Re: smarowanie łańcucha
no to kupiłem : White Lightning :)
nie będę tu opisywał zalet bo wszystko jest w necie ;) ale i też za krótko go mam.
i jeszcze zależność: White Lightning jest produktem firmy...
rozwiń
no to kupiłem : White Lightning :)
nie będę tu opisywał zalet bo wszystko jest w necie ;) ale i też za krótko go mam.
i jeszcze zależność: White Lightning jest produktem firmy Finish Line tak, tak ... tej samej co olejki Finish Line ;)
... a niby WL powala konkurencyjną firmę FL ;)
Z początku zastanawiałem się nad FL czerwonym bo ... posiada teflon (niby bardziej zaawansowana technologia) a WL to ... parafinowy ;) no ale z etykiety też niby "kosmiczna" technologia ;)
i jeszcze: trochę się przeraziłem tymi ostrzeżeniami o wysokiej toksyczności tego produktu i właściwości żrących.
no teraz to już z bikiem spać nie będę ;) (w pokoju stać nie będzie) no ale to chyba pewnie w przypadku świżego smarowania - do odparowania rozcięczalnika. (ostro śmierdzi)
I właśnie: dla osób nie czytających etykiet ;) i zapominalskich (nawet mi się to zdarzyło - należy pożądnie wstrząsnąć przed nałożeniem. Nawet w butelce widać że jest tam dwuskładnikowy płyn i w przypadku niewymieszania smarujemy tylko samym rozcieńczalnikiem.
po nasmarowaniu w czasie jazdy wygląda na zupełnie suchy (odtłuszczony) i ... bardzo czyściutki, no w końcu formuła samoczyszcząca ;P
a tu takie małe opisy:
zobacz wątek