Widok
szytki
Ktoś jezdzi na szytkach?
Z tego co wiem sa bardziej odporne na przebicia (gęsty oplot) od tradycyjnych opon, niektórych nawet nie trzeba kleic do obręczy.
Jak klei się szytke do obręczy, rodzaj kleju, obręczy jest niebezpieczeństwo że odklei się w czasie jazdy?
Od jednego sprzedawcy słyszałem (który reklamował opony) że szytki to przyżytek, prawda?
Z tego co wiem sa bardziej odporne na przebicia (gęsty oplot) od tradycyjnych opon, niektórych nawet nie trzeba kleic do obręczy.
Jak klei się szytke do obręczy, rodzaj kleju, obręczy jest niebezpieczeństwo że odklei się w czasie jazdy?
Od jednego sprzedawcy słyszałem (który reklamował opony) że szytki to przyżytek, prawda?
ten sprzedawca to sam jest przeżytek ;)
szytki są bardziej odporne na przebicia, ale to nie sprawa żadnego oplotu (często firmy robią takie same wersje szytek i opon, np. Vittoria), tylko dlatego, że nie ma snake-bite'ów, czyli przecięć dętki przez ostrą krawędź jak tradycyjnej obręczy- czyli na dziurach dziury możesz nie złapać, ale syf wchodzi tak samo dobrze.
Klej kupujesz od producenta opon: cement continentala albo mastik vittorii są najlepsze.
nakładasz szytke na obręcz pompujesz i zostawiasz na dobe, zeby sie naciagneła. Potem ją zdejmujesz, smarujesz klejem obręcz, dwie warstwy, nie musisz sie spieszyć, pierwsza musi wyschnąc zanim nałożysz drugą. Potem troche kleju na szytke (od wewn. strony :P) i tutaj sie lepiej pośpieszyć. Potem naciągasz szytkę na obręcz co czasami może być problematyczne, ale ogólnie trudne nie jest.
Ze się odklei w czasie jazdy to jest możliwe, ale tylko w przypadku karbonowych obręczy na dużych zjazdach, a to dlatego, że żywica bardzo słabo odprowadza ciepło. Czasami na niektórych rowerach można zobaczyć nadpaloną żywicę na pow. do hamowania. Klej sie topi i wtedy szytka może zejść z obręczy, także w górach się trochę inaczej hamuje i trzeba uważać.
Ogólnie jak jest dobrze przyklejone to nie ma ch... żeby spadło, chyba, że w powyższym przypadku.
Plusy szytek:
-trzymanie w zakrętach
-komfort jazdy
-z reguły niższa masa kół pod szytki (mniej materiału na obręczach)
Minusy:
-wyższe opory toczenia (i niech nikt mi nie pi..., że jest inaczej, bo moge to udowodnić ;)) - najlepsi są mastersi: "szytki lepiej niosą", ta...
-cena (dobre szytki są droższe)
-zabawa z klejem
Postęp jaki się dokonał w ostatnich latach w dziedzinie opon jest ogromny. Szytki ominął i dlatego w stosunku do zywkłych opon mają coraz mniej zalet, a dla niektórych tych zalet nie ma w ogóle.
Coraz częściej zwykłe opony oferują komfort jazdy zbliżony do szytek (vide Pro 3 Race), dla zwykłego użytkownika szytki to tylko kłopot.
Szytki są dobre dla kogoś kto serio traktuje kolarstwo, uwielbia ten sport i lubi ten cały old-school związany z szytkami, ich klejeniem itd. i traktuje to jako jakieś wewnętrzne przeżycie ;)
szytki są bardziej odporne na przebicia, ale to nie sprawa żadnego oplotu (często firmy robią takie same wersje szytek i opon, np. Vittoria), tylko dlatego, że nie ma snake-bite'ów, czyli przecięć dętki przez ostrą krawędź jak tradycyjnej obręczy- czyli na dziurach dziury możesz nie złapać, ale syf wchodzi tak samo dobrze.
Klej kupujesz od producenta opon: cement continentala albo mastik vittorii są najlepsze.
nakładasz szytke na obręcz pompujesz i zostawiasz na dobe, zeby sie naciagneła. Potem ją zdejmujesz, smarujesz klejem obręcz, dwie warstwy, nie musisz sie spieszyć, pierwsza musi wyschnąc zanim nałożysz drugą. Potem troche kleju na szytke (od wewn. strony :P) i tutaj sie lepiej pośpieszyć. Potem naciągasz szytkę na obręcz co czasami może być problematyczne, ale ogólnie trudne nie jest.
Ze się odklei w czasie jazdy to jest możliwe, ale tylko w przypadku karbonowych obręczy na dużych zjazdach, a to dlatego, że żywica bardzo słabo odprowadza ciepło. Czasami na niektórych rowerach można zobaczyć nadpaloną żywicę na pow. do hamowania. Klej sie topi i wtedy szytka może zejść z obręczy, także w górach się trochę inaczej hamuje i trzeba uważać.
Ogólnie jak jest dobrze przyklejone to nie ma ch... żeby spadło, chyba, że w powyższym przypadku.
Plusy szytek:
-trzymanie w zakrętach
-komfort jazdy
-z reguły niższa masa kół pod szytki (mniej materiału na obręczach)
Minusy:
-wyższe opory toczenia (i niech nikt mi nie pi..., że jest inaczej, bo moge to udowodnić ;)) - najlepsi są mastersi: "szytki lepiej niosą", ta...
-cena (dobre szytki są droższe)
-zabawa z klejem
Postęp jaki się dokonał w ostatnich latach w dziedzinie opon jest ogromny. Szytki ominął i dlatego w stosunku do zywkłych opon mają coraz mniej zalet, a dla niektórych tych zalet nie ma w ogóle.
Coraz częściej zwykłe opony oferują komfort jazdy zbliżony do szytek (vide Pro 3 Race), dla zwykłego użytkownika szytki to tylko kłopot.
Szytki są dobre dla kogoś kto serio traktuje kolarstwo, uwielbia ten sport i lubi ten cały old-school związany z szytkami, ich klejeniem itd. i traktuje to jako jakieś wewnętrzne przeżycie ;)
ja jeżdże na dętkach ;)
Ale wymieniasz na miejscu szytkę albo używasz PitStopa Vittorii, niektórzy biorą to i to, inni sam pitstop, a jeszcze inni same szytki.
Poza tym zapomnialem dodać, że szytki mają dodatkowego plusa w postaci bezpieczeństwa. Jak stracisz nagle powietrze to szytka nie spada z opony podczas zjazdu - zdążysz wyhamować. No i jak masz aluminiowe obręcze na szytki to od biedy możesz na przebitej szytce wracać do domu. Kiedyś pamiętam, że ktoś na ostatnich kilometrach jazdy na czas przebił szytke i tak dojechał i był bodajże w top 3 ;) - nie opłacało się zatryzmywać i zmieniać koło bo by więcej stracił.
Ale wymieniasz na miejscu szytkę albo używasz PitStopa Vittorii, niektórzy biorą to i to, inni sam pitstop, a jeszcze inni same szytki.
Poza tym zapomnialem dodać, że szytki mają dodatkowego plusa w postaci bezpieczeństwa. Jak stracisz nagle powietrze to szytka nie spada z opony podczas zjazdu - zdążysz wyhamować. No i jak masz aluminiowe obręcze na szytki to od biedy możesz na przebitej szytce wracać do domu. Kiedyś pamiętam, że ktoś na ostatnich kilometrach jazdy na czas przebił szytke i tak dojechał i był bodajże w top 3 ;) - nie opłacało się zatryzmywać i zmieniać koło bo by więcej stracił.