Widok
ktos mi podpowiedzial, ze R.Banach byl w kadrze Polski, wiec to cos znaczy.Miejsce takich Killerow jest w np. w Skoda MTB/LangTeam Grand Prix MTB....Na ich miejscu wystartowalbym w BT, czemu nie, zawsze to podnosi range...jednak zrezygnowalbym z klasyfikacji (np. odpuszczajac ukonczenie zawodow i potraktowlabym to jako trening, tak jak to czasami robi np. M.Włoszczowska...
pozatym nie można nikomu zabronić startów w danym wyścigu , bo tak sobie życzysz. kolego sport jest sportem , a jeżeli kogoś boli że ktoś jest lepszy to zawsze znajdzie powód żeby to sobie wytłumaczyć. licencja jest tylko papierkiem , który może mieć każdy . i nie oznacza ona że ktoś jest profi. wnisek jest taki żeby więcej ćwiczyć , mniej gadac ; ) pozdrawiam
Cieszy mnie dyskusja. Choc żadnych nowosci mi nie przekazaliscie. Wyjasnijmy pojęcia:
zawodowiec, profi, licencjonowany: ktos kto ma sponsora, czy to na sprzęt czy to na wyjazdy, albo czerpie inne profity. Do tego często należy do klubu gdzie jest pod okiem trenera. Ma ułożony program treningów z scisle przeznaczonym na to czasem. Nie wspomne o diecie. Posiada licencje po to aby móc startowac w imrezach najwyższego poziomu w kraju. Generalnie całe życie ułożone pod kontem zdobywnia wyników w imprezach.
amator,pasjonata: ktos kto lubi jeździc na rowerze i spędza na nim każdą wolna chwile. Czasami organizuje sobie plan treningów, ale wszytko robi we własnym zakresie i za własne fundusze i co najważniejsze dla zabawy. I nie umartwia sie dietami. Jeździ bo lubi a nie jeździ bo musi.
Jeżeli np. taki Pan Banach jeden z drugim wracaja z Francji bo jeździli tam zawodowo na kolarkach i wpadaja na amatorskie zawody to niczym mi nie imponują. Co innego Pan z numerem 66 z MTB BikeTour rower ze sztywnym amorem z przodu i 3 miejsce na pudle to jest cos.
Wniosek: masz licencje (choc łatwo można jązdobyc) to znaczy że chcesz sie scigac na najwyższym krajowym poziome, wiec przydala by sie dla takich panów subkategoria w większosci wyscigów.
zawodowiec, profi, licencjonowany: ktos kto ma sponsora, czy to na sprzęt czy to na wyjazdy, albo czerpie inne profity. Do tego często należy do klubu gdzie jest pod okiem trenera. Ma ułożony program treningów z scisle przeznaczonym na to czasem. Nie wspomne o diecie. Posiada licencje po to aby móc startowac w imrezach najwyższego poziomu w kraju. Generalnie całe życie ułożone pod kontem zdobywnia wyników w imprezach.
amator,pasjonata: ktos kto lubi jeździc na rowerze i spędza na nim każdą wolna chwile. Czasami organizuje sobie plan treningów, ale wszytko robi we własnym zakresie i za własne fundusze i co najważniejsze dla zabawy. I nie umartwia sie dietami. Jeździ bo lubi a nie jeździ bo musi.
Jeżeli np. taki Pan Banach jeden z drugim wracaja z Francji bo jeździli tam zawodowo na kolarkach i wpadaja na amatorskie zawody to niczym mi nie imponują. Co innego Pan z numerem 66 z MTB BikeTour rower ze sztywnym amorem z przodu i 3 miejsce na pudle to jest cos.
Wniosek: masz licencje (choc łatwo można jązdobyc) to znaczy że chcesz sie scigac na najwyższym krajowym poziome, wiec przydala by sie dla takich panów subkategoria w większosci wyscigów.
do amator, jak chcesz to też pojedź do Francji czy Włoch i pojeździj zawodowo a potem wróć i wygraj MTB biketour zamiast płakać na tym forum, że dostajesz w dupę od zawodowców. Ferrari zawsze będzie szybsze od Skody Felicji ;) Ciesz się lepiej, że możesz na pomorskiej ziemi pojechać w tym samym wyścigu z zawodowcami.
Oj marudzicie strasznie, jacy to jesteście biedni, pokrzywdzeni…..Temat tyle razy był ponawiany a nadal wywołanie takie burzliwe emocje . Tak naprawdę aby zostać ”zawodowym kolarzem” (w rozumowaniu części ludzi) wystarczy wypełnić kwestionariusz i wydać w zależności od kategorii ok..60zł. A wtedy nawet siwy dziadek z białą laską na Wigrach, Jaguarach czy innych Jubilatach może zostać tzw. ”zawodowym kolarzem”. Czy jest wam aż tak ciężko zrozumieć że papier nie robi z nikogo kolarza zawodowego? O tym świadczą WYNIKI (i to nie na Bike Tourach czy innym Family Cupie)a nie jak jeszcze raz podkreślam kawałek papieru. Jeśli chcecie wyrzucić czy też oddzielić tych wszystkich wycinaków to tak naprawdę znowu na zawodach będzie pusto – wystarczy sobie przypomnieć kilka wyścigów z tamtego roku . Lepiej wzięlibyście się za coś pożytecznego i może trochę pojeździli, potrenowali czy chociażby poszli na piwo.
http://chomikuj.pl/Bolek0
ktoś tu chyba nie umie przegrywać... to właśnie przegrana powinna Cie motywować do dalszego działania jeśli masz zamiar mieć lepsze wyniki, a jak twierdzisz jesteś pasjonatą więc z definicji jeździsz dla własnej satysfakcji i radochy a nie dla wyników prawda?
poza tym, nie tylko czołówka krajowa ma sponsorów, są mniejsi i więksi niektórzy dają kasę tylko na wpisowe i stroje a niektóre dają 10 rowerów .
radzę nabrać szacunku do kolarzy, bo jeśli już szanowni bracia Banachowie i Pan Krzywy staja na pudle to nie dla tego, że Vitesse im za to płaci, daje strój i sprzęt bo to nie jest kluczowe dla sukcesu, tylko wieloletnia ciężka praca, setki godzin treningów i wiele wyrzeczeń życiowych. Rower, strój, dieta to dodatek, liczy się włożony wkład pracy i to on decyduje o sukcesie.
Więc przestań za przeproszeniem pie**rzyć, bo brak Ci nawet podstawowej wiedzy.
Sport to sprawiedliwa rywalizacja i szacunek do przeciwników, a wygrywa najlepszy, to chyba proste.
poza tym, nie tylko czołówka krajowa ma sponsorów, są mniejsi i więksi niektórzy dają kasę tylko na wpisowe i stroje a niektóre dają 10 rowerów .
radzę nabrać szacunku do kolarzy, bo jeśli już szanowni bracia Banachowie i Pan Krzywy staja na pudle to nie dla tego, że Vitesse im za to płaci, daje strój i sprzęt bo to nie jest kluczowe dla sukcesu, tylko wieloletnia ciężka praca, setki godzin treningów i wiele wyrzeczeń życiowych. Rower, strój, dieta to dodatek, liczy się włożony wkład pracy i to on decyduje o sukcesie.
Więc przestań za przeproszeniem pie**rzyć, bo brak Ci nawet podstawowej wiedzy.
Sport to sprawiedliwa rywalizacja i szacunek do przeciwników, a wygrywa najlepszy, to chyba proste.
Dokładnie chciałem to samo napisać, R. Banach nie posiada licencji i jest takim amatorem jak każdy z Was, tu marudzących. Poza tym poziom naszych bajkturów i tak jest żenująco niski w porównaniu krajowej czołówki, więc Ci, któzy dostają tam duble i jeszcze marudzą powinni się mocno zastanowić nad tym, co sobą reprezentują.
ja to nigdy w zadnym wysciugu nie brałem udziału ale coś w tym jest.
Np w regatach stosuje sie najróżniejsze klasy, przeliczniki czy handicapy. Aby wyrównać poziom.
Jak gram na sieci w QL to też najpierw sie okresla skill gracza a potem gra on sobie z sbie równymi/podobnymi.
Wiec pomysł teoretycznie jest dobry (dlatego też są np grupy wiekowe) praktycznie jednak niewykonalny bo niby na jakiej podstawie miano by klasyfikować uczestników?
Np w regatach stosuje sie najróżniejsze klasy, przeliczniki czy handicapy. Aby wyrównać poziom.
Jak gram na sieci w QL to też najpierw sie okresla skill gracza a potem gra on sobie z sbie równymi/podobnymi.
Wiec pomysł teoretycznie jest dobry (dlatego też są np grupy wiekowe) praktycznie jednak niewykonalny bo niby na jakiej podstawie miano by klasyfikować uczestników?