Widok
trenażer
interesuje mnie jak sie ma trening w 4 ścianach do prawdziwej jazdy po szosie? wydaje mi się że godzina kręcenia w domu nie równa jest godzinie jazdy na szosie...
a i jak sobie poradzić z niezdrowym wpływem nieprzerwanego kręcenia na genitalnia? założyłem siodło z dziurą ale i tak po pół godzinie młucenia wszystko mi drętwieje... normalnie jak sobie na szosce śmigałem na starym siodełku (takie zwykłe jakieś bez dziur i innych wynalazków) to nie było z tym problemu.
a i jak sobie poradzić z niezdrowym wpływem nieprzerwanego kręcenia na genitalnia? założyłem siodło z dziurą ale i tak po pół godzinie młucenia wszystko mi drętwieje... normalnie jak sobie na szosce śmigałem na starym siodełku (takie zwykłe jakieś bez dziur i innych wynalazków) to nie było z tym problemu.
Zalezy jak krecisz ale w warunkach rzeczywistych to opory sa wieksze, wiec godzina krecenia w domu nie jest rowna godzinie krecenia na szosie jak zreszta napisales.
Porusze teraz problem drętwienia... tej no... PYTY ;-D
Ja zmieniam polozenie siedzenia na siodelku co jakis czas i wtedy wszystko gra, a jesli siedzisz caly czas bez ruchu na siodelku to predzej czy pozniej zacznie dretwiec. Jak jezdzisz na szosie czy w terenie zawsze sa jakies przeszkody ( dziury w nawierzchni) ktore wymuszaja podniesienie tylka z siodelka i robisz to automatycznie, dlatego w warunkach domowych trzeba o tym pamietac. Mysle ze zadne super siodelko nie pomoze, chyba ze znalazles wkoncu takie ktore idealnie pasuje do ksztaltu twojego tylka i kosci kulszowych.
Nie wymiekaj, bedzie dobrze ;-P
Porusze teraz problem drętwienia... tej no... PYTY ;-D
Ja zmieniam polozenie siedzenia na siodelku co jakis czas i wtedy wszystko gra, a jesli siedzisz caly czas bez ruchu na siodelku to predzej czy pozniej zacznie dretwiec. Jak jezdzisz na szosie czy w terenie zawsze sa jakies przeszkody ( dziury w nawierzchni) ktore wymuszaja podniesienie tylka z siodelka i robisz to automatycznie, dlatego w warunkach domowych trzeba o tym pamietac. Mysle ze zadne super siodelko nie pomoze, chyba ze znalazles wkoncu takie ktore idealnie pasuje do ksztaltu twojego tylka i kosci kulszowych.
Nie wymiekaj, bedzie dobrze ;-P
a mi sie wydaje ze godzina zapierpzania w domu daje bardziej popalić niż na trasie... na szosce poginasz sobie to z górki to pod górkę, tu sobie na luzie sie poturlasz, tam na stojąco dokręcisz i jest urozmaicenie. A na trenażerze to non toper na ciśnieniu dajesz z dupą na stołku i ni ma jak dać odpozcąć nixli tylko przerywają kręcenie... i to chyba jest powód drętwienia pyty...
a wiec tak..mnie problem dretwienia nie spotkal do tej pory, kwestia pyty hehe
co do zmeczenia to godzina w domu nie rowna sie godzinie na polu, jednak przez godzine w domu mozna dac taki ogien ze naprawde wejdzie w nogi, wada trenazera jest to ze nie da sie robic objetosci, tzn da sie ale ja ni ch..a nie dam rady wysciedziec 4h :)
co do zmeczenia to godzina w domu nie rowna sie godzinie na polu, jednak przez godzine w domu mozna dac taki ogien ze naprawde wejdzie w nogi, wada trenazera jest to ze nie da sie robic objetosci, tzn da sie ale ja ni ch..a nie dam rady wysciedziec 4h :)
Ostatnio często widuję gościa w okolicach początku obwodowej (Gdynia Chylonia - Cisowa ) , zapodaje na rowerze górskim i ma taki fajny czepek na głowie wiązany na sznureczek pod brodą - ten na pewno nie ma trenażera bo jedzie w snieżycę i w deszcz .
Myślę żę bardziej od utraty zdrowia opłacało by mu się zaopatrzyć w taki sprzęt .
Myślę żę bardziej od utraty zdrowia opłacało by mu się zaopatrzyć w taki sprzęt .
tak, ja mam mature w tym roku, ale najpierw za nieco ponad tydzien bergson winter challenge;] wiec nie mam wyjscia-nawet jak mialbym trenazer to i tak musialbym jezdzic na zewnatrz zeby sie przyzwyczajac do trudnych warunkow:)
oczywiscie jezdze w windtopperach, oddychajacej bieliznie, ocieplaczach neoprenowych, zamienilem wyscigowe sidi na swoje stare turystyczne spd-y itd. bede zyl:) wiem ze moze mi wyjsc na starosc ale co mam zrobic. wiecej biegam zamiast jezdzic ale te kilka-kilkanascie godzin i tak musze na siodelku spedzic tygodniowo, co zrobic...? :|
oczywiscie jezdze w windtopperach, oddychajacej bieliznie, ocieplaczach neoprenowych, zamienilem wyscigowe sidi na swoje stare turystyczne spd-y itd. bede zyl:) wiem ze moze mi wyjsc na starosc ale co mam zrobic. wiecej biegam zamiast jezdzic ale te kilka-kilkanascie godzin i tak musze na siodelku spedzic tygodniowo, co zrobic...? :|
suri napisał(a):
> oczywiscie jezdze w windtopperach, oddychajacej bieliznie,
> ocieplaczach neoprenowych, zamienilem wyscigowe sidi na swoje
> stare turystyczne spd-y itd. bede zyl:) wiem ze moze mi wyjsc
> na starosc
ale co Ci ma wyjsc na starość ? poza włosami :)
słyszałeś kiedykolwiek coś o szkodliwości uprawiania sportów zimowych ? A niby dalczego jeżdzenie na rowerze miało by szkodzić a bieganie na nartach nie? Przcież obydwie dyscypliny sa wytrzymałościowe.
> oczywiscie jezdze w windtopperach, oddychajacej bieliznie,
> ocieplaczach neoprenowych, zamienilem wyscigowe sidi na swoje
> stare turystyczne spd-y itd. bede zyl:) wiem ze moze mi wyjsc
> na starosc
ale co Ci ma wyjsc na starość ? poza włosami :)
słyszałeś kiedykolwiek coś o szkodliwości uprawiania sportów zimowych ? A niby dalczego jeżdzenie na rowerze miało by szkodzić a bieganie na nartach nie? Przcież obydwie dyscypliny sa wytrzymałościowe.