Widok
a jak inaczej pojedziesz Al. Zwycięstwa po szosie gdzie zakaz jazdy rowerów jest jak obok ścieżka i to niezła?
Chciałbym żeby wszystkie ścieżki a możliwie jak najwięcej było jak ten odcinek na Al. Zwycięstwa od Placu Zebrań ludowych do Stacji lotos bo dalej to już kupa jest a nie ścieżka no jeszcze kawałek przy chińskiej ambasadzie i skrzyżowaniu z Uphagena.
Chciałbym żeby wszystkie ścieżki a możliwie jak najwięcej było jak ten odcinek na Al. Zwycięstwa od Placu Zebrań ludowych do Stacji lotos bo dalej to już kupa jest a nie ścieżka no jeszcze kawałek przy chińskiej ambasadzie i skrzyżowaniu z Uphagena.
chyba ktoś wcześniej zasugerował właściwy tok myślenia - szosówka na gdańskie ścieżki rowerowe nie nadaje się, bo porządne ścieżki ("czerwony asfalt") nie tworzą jeszcze sieci, ale sa tu i ówdzie.. czasem nawet przerywane kostką. Kiedyś z takiej ścieżki trzeba zjechać i albo dylać ulicą (śmietnik i dziury) albo po ścieżce, która jest nią tylko z nazwy.
Wg mnie absolutnym minimum na nasze ściezki jest trekking/cross z grubszymi oponami. W ub roku jeżdziłem jakies 2m-ce na szytkach i powiem tak - dziury żadnej nie miałem, ale moja d... mi podziękowała, jak przestałem ;)
Wg mnie absolutnym minimum na nasze ściezki jest trekking/cross z grubszymi oponami. W ub roku jeżdziłem jakies 2m-ce na szytkach i powiem tak - dziury żadnej nie miałem, ale moja d... mi podziękowała, jak przestałem ;)
;)
tak czytam ten temat i mam wrazenie ze to jakas paranoja u nas z tymi sciezkami. tak sie sklada ze jestem od jakiegos czasu w Finlandii w okolicach Turku i tutaj "sciezek rowerowych" jest od groma. de fakto sa to trakty pieszo rowerowe, mozna tez po nich jezdzic skuterami spalinowymi. ale pieszych i skuterow jest nie za duzo. trakty maja przewaznie ok 2,5m szerokosci i sa ze zwyklego czarnego asfaltu. jezdzi sie po tym znakomicie. przy kazdej troche bardziej ruchliwej drodze poprowadzony jest taki trakt. gdy trakt krzyzuje sie z droga - wtedy przechodzi tunelem po droga. tunele robi sie nawet wtedy gdy na trakcie pojawia sie jeden przechodzien czy tez rowerzysta na godzine. warto zaznaczyc ze tu musza ryc w skale zeby wkopac sie troche glebiej. Oczywiscie nie w kazdej sytuacji robi sie tunel, czasem jest zwykla zebra. ale tam, gdzie nie ma sciezek - wsiadasz i jedziesz bezstresowo ulica, a kierowcy omijaja cie szerokim lukiem. i mozna sie jeszcze jagod nazrec do woli, bo rosna tuz przy poboczu.
wczoraj na starej miejskiej kozie zrobilem 60 km, dzis 30 km, zupelnie bezstresowo. cos niebywalego.
aha, jeszcze jedno, ostatnio stoje przy drodze i nagle widze jak jeden samochod wyprzedza drugi. byla to taka sytuacja ze ja stalem na poboczu i wyprzedzajacy przefrunal obok mnie. w tym kraju ryk silnika gdy wszyscy jada w rownym rzadku to cos niezwyklego. stalo sie cos? nie to tylko turysta z polski.
wczoraj na starej miejskiej kozie zrobilem 60 km, dzis 30 km, zupelnie bezstresowo. cos niebywalego.
aha, jeszcze jedno, ostatnio stoje przy drodze i nagle widze jak jeden samochod wyprzedza drugi. byla to taka sytuacja ze ja stalem na poboczu i wyprzedzajacy przefrunal obok mnie. w tym kraju ryk silnika gdy wszyscy jada w rownym rzadku to cos niezwyklego. stalo sie cos? nie to tylko turysta z polski.
już piszę o co kaman... w Gdańsku, za pieniądze na ścieżki robi się od razu wszystko dookoła i pod spodem. Porządkuje "PAS DROGOWY" czy jak to inaczej się ładnei nazywa. Czyli za kasę na ścieżkę przy okazji robi chodnik i to co pod nim. Dlatego za ogromną kasę mamy taki mały efekt.
Z drugiej strony - nie ma miasta w Polsce, które robi to na taką skalę i tak sprawnie. (cokolwiek by pisało OLE)
Z drugiej strony - nie ma miasta w Polsce, które robi to na taką skalę i tak sprawnie. (cokolwiek by pisało OLE)
Scieżka może w tym miejscu jest niezła i z całą pewnością można tam jechać szosówką. Tylko poco jechać tam szosówką jeśli w praktyce nie można się rozpędzić. A nie można z dwóch powodów. Jest tam spory ruch i dwa niebezpieczne zakręty na których trzeba znacznie zwolnić a więc podsumowując - szybka jazda znacznie zwieksza tam prawdopodobieństwo zderzeń z innymi rowerzystami.
wiem wiem że bzdura sam nie po każdej ścieżce jadę, np. Jak syf na ścieżce leży to jadę ulica ale jak daje się po ścieżce jechać to czemu nie?
Dla bezpieczeństwa są ścieżki tylko czemu cały czas nie jest po jednej stronie albo obu droga dla rowerów?
To już oddzielny temat...
Co, będziesz z centrum Gdańska jechał do Gdyni czy Sopotu asfaltem gdy obok jest posprzątana ścieżka?
Kierowcy by cię otrąbili a jak byś na jakiegoś luja trafił np. Karka albo bandziora?
W radiu słyszałem niedawno że będzie realizowany projekt dalszej budowy ścieżki do Gdyni, chyba w Orłowie się kończy w lesie na plaży i ścieżka wzdłuż głównej ulicy to co w Sopocie się urywa..
Dla bezpieczeństwa są ścieżki tylko czemu cały czas nie jest po jednej stronie albo obu droga dla rowerów?
To już oddzielny temat...
Co, będziesz z centrum Gdańska jechał do Gdyni czy Sopotu asfaltem gdy obok jest posprzątana ścieżka?
Kierowcy by cię otrąbili a jak byś na jakiegoś luja trafił np. Karka albo bandziora?
W radiu słyszałem niedawno że będzie realizowany projekt dalszej budowy ścieżki do Gdyni, chyba w Orłowie się kończy w lesie na plaży i ścieżka wzdłuż głównej ulicy to co w Sopocie się urywa..