Re: uwielbiam
W ramach "kwasowych" dowcipów:
We wojsku (jako jeden z niewielu, który miał dostęp do kwasu siarkowego - a już na pewno jedyny rozgarnięty na tyle, że wiedziałem, jak działa) robiłem...
rozwiń
W ramach "kwasowych" dowcipów:
We wojsku (jako jeden z niewielu, który miał dostęp do kwasu siarkowego - a już na pewno jedyny rozgarnięty na tyle, że wiedziałem, jak działa) robiłem mniej lubianym kolegom dowcipy w postaci wieczornej otoczki z kwasu na ich trampkach, tuż ponad linią gumowej podeszwy. Rano oczywiście nie było najmniejszego śladu.
Dopiero po kilku dniach chłopaki się bardzo dziwili wracając w trampkach - ale na bosaka - z zaprawy porannej :]
zobacz wątek