Widok
heh no dokladnie tak jak wyzej napisano robil moj wujek, z poczatku wzbudzalo to zdziwienie ale pozniej ludzie sie przyzwyczaili... tylko troche to klopotliwe jak np pchac sie na poddasze gmachu glownego, albo 8 pietro OiO z rowerkiem, niby sa windy... ale zawsze zapchane... takze chyba zrezygnuje z tej idei... albo wezme sobie tutaj jakas koze wiekowa, ze jak zginie to duzej straty nie bedzie :D
jak ktos jezdzi na OiO rowerem za 4 kola to niech sie potem nie dziwi ze znika. tak sie stalo w przypadku mojego znajomego. Na OiO przypinam rower albo do podjazdu dla wozkow i jest wtedy na oku portiera/ki (mam nadzieje) albo w szatni (to raczej w zimie). i nic sie nigdy nie stalo. pod GG do znaku drogowego kolo kanciapy strazniczej. czyli ruchliwe miejsca. grunt to porzadne zapiecie i nie za dobry rower.