Widok
Witam,
nie chcę zakładać nowego wątku, a mam nurtujące mnie pytanie. Podczas rutynowej kontroli mój gin wykrył torbiel na jajniku. Od 1,5 przyjmuje antykoncepcję, żeby torbiel się wchłonęła. Niestety podczas ostatniej wizyty kontrolnej, okazało się że urosła i obecnie ma ponad 5cm. Odczuwam dolegliwości bólowe, parcie na pęcherz, wzdęcia. Markery nowotworowe CA125 są w normie. Lekarz, chce mnie poddać laparoskopii, decyzja zapadnie na następnej wizycie za parę dni.
Ile czasu czekałyście na operację, jak długo byłyście potem na zwolnieniu lekarskim, jaki szpital polecacie?
nie chcę zakładać nowego wątku, a mam nurtujące mnie pytanie. Podczas rutynowej kontroli mój gin wykrył torbiel na jajniku. Od 1,5 przyjmuje antykoncepcję, żeby torbiel się wchłonęła. Niestety podczas ostatniej wizyty kontrolnej, okazało się że urosła i obecnie ma ponad 5cm. Odczuwam dolegliwości bólowe, parcie na pęcherz, wzdęcia. Markery nowotworowe CA125 są w normie. Lekarz, chce mnie poddać laparoskopii, decyzja zapadnie na następnej wizycie za parę dni.
Ile czasu czekałyście na operację, jak długo byłyście potem na zwolnieniu lekarskim, jaki szpital polecacie?
Polecam Szpital Miejski w Gdyni i dr Rafała Ciepłucha. Nie jest konieczna wcześniejsza wizyta. Pan Ordynator zapisuje na zabiegi normalnie, po kolei, bez znajomości. Wystarczy mieć skierowanie i zapisać się na wizytę w Szpitalu, podczas której Dr wyznacza termin wizyty przedoperacyjnej i operacji. Przed operacją przechodzi się wszystkie niezbędne badania, wszystko na NFZ. Naprawdę warto, ja byłam operowana w listopadzie i na to samo. Czeka się około miesiąca, na dodatkowe konsultacje szkoda czasu, torbiel endometrialną trzeba niestety operować. Powodzenia
hej,
ja miałam poltora roku temu operację wykonaną w szpitalu w Gdyni- Szpital Miejski.
szczerze polecam-był to moj pierwszy pobyt w szpitalu i bylam mega przerażona. ale opieka na oddziale ginekologicznym,zyczliwośc pielegniarek oraz lekarzy przełamała moj strach więc czułam się wyjatkowo dobrze,komfortowo oraz zauwazoną pacjentką- nie jedną z wielu.
polecam!!
ja miałam poltora roku temu operację wykonaną w szpitalu w Gdyni- Szpital Miejski.
szczerze polecam-był to moj pierwszy pobyt w szpitalu i bylam mega przerażona. ale opieka na oddziale ginekologicznym,zyczliwośc pielegniarek oraz lekarzy przełamała moj strach więc czułam się wyjatkowo dobrze,komfortowo oraz zauwazoną pacjentką- nie jedną z wielu.
polecam!!
Między nogi zaglądają tam podczas badania w dniu przyjęcia, a po operacji to juz nie;))) No i lepiej samej w domu się wygolić,bo jak nie to bierze się za to pielęgniarka...;)))Ogólnie wszystko da sie tam znieść,moim zdaniem nie jest żle ale to kwestia osobistego odbioru,ale ja i tak byłam ledwo żywa ze strachu,ja to z tych baaaaaaaaaaaaardzo bojących się szpitali jestem:)
Świecenie golizną przy innych pacjentkach nie musi być na porządku dziennym. Na oddziale ginekologicznym w szpitalu miejskim w Gdyni pielęgniarki ubierają pacjentki po operacji w przygotowane koszule nocne przed wizytą lekarzy. A w czasie obchodu ordynator lub inny lekarz odsłania sobie sam tyle, ile mu potrzebne. Oceniając ranę czy krwawienie nie musi przecież oglądać mnie całej.
a wiec szpital wojewodzki wybieram bo dobrze go wspominam ze wzgledu na fakt ze tam rodzilam. mimo ze mialam okazje poznac tez patologie ciazy to nie moglam narzekac. co do golizny to jakos super sie nie czuje na golasa przy obcych ale co maja ogladac na ginekologii... no przeciez nie stopy :P po porodzie przeciez tez sala 4 osobowa a krocze ogladali kilka razy dziennie i nie bylo zaslaniania. krew nie krew gacie w dol!
Poszkodowana-ja nie pisałam o oddziale chirurgii bo domyślam się ,że tam miałaś wycinany wyrostek:) Jesli chodzi o oddział chirurgii w tym szpitalu to ja również mam ogromną ilość zastrzeżeń i zgadzam się z Tobą ,że za takie potraktowanie jak Ciebie ja bym zrobiła awanturę albo złożyła skargę.Sama miałam tragiczne przejścia jesli chodzi o oddział chirurgii w tamtejszym szpitalu i nikomu bym go nie poleciła. Natomiast uważam ,że nie można łączyc tych dwóch oddziałów-są mega inne pod każdym względem i nic ich ze soba nie łączy. Oddział ginekologii mogę polecić z czystym sumieniem. Myślę również,że nasza koleżanka która założyła ten wątek musi liczyć się z tym,że o każdym szpitalu będzie czytać i dobre i złe opinie:))) Zależy od doświadczeń piszącej daną opinię osoby a wiadomo,że można trafić różnie.
To i ja się odniosę. Ilekroć czytałam historie dziewczyn, które miały operacje ginekologiczne a czytałam ich sporo i na różnych forach, zawsze do operacji dostawały jakąs szpitalną koszulę, co by zmniejszyć skrępowanie, potem po operacji przebierano je z powrotem w te koszulki.
Szpital wojewódzki to chyba jedyny szpital w Polsce, który na tym szczędzi. Ja miałam tam usuwany wyrostek i po operacji leżałam na sali 9-osobowej. Nie uszanowano mojego prawa do intymności, lekarz na obchodzie przyszedł i odkrył mnie całą, ja sie w tym momencie obudziłam zszkowana, leżałam z gołymi piersiami a on sprawdzał mój brzuch :(. Ponieważ nie miałam cewnika i nie byłam w stanie się załatwić to wywleczono mnie z łóżka i usadzono NAGO na krzesełku obok, abym się załatwiła. Niczym mnie nie okryto, niczym nie odgrodzono od pozostałych osób. Byłam tak tym zestresowana że oczywiście nic to nie dało poza spowodowaniem płaczu. Szkoda że nie złożyłam skargi bo jak widać nic się nie zmieniło.
Szpital wojewódzki to chyba jedyny szpital w Polsce, który na tym szczędzi. Ja miałam tam usuwany wyrostek i po operacji leżałam na sali 9-osobowej. Nie uszanowano mojego prawa do intymności, lekarz na obchodzie przyszedł i odkrył mnie całą, ja sie w tym momencie obudziłam zszkowana, leżałam z gołymi piersiami a on sprawdzał mój brzuch :(. Ponieważ nie miałam cewnika i nie byłam w stanie się załatwić to wywleczono mnie z łóżka i usadzono NAGO na krzesełku obok, abym się załatwiła. Niczym mnie nie okryto, niczym nie odgrodzono od pozostałych osób. Byłam tak tym zestresowana że oczywiście nic to nie dało poza spowodowaniem płaczu. Szkoda że nie złożyłam skargi bo jak widać nic się nie zmieniło.