Widok

wygrane wyścigi

Czy nie uważacie że zawodnicy z licencją powinni miec osobną klasyfikacje na każdych zawodach? Chociażby taki MTB bike tour MOSIRu. Co to za sztuka wygrac jako zawodowiec regionalny amatorski wyscig. I byc najlepszym "zawodowcem" wśród przeciętnych amatorów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
licencja≠zawodowstwo
A jak żal d... ściska, że nie dajesz rady, to ćwicz więcej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ktos mi podpowiedzial, ze R.Banach byl w kadrze Polski, wiec to cos znaczy.Miejsce takich Killerow jest w np. w Skoda MTB/LangTeam Grand Prix MTB....Na ich miejscu wystartowalbym w BT, czemu nie, zawsze to podnosi range...jednak zrezygnowalbym z klasyfikacji (np. odpuszczajac ukonczenie zawodow i potraktowlabym to jako trening, tak jak to czasami robi np. M.Włoszczowska...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe widze wracamy do tematu po baaaardzo dlugiej przerwie... :)
amatorze zrozum ze licencje moze miec nawet Twoja babcia, to tylko kwit ktory daje mozliwosc startow na "innych" wyscigach, kompletnie nie ma zwiazku z poziomem sportowym zawodnika.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pozatym nie można nikomu zabronić startów w danym wyścigu , bo tak sobie życzysz. kolego sport jest sportem , a jeżeli kogoś boli że ktoś jest lepszy to zawsze znajdzie powód żeby to sobie wytłumaczyć. licencja jest tylko papierkiem , który może mieć każdy . i nie oznacza ona że ktoś jest profi. wnisek jest taki żeby więcej ćwiczyć , mniej gadac ; ) pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Albo niech sobie wyrobi licencje, to będą "na równi":]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Poszukaj na archiwum dyskusji na ten temat. Wyplywa on zawsze po pierwszym wyscigu w sezonie :D Wniosek jest taki, ze zawodowcy chocby bez licencji powinni startowac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cieszy mnie dyskusja. Choc żadnych nowosci mi nie przekazaliscie. Wyjasnijmy pojęcia:

zawodowiec, profi, licencjonowany: ktos kto ma sponsora, czy to na sprzęt czy to na wyjazdy, albo czerpie inne profity. Do tego często należy do klubu gdzie jest pod okiem trenera. Ma ułożony program treningów z scisle przeznaczonym na to czasem. Nie wspomne o diecie. Posiada licencje po to aby móc startowac w imrezach najwyższego poziomu w kraju. Generalnie całe życie ułożone pod kontem zdobywnia wyników w imprezach.

amator,pasjonata: ktos kto lubi jeździc na rowerze i spędza na nim każdą wolna chwile. Czasami organizuje sobie plan treningów, ale wszytko robi we własnym zakresie i za własne fundusze i co najważniejsze dla zabawy. I nie umartwia sie dietami. Jeździ bo lubi a nie jeździ bo musi.

Jeżeli np. taki Pan Banach jeden z drugim wracaja z Francji bo jeździli tam zawodowo na kolarkach i wpadaja na amatorskie zawody to niczym mi nie imponują. Co innego Pan z numerem 66 z MTB BikeTour rower ze sztywnym amorem z przodu i 3 miejsce na pudle to jest cos.

Wniosek: masz licencje (choc łatwo można jązdobyc) to znaczy że chcesz sie scigac na najwyższym krajowym poziome, wiec przydala by sie dla takich panów subkategoria w większosci wyscigów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do amator, jak chcesz to też pojedź do Francji czy Włoch i pojeździj zawodowo a potem wróć i wygraj MTB biketour zamiast płakać na tym forum, że dostajesz w dupę od zawodowców. Ferrari zawsze będzie szybsze od Skody Felicji ;) Ciesz się lepiej, że możesz na pomorskiej ziemi pojechać w tym samym wyścigu z zawodowcami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a kolego Ci powiem że pan na sztywnym nazywa się KRZYSZTOF KRZYWY , i też przez całe życie był zawodowym kolarzem szosowy. i Twoje gadanie jaki jesteś nieszczęśliwy nic nie zmieni. a to że masz coś do BRACI BANACH zostaw dla siebie , chłopaki cięzko pracują na swój sukces. pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj marudzicie strasznie, jacy to jesteście biedni, pokrzywdzeni…..Temat tyle razy był ponawiany a nadal wywołanie takie burzliwe emocje . Tak naprawdę aby zostać ”zawodowym kolarzem” (w rozumowaniu części ludzi) wystarczy wypełnić kwestionariusz i wydać w zależności od kategorii ok..60zł. A wtedy nawet siwy dziadek z białą laską na Wigrach, Jaguarach czy innych Jubilatach może zostać tzw. ”zawodowym kolarzem”. Czy jest wam aż tak ciężko zrozumieć że papier nie robi z nikogo kolarza zawodowego? O tym świadczą WYNIKI (i to nie na Bike Tourach czy innym Family Cupie)a nie jak jeszcze raz podkreślam kawałek papieru. Jeśli chcecie wyrzucić czy też oddzielić tych wszystkich wycinaków to tak naprawdę znowu na zawodach będzie pusto – wystarczy sobie przypomnieć kilka wyścigów z tamtego roku . Lepiej wzięlibyście się za coś pożytecznego i może trochę pojeździli, potrenowali czy chociażby poszli na piwo.
http://chomikuj.pl/Bolek0
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ktoś tu chyba nie umie przegrywać... to właśnie przegrana powinna Cie motywować do dalszego działania jeśli masz zamiar mieć lepsze wyniki, a jak twierdzisz jesteś pasjonatą więc z definicji jeździsz dla własnej satysfakcji i radochy a nie dla wyników prawda?
poza tym, nie tylko czołówka krajowa ma sponsorów, są mniejsi i więksi niektórzy dają kasę tylko na wpisowe i stroje a niektóre dają 10 rowerów .
radzę nabrać szacunku do kolarzy, bo jeśli już szanowni bracia Banachowie i Pan Krzywy staja na pudle to nie dla tego, że Vitesse im za to płaci, daje strój i sprzęt bo to nie jest kluczowe dla sukcesu, tylko wieloletnia ciężka praca, setki godzin treningów i wiele wyrzeczeń życiowych. Rower, strój, dieta to dodatek, liczy się włożony wkład pracy i to on decyduje o sukcesie.
Więc przestań za przeproszeniem pie**rzyć, bo brak Ci nawet podstawowej wiedzy.
Sport to sprawiedliwa rywalizacja i szacunek do przeciwników, a wygrywa najlepszy, to chyba proste.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dobra juz wszystko rozumiem. Amatorzy na wyscigach sa potrzebni po to aby profi mieli kogo wypszedzac i poprawiac swoje ego.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zrób swój wyścig, w którym startujesz tylko ty. gwarantuje ci, że zawsze wygrasz.

a temat to żal czytać po prostu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na idiotę nie ma rady, niestety nieuleczalne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pan R.Banach nie posiada licencji kolarskiej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niektórzy naprawdę mają coś z deklem…. A w takim razie co z dzieciakami po 12, 13 itd. lat co mają licencję? Też są zawodowcami? Poza tym jestem ciekaw czy szanowny amator znalazł się wśród "szczęśliwców" mających DNF'a...
http://chomikuj.pl/Bolek0
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie chciałem to samo napisać, R. Banach nie posiada licencji i jest takim amatorem jak każdy z Was, tu marudzących. Poza tym poziom naszych bajkturów i tak jest żenująco niski w porównaniu krajowej czołówki, więc Ci, któzy dostają tam duble i jeszcze marudzą powinni się mocno zastanowić nad tym, co sobą reprezentują.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla nich "profi" to jest ten co goli nogi, ma z*******y teamowy strój i wypasiony rower.



zamiast. pierdol.. proponuje zająć się treningiem, może też zaczniecie wygrywać, a jak nie to chociaż licencje se zróbcie i sie poczujcie przez chwile "zawodowcami" ;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja to nigdy w zadnym wysciugu nie brałem udziału ale coś w tym jest.

Np w regatach stosuje sie najróżniejsze klasy, przeliczniki czy handicapy. Aby wyrównać poziom.
Jak gram na sieci w QL to też najpierw sie okresla skill gracza a potem gra on sobie z sbie równymi/podobnymi.

Wiec pomysł teoretycznie jest dobry (dlatego też są np grupy wiekowe) praktycznie jednak niewykonalny bo niby na jakiej podstawie miano by klasyfikować uczestników?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry