwie kobiety czy dwoch facetow?? ;))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tam lubie sie uczyc architektury i sexu ;)))))))))) obie czynnosci daja korzysci,nie patrzac na to ktora jest wazniejsza

pozdrawiam potrojnie :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LoNda wie, architektury np. A przynajmniej nauka przygotowawcza do egzaminow wstepnych. Potem utrzymanie sie na studiach, moze chlopak i milosc, a trojkacik to juz na ostatnim miejscu.

Mysle, ze Antyspoleczny lepiej wyjasni sprawe trojkata. Mowie calkiem powaznie, on tez nie lubi trojkatow, gdzies to czytalem obszernie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pozytywny napisał(a):

> Od trojkata lepsza jest nauka.

Nauka... czego?... ;-))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LoNdA napisał(a):

> p.s. dla mnie trojkacik jest ok ;))))))

Od trojkata lepsza jest nauka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dLoNdA napisał(a):

>
> p.s. dla mnie trojkacik jest ok ;))))))


...ps. dla mnie też ;-)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
athena napisał(a):

> to się chyba już wtedy nazywa uzależnienie....
> Czy można się uzależnić od seksu?
> Ja myślę, że można.

mysle ze uzaleznienie to nie jest dobre slowo.wydaje mi sie ze tu raczej chodzi o pragnienie.gdy jestesmy spragnieni to pijemy np. wode,zaspakajamy je i jest ok.czasami pijemy ja zeby zwilzyc usta,tak dla wlasnej przyjemnosci.woda tak jak i sex jest ci potrzebna do egzystencji ale nie upijasz sie nia,nie patrzysz przez pryzmat: musisz-bo inaczej...pijesz bo chcesz,kochasz sie bo chcesz,bo masz taka ochote,takie pragnienie.to jest naturalna potrzeba,u niektorych wieksza,u niektorych mniejsza,ale naturalna,a nie zbudowana w twojej psychice przez jakas slabosc..i juz :)))

p.s. dla mnie trojkacik jest ok ;))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gdanszczanka102 napisał(a):

> prosze pani a prace domowe będą z tego tematu ???

Tak, tylko piszemy bez piora, no chyba ze z piorkiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Picie np dzieli sie na: towarzyskie, pijanstwo i alkoholizm. Tylko po towarzyskim mozna miec tak malego kaca, ze niekiedy niezauwazalnego.

Uwazajcie wiec z ta granica, Sexomaniacy (nie obrazajac zadnego Sexomaniaka, wlacznie ze mna).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
prosze pani a prace domowe będą z tego tematu ???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to się chyba już wtedy nazywa uzależnienie....
Czy można się uzależnić od seksu?
Ja myślę, że można.
a
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niby racja...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kac ma to do siebie, ze ludzie pija pomimo, ze go maja (pozniej).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Mysle, ze tym co to uprawiaja pozostawia kaca moralnego.
A ja myślę, że nie... bo gdyby sumienie itp podpowiadało by, że coś jest źle to by chyba tego jednak nie robili...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mysle, ze jedna z granic dla mnie to bylby udzial osby trzeciej+. Rowniez nie mylilbym "Enter" z "Exit" i zwiazanych z tym atrybutow. Wszelkie zboczenia, szczegolnie masochistyczno/sadystyczne i zwiazany z tym sprzet, taki niby "kinky" sex "turns me off". Mysle, ze tym co to uprawiaja pozostawia kaca moralnego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry