Widok

sport to zdrowie?

Jakie sa skutki uboczne" rowerowania " , czy wogole takowe sa?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zalezy ile co i jak :-)
jak jezdzisz po piwko to raczej nic Ci nie grozi, ale jak trzaskasz 200km/tydzien i wiecej, a robisz to niewprawnie, to moga zaczac sie problemy ze stawami....
jesli natomiast bawisz sie w DH, to wszystko moze sie zdazyc :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chyba chciałeś napisać 200 km dziennie i to codziennie :)

--
Płeć: yyy... cyklista
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmmm, samo zdrowie w sumie :D

- problemy z sercem (dość porządne, na szczęście wyleczyłem)
- uszkodzony bark (od 6 lat nie mam pełnej sprawności )
- kilka przepięknych blizn w widocznych miejscach

To tylko te "grubsze" rzeczy, mniejszych urazów nie ma co wymieniać, było ich mnóstwo.

www.trek.gd.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale nie ma co demonizować, u ojca w pracy facetowi wyrósł jakiś guz... lekarze dali mu rok życia, chyba że schudnie... zaczął więc sie ruszać, a dokładniej to jeździć rowerem, zrzucił ponad 20 kg, co prawda nadal ważył 100 kg, ale guz wyraźnie się zmniejszył i lekarze "dali" mu kilka dodatkowych lat...w ciągu następnych kilku lat osiągnął normalną wagę (nie wiem, zakładam, że jakieś 70 kg), guz całkiem zniknął :)

--
Płeć: yyy... cyklista
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Del z napisał(a):

> Jakie sa skutki uboczne" rowerowania " , czy wogole takowe sa?

* przeciągi w portfelu
* błoto/piasek i lekki zapaszek stęchlizny w mieszkaniu
* monotematyczne towarzystwo
* typowe objawy uzależnienia: "głód" i depresja, gdy nie możesz jeździć
* krzywy obojczyk (albo i obydwa), regularnie poobcierane kończyny
* dziwny chód, zwłaszcza po schodach, gdy starasz się trzymać kadencję 90rpm

i długo by jeszcze wymieniać... :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurcze.. Flash;] Opowiadasz jak by Ci lekarze byli jakimis bogami.. albo jak by to była jakas gra z czitami :D "dali mu kilka lat wiecej" - nie no.. tak zabrzmiało :) - jest fajnie

no kolego.. chcesz jezdzic.. musisz sie liczyc z najgorszym.. nie mowie ze to sie na pewno stanie.. ale... strzezonego pan Bóg strzerze.. chyba tak sie mowi :))

Aha.. i jest to tez zalezne od wieku ;]

PZDR :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie kolano, lecze od roku caly czas, dzieki bogu robie wszystko zeby nie miec artroskopii i moge trenowac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
od wieku? czyżby chodziło o sklerozę?

--
Płeć: yyy... cyklista
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sport to zdrowie?

zdrowemu nie potrzebne, a choremu tylko zaszkodzi :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wop napisał(a):

> * przeciągi w portfelu
> * błoto/piasek i lekki zapaszek stęchlizny w mieszkaniu
> * monotematyczne towarzystwo
> * typowe objawy uzależnienia: "głód" i depresja, gdy nie możesz
> jeździć
> * krzywy obojczyk (albo i obydwa), regularnie poobcierane
> kończyny
> * dziwny chód, zwłaszcza po schodach, gdy starasz się trzymać
> kadencję 90rpm

trafiłeś w dychę wopie .

ja dodałbym jeszcze :
* porozpierdzielane nadgarstki ,
* nienawiść do noszenia jakichkolwiek butów poza kolarskimi ,
* uzależnienie od smarowania dupy sixtusem ,
* dążenie do zastąpienia ludzkiej odzieży odzieżą termoaktywną ,
* uzależnienie od okularów p / s ,
* napady wściekłości wywołane skrzypieniem , piszczeniem , trzeszczeniem itp . w umiłowanym sprzęcie ,
* ciągły lęk przed utratą najlepszego przyjaciela - roweru ,
* nadawanie dyńką w gałęzie ,
* upadki ,
* żwir sypiący się w zęby spod koła kolegi ,
* charczenie , smarkanie , plucie ,
* sikanie do rowu ,
* sikanie w lesie ,
* sikanie w polu ,
* sikanie przy trasie ,
* sikanie pod mostem ,
* i . t . d .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> * nienawiść do noszenia jakichkolwiek butów poza kolarskimi ,
e tam. Ja osobiscie jak temperatura pozwala zawsze wybieram sandały :P

> * uzależnienie od smarowania dupy sixtusem ,
to już jakaś osobista perwersja - ma to jakikolwiek zwiazek z kolarstwem ?

> * dążenie do zastąpienia ludzkiej odzieży odzieżą termoaktywną
ot zwykła wygoda
,
> * uzależnienie od okularów p / s ,
nie dotyczy

> * napady wściekłości wywołane skrzypieniem , piszczeniem ,
> trzeszczeniem itp . w umiłowanym sprzęcie ,
im wiecej jezdze tym bardziej takie sprawy olewam :)

> * ciągły lęk przed utratą najlepszego przyjaciela - roweru
e tam. Masz jakieś stany lękowe. Mozna to leczyć. Albo znajdz sobie mniej strsujące hobby :OP

> * nadawanie dyńką w gałęzie ,
> * upadki ,
> * żwir sypiący się w zęby spod koła kolegi ,
no cóż nie na róży bez ognia

> * charczenie , smarkanie , plucie ,
> * sikanie do rowu ,
> * sikanie w lesie ,
> * sikanie w polu ,
> * sikanie przy trasie ,
> * sikanie pod mostem ,
zawsze staram sie oddawac mocz na dworzu - jakoś nie lubie toalet - ale to kwestia osobistych preferencji bez zwiazku z rowerem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hehe gdzie to ja nie sikałem...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
- problemy z prostatą (od jej ugniatania przez siodło)
- problemy z kręgosłupem (gdy mamy zbyt nisko kierownicę i jeździmy hardailem)
- problemy ze stawami (gdy mamy złą technikę jazdy i jeżdzimy jedynie na najcięższych przełożeniach)
- problemy z oczami (dot. tych co jeżdżą bez okularów)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Prostata zawsze jest ugniatana szczególnie gdy na siodełku spędza się powyżej 3 godzin dobrze robi wstawanie z niego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i tu wlasnie przewage mają osoby pozbawione prostaty :)
gorzej z bliznami na kolankach, niezbyt sie prezentują do sukienki :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie jest tak źle.
Dwa małe, seksowne "krzyżyki" po artroskopii dodają smaczku ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tanka napisał(a):

> Nie jest tak źle.
> Dwa małe, seksowne "krzyżyki" po artroskopii dodają smaczku ;)


tanka, dzięki za poprawienie humorku !! :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do usług :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tam wolałbym artroskopię teraz niż piękne, lśniące nowe metalowe kolano za x lat.
Zresztą sama artroskopia to nic wielkiego, może się okazać, że nie trzeba robić nic typu łąkotki, więzadła itp.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry