Widok
straż miejska - parkowanie
dziś znalazłem za wycieraczką kartkę za złe parkowanie. To nie jest mandat tylko informacja, że mam złożyć wyjaśnienie i wskazać sprawcę. Parkowałem w Gdańsku na Śródmieściu. Zaparkowałem na chodniku przy zatoczce autobusowej, gdzie do przystanku było ok.30m. Czy taki kwitek, który był cały zamoczony jest podstawą do tego żeby się do straży miejskiej zgłosić? Mogłem go potraktować jako ulotkę. a tak poza tym to tylko go wyjąłem bo się do szyby przykleił :) coś mi grozi jak uznam że go nie było? proszę tylko o poważne odpowiedzi.
To jest wezwanie po dobroci do wskazania sprawcy. Albo się przyznajesz, wskazujesz winnego (pożyczyłeś samochod), lub idziesz w wersje że jesteś niewinny, nie wiesz jakim cudem się to stało i wtedy masz sprawę w sądzie. Straż miejska na miejscu fotografuje wszystko dookoła, więc ciężko coś ugrać z nimi. Powodzenia
Żeby nie było, sam jestem gorącym zwolennikiem usunięcia instytucji jaką jest straż miejska. W to miejsce wolałbym choćby połowę policjantów, ale... Naprawdę chcecie żyć w mieście gdzie ludzie stają samochodami jak d*py wołowe?? Jak taki ktoś zaparkuje tak, że zablokuje Ciebie? Albo niemożliwi przejazd Twojej żonie z wózkiem i dzieckiem?? Ale on ma znajomego mechanika albo znajomego strażnika albo umie kombinować to nawet nie zapłaci mandatu..
Drogi autorze tego wątku, stanąłeś w miejscu do tego nie przeznaczonym? Zagapiłeś się, nie wiedziałeś, śpieszyłeś się - nie ważne. Miej jaja ponieść konsekwencje....
Drogi autorze tego wątku, stanąłeś w miejscu do tego nie przeznaczonym? Zagapiłeś się, nie wiedziałeś, śpieszyłeś się - nie ważne. Miej jaja ponieść konsekwencje....