Widok
Ostatnio panowie od śmieci zastukali do mnie i zakomunikowali że muszę zmienić kosze bo zaczepy nie pasują do ich śmieciarki... Mówię sobie ok ale coś mnie tknęło i zadzwoniłem do pani Weroniki z gminy która powiedziała że nie ma wytycznych odnośnie koszy i jeśli im nie pasuje to niech je wymienią we własnym zakresie....
Dokładnie o tym mówię. Jak zaczną odbierać śmieci z jakąś rozsądną częstotliwością to będzie można sortować, teraz to totalnie nie ma racji bytu. A potem się dziwić, że ludzi palą śmieci, bo już fizycznie nie mają się gdzie podziać. Średnio to chyba w ogólnym rozrachunku wychodzi na plus dla środowiska.
A co do 2 żółtych śmietników to muszą zabrać obydwa. Zadzwoń z reklamacją. Worków nie zabierają, bo takie mają "widzi mi się", ale kosze muszą zabrać. To słowa jakie usłyszałem od babeczki z urzędu.
A co do 2 żółtych śmietników to muszą zabrać obydwa. Zadzwoń z reklamacją. Worków nie zabierają, bo takie mają "widzi mi się", ale kosze muszą zabrać. To słowa jakie usłyszałem od babeczki z urzędu.
Ten cały wywóz śmieci to przerost formy nad treścią. Powoli ale skutecznie degraduje się mieszkańców z podmiotu do przedmiotu.
Dla dopełnienia informuję, że ustawodawca zapisał jeszcze kolory pojemników ( jakby sam opis nie wystarczył).
Wkrótce wynajęci przez gminę wywoziciele śmieci zaczną akcję." Obywatel nie sortuje bo śmieci są w pojemniku o kolorze nie zgodnym
z ustawą ministra".
Tak właśnie działa państwo nakazowo-rozdzielcze.
Dla dopełnienia informuję, że ustawodawca zapisał jeszcze kolory pojemników ( jakby sam opis nie wystarczył).
Wkrótce wynajęci przez gminę wywoziciele śmieci zaczną akcję." Obywatel nie sortuje bo śmieci są w pojemniku o kolorze nie zgodnym
z ustawą ministra".
Tak właśnie działa państwo nakazowo-rozdzielcze.
Głos rozsądku, obecnie mój garaż przypomina bardziej Szadółki, góra kartonów po świętach pod sufit, po miesiącu pojemnik na plastiki wypchany na maksa i zaczyna się upychanie dodatkowych worków po kątach a po nocach śnią mi się koszmary, że zapomniałem o dniu wywozu i nie wystawiłem worków przed dom. Cała ta segregacja to kpina, czekam kiedy robactwo zalęgnie mi się w garażu ku uciesze misiów polarnych.
Jak ja lubię to "trzeba zatem zmusić gminę...". Powiedz mi proszę w jaki fizycznie sposób maiłem to zrobić? Napisać podanie? Krzyczeć na panią w urzędzie? Napisać nowy temat tu na forum?? Jasne, wszystko to mógłbym zrobić, ale jestem przekonany, że do dzisiaj miałbym pół garażu zawalonego kartonami i butelkami.. Musiałem znaleźć doraźnie najlepsze rozwiązanie czyli brak segregacji. I jak widać powyżej nie ja jedyny. Sam nie mieszkam w szeregowcu, ale już sobie wyobrażam 6 mieszkań i 30 kubłów na śmieci, każdy będzie miał swoją lokalną sortownie :) I nie zrozum mnie źle, ja naprawdę z chęcią zacząłbym segregować, ale gdy cały komplet śmieci będzie wywożony co tydzień. Wtedy nie będą potrzebne kubły 240l tylko jakieś mniejsze co sumarycznie nie będzie zajmowało pół podjazdu.
trzeba zatem zmusić gminę by segregowane śmieci odbierane były częściej, niech pojawia się w Baninie pojemniki na plastik, szkło i papier a ci co nie segregują niech płacą 10 razu więcej niż inni. Dodatkowo za syf na posesji i dookoła posesji wielkie kary. Ludzie patrzycie na problem od d*py strony. Mamy XXI wiek.
Działają różnie, ale pamiętajmy żeby im to ułatwić, bo mają dużo pracy i rejony z naszymi drogami i innymi przeszkodami są nie przyjazne.
Ja staram się zawsze wystawić kosz, jak mam worek z trawą to stawiam go na koszu z mokrymi , który oczywiście wystawiam ,ale to nie jest oczywiste dla wszystkich, żeby nie musiał chłop targać z ziemi, jak dobrze założy kosz to wysypie jak nie to machnie.
Ja nie mam problemów z odbiorem śmieci, ale obawiam się że niedługo to się zmieni i wtedy będzie wielki lament...
Ja staram się zawsze wystawić kosz, jak mam worek z trawą to stawiam go na koszu z mokrymi , który oczywiście wystawiam ,ale to nie jest oczywiste dla wszystkich, żeby nie musiał chłop targać z ziemi, jak dobrze założy kosz to wysypie jak nie to machnie.
Ja nie mam problemów z odbiorem śmieci, ale obawiam się że niedługo to się zmieni i wtedy będzie wielki lament...
Niby jak smieci nie w kuble to nie odbieraja. Gdzies na stronie maja tak zapisane - nie znalazlem, w kazdym razie na harmonogramie wyraznie napisane ze wystawic kubly lub worki w dniu wywozu.
Bede dzwonil z kolejna reklamacja.
A jakby ktos nie wiedzial, urzedniczka mowila ze oplata za smieci nie jest za wywoz, tylko za gotowosc firmy do wywozu smieci. To jest chore. Ja jestem gotow placic zatem, ale jak nie wywoza to nie zaplace.
Bede dzwonil z kolejna reklamacja.
A jakby ktos nie wiedzial, urzedniczka mowila ze oplata za smieci nie jest za wywoz, tylko za gotowosc firmy do wywozu smieci. To jest chore. Ja jestem gotow placic zatem, ale jak nie wywoza to nie zaplace.