Widok
Antyspołeczny napisał(a):
> "Nie do konca", rozwiniesz to?
> I jaka musi byc ta wlascicielka by cie zainteresowac?
"Nie do końca" to znaczy że nie w pełni się zgadzam;) Piersi potrafią być różne, tak jak ich właścicielki. Mi osobiście nie podoba się absolutnie każdy biust. Nie lubię dużych piersi, bo kojarzą mi się z takim typem matki Polki. Nie ma - dla mnie - w takiej kobiecie za grosz tajemniczości. Wydaje się być taką ciepłą, serdeczną dobrą mamusią, w której biust każdy chciałby się bepziecznie wtulić. Szczupłe kobiety z małym (ale z kolei bez przesady w drugą stronę) biustem mają w sobie coś tajemniczego, fascynującego , jakoś tak to widzę. Być może dlatego, że sama niestety nie grzeszę małymi piersiami i zawsze podoba się to, czego się samemu nie ma;)
No inna sprawa to silikony. Mój Boże, jak to się może podobać, takie sztuczne, nadymane do granic wytrzymałości i sterczące niczym "Dwie wieże";) pozostanie dla mnie zagadką na wieki;)
Kwestia gustu. Ale na pewno nie mojego.
> "Nie do konca", rozwiniesz to?
> I jaka musi byc ta wlascicielka by cie zainteresowac?
"Nie do końca" to znaczy że nie w pełni się zgadzam;) Piersi potrafią być różne, tak jak ich właścicielki. Mi osobiście nie podoba się absolutnie każdy biust. Nie lubię dużych piersi, bo kojarzą mi się z takim typem matki Polki. Nie ma - dla mnie - w takiej kobiecie za grosz tajemniczości. Wydaje się być taką ciepłą, serdeczną dobrą mamusią, w której biust każdy chciałby się bepziecznie wtulić. Szczupłe kobiety z małym (ale z kolei bez przesady w drugą stronę) biustem mają w sobie coś tajemniczego, fascynującego , jakoś tak to widzę. Być może dlatego, że sama niestety nie grzeszę małymi piersiami i zawsze podoba się to, czego się samemu nie ma;)
No inna sprawa to silikony. Mój Boże, jak to się może podobać, takie sztuczne, nadymane do granic wytrzymałości i sterczące niczym "Dwie wieże";) pozostanie dla mnie zagadką na wieki;)
Kwestia gustu. Ale na pewno nie mojego.
Jednym slowem to troche malo. Nawet nie wiadomo czy herezje w sensie negatywnym czy pozytywnym.
Skoro to tylko jedno slowo to zapewne zawiera w sobie esencje calej pelnej wypowiedzi, najezonej niespozyta iloscia argumentow. Zmusilem sie tez dlatego, i poszukalem dokladnego wyjasnienia czym sa "herezje" . Wedlug encyklopedi to "odstępstwo od powszechnie przyjętych poglądów". Wiec jak dla mnie Twoje okreslenie jest bardzo pozytywne. W obecnych czasach bardzo zwraca sie uwage na wyglad, facet ocenia kobiete na podstawie jej piersi, a i kobiety tak oceniaja swoja wartosc ... Tak wiec moje herezje sa jak herezje Jezusa czy innych ludzi ktorych herezje w pozytywny sposob zmienily swiat. Reasumujac jednym zdaniem :
Dziekuje za komplement. :))
Skoro to tylko jedno slowo to zapewne zawiera w sobie esencje calej pelnej wypowiedzi, najezonej niespozyta iloscia argumentow. Zmusilem sie tez dlatego, i poszukalem dokladnego wyjasnienia czym sa "herezje" . Wedlug encyklopedi to "odstępstwo od powszechnie przyjętych poglądów". Wiec jak dla mnie Twoje okreslenie jest bardzo pozytywne. W obecnych czasach bardzo zwraca sie uwage na wyglad, facet ocenia kobiete na podstawie jej piersi, a i kobiety tak oceniaja swoja wartosc ... Tak wiec moje herezje sa jak herezje Jezusa czy innych ludzi ktorych herezje w pozytywny sposob zmienily swiat. Reasumujac jednym zdaniem :
Dziekuje za komplement. :))
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"