Widok

uwaga na debila

Rowery Motoryzacja Temat dostępny też na forum:
Kierowca czarnej hondy GKW 8T60 wyprzedza na gazetę rowerzystów tylko po to, aby zyskać 15 metrów w korku, a następnie łapie na przyhamowanie. Po zwróceniu uwagi wyciąga gaz pieprzowy i grozi jego użyciem. Szkoda, że nie miałem dzisiaj kamerki.
popieram tę opinię 40 nie zgadzam się z tą opinią 15
i słusznie ^_^
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Bez komentarza.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wybacz, jestem heteroseksualny ^^
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
btw. ten tytuł wątku zaczyna nabierać innego znaczeina :>
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
ale wyzej pod zdjęciem napisałeś: "Tak robić nie wolno, chyba że rowerzysta zgodzi się, aby ktoś opierał się o jego bobika."

no więc ja się zgodziłem żebyś się oparł przecież...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli chcesz komentować, podciągnij się z zasad pisowni ojczystego języka - tępa łyżwo.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Aleś ty tępy jesteś halewicz, nie ma tematu, wszędzie wrzucasz te swoje "mądrości"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nie, nie możesz opierać się ani o mój samochód, ani o żaden inny, chyba że kierowca wprost udzieli Tobie na to zgody.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ja się przecież zgodziłem, rozumiem ze mogę się o twoj samochód oprzeć?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
@Rysiek, quote: "Generalnie - NIE, nie zgadzam się, aby przechodnie tłumnie opierali się o mój rower"

A ja się nie zgadzam, aby rowerzyści, bądź ktokolwiek inny opierał się o mój samochód bez mojej zgody. EOT.

image
Tak robić nie wolno, chyba że rowerzysta zgodzi się, aby ktoś opierał się o jego bobika.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Rysiek, nie dyskutuj z nim.

"Nie dyskutuj z debilem! Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zasada wzajemności nie dotyczy wszystkiego i wszystkich sytuacji. Ja jako pieszy mogę przechodzić przez jezdnię, ty jako kierowca po chodniku nie możesz jeździć. O ile rozumiem, że kobieta z wózkiem oczekuje ode mnie, że pomogę wytargać ten wózek z tramwaju/po schodach, to kompletnie nie oczekuję, że ta kobieta, albo pasażer wózka poniosą mnie do budki z piwem. Ja mogę się przepychać w korku prawą i lewą stroną (bo tak stanowi prawo), samochód nie.

Odpowiedź na pytanie:
Jeśli by starszy człowiek złapał za ramę i oparł się, to bym w pierwszym odruchu przytrzymał mocniej rower, potem spojrzał na człowieka, o co chodzi.
Ale gdybym rozpoznał Halewicza, to bym złapał swój bicykl i uciekł z krzykiem.
Generalnie - NIE, nie zgadzam się, aby przechodnie tłumnie opierali się o mój rower i rozumiem kierowców, że nie są zadowoleni/robią awantury - z innych powodów - ja, bo tracę stabilność, kierowca, bo się lakier rysuje/bo naruszane jest święte prawo własności.
Jak pisałem, dostawczaki i ciężarówki w większości tolerują takie praktyki.
I na tym urywam dyskusję.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
A gdzież ja się placzę? Przecież ci napisałem że jak masz problemy z ustaniem na dwóch nogach to się śmiało opieraj.

Tylko osobiscie ci to odradzam bo rower w przeciwieństwie do auta nie jest zbyt stabilny tym bardziej gdy ktoś na nim siedzi. Zrobisz krzywdę sobie, rowerzyscie i jeszcze komuś innemu obok. Lepiej skorzystać z lampy, słupa czy barierki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Strasznie się plączecie obydwaj w odpowiedziach...Przecież chodzi o zasadę, nie o faktyczne opieranie się o bicykla, ale doskonale i Ty i Twój przedmówca o tym wiecie ^_^

Zasada wzajemności - skoro nie widzicie nic niestosownego w opieraniu się o cudzy samochód, to powinniście nie mieć nic przeciwko opieraniu się o Wasz rower. Nieprawdaż? o_O
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jesli jestes już w tym wieku w ktorym ma sie problemy z utrzymaniem równowagi na dwóch nogach to proszę bardzo. Domyślam się ze i z wyższymi funkcjami masz ten sm problem, skoro uważasz, że rower będzie równie stabilny co kilkusetkilogramowy samochód na czterech kołach, wiec dla twojego bezpieczeństwa ci podpowiem - nie jest. Jak sie nie chcesz glebnać na bok razem z rowerem i rowerzystą i niedaj boże nadzieć na kierownicę, to odradzam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Twój punkt widzenia z godziny 11:57 nie jest odpowiedzią na moje, skądinąd proste, pytanie, zatem zadam jest ponownie:

"czy stojąc na przejściu, pozwolisz mi się oprzeć o swój rower? Tak lekko się oprę, dla lepszej wpinki w but, co Ty na to powiesz?"

Odpowiedź chyba nie wymaga jakiejś szczególnej licentia poetica? Tak, zgodziłbym się/Nie, nie zgodziłbym się.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Prawda. Punkt zaczepienia z bilo-czymśtam? Nie pamiętam ;)

Swój pogląd na temat opierania się wyłuszczyłem w tym wątku o 11:57.

Kiedyś na przejeździe rowerowym, poprosiłem jedną panią pieszą, by się odsunęła, bo chciałbym się oprzeć o sygnalizator. Zrobiła miejsce i uśmiechnęliśmy się do siebie. To była ta Twoja słynna wojna wszystkich z rowerzystami.
Teraz na przejazdach często do sygnalizatorów montują takie rurki - chyba właśnie do opierania się.
A jak będziesz czuł się słabo, to cię jeszcze podtrzymam i na 112 zadzwonię. Wyjątek - alkohol. Są we mnie pokłady znieczulicy i aspołecznej postawy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Literówka, czasami mi się zdarza uciąć literę lub gdzieś dodać - doskonale wiesz, że nie popełniam błędów językowych...no ale gdzieś trzeba znaleźć punkt zaczepienia, gdy brakuje argumentów, prawda? o_O

To może wróćmy do meritum, czyli opierania się o rower - czy stojąc na przejściu, pozwolisz mi się oprzeć o swój rower? Tak lekko się oprę, dla lepszej wpinki w but, co Ty na to powiesz?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
W but. W języku polskim istnieje biernik i dla męskich nieżywotnych przybiera on najczęściej formę mianownika. Ja się o "samochoda" nie opieram. Rozumiem, że Ty wpinasz się w pedała, podczas gdy my - w pedał.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@hedles quot: "No ale wiadomo, dotknięcie samochódu to jedna z większych zniewag ze strony rowerzysty." - czy stojąc obok Ciebie na przejściu dla pieszych, gdy Ty siedzisz na rowerze, mogę się o Twój rower oprzeć? Wiesz...chciałbym mieć dobrą wpinkę w buta, gdy ruszę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry