Widok
Niestety, nowy łańcuch może zachowywać się jeszcze gorzej. Łańcuchy zmienia sięco 300-700 km, a po 10.000 to już raczej cały napęd.. wątpie także, aby szlifowanie zębatek jakos specjalnie pomogło... aczkolwiek w tej materi nie mam oświadczeń, kto wie, może dałoby sie jeszcze tysiączek nastukać... na przyszość proponuję jeżdżenie tzw. systemem (rotacja łańcuchów, najczęściej 3).
--
Płeć: yyy... cyklista
Płeć: yyy... cyklista
Witam
Pare lat temu przejechałem około 8 tys km w ciągu sezonu bez zmiany łańcucha. Napęd był totalnie spiłowany praktycznie miałem gołe blaty. Zgadzam się z tym w 100% że należy wymieniać łańcuch po 2 -3 tys km. Jest to praktyczny zabieg.Pozwala bowiem wydłużyć czas użytkowania napędu , a poza tym to frajda pogrzebać trochę przy rowerze
Pozdrawiam
Pare lat temu przejechałem około 8 tys km w ciągu sezonu bez zmiany łańcucha. Napęd był totalnie spiłowany praktycznie miałem gołe blaty. Zgadzam się z tym w 100% że należy wymieniać łańcuch po 2 -3 tys km. Jest to praktyczny zabieg.Pozwala bowiem wydłużyć czas użytkowania napędu , a poza tym to frajda pogrzebać trochę przy rowerze
Pozdrawiam
..::Speed Bike Team GT Technological ::..
NN napisał(a):
> Mam wrażenie, że to nie łańcuchy są słabsze tylko użytkownicy
> nadużywają przerzutek.
Nadużywają przerzutek? Hmm. mozliwe że i tacy sie trafiają, ale generalnie to przerutki są od tego, aby ich uzywać - oczywiście umiejętnie. Podregulować od czasu dozasu też nie zaszkodzi.
BTW. biegi najczęściej zmieniają kierowcy Formuły 1 (chyba najbardziej płaski sport poza bilardem, snookerem i szachami) i jakoś nikt im nie mówi, że robia TO za często ;-)
> Mam wrażenie, że to nie łańcuchy są słabsze tylko użytkownicy
> nadużywają przerzutek.
Nadużywają przerzutek? Hmm. mozliwe że i tacy sie trafiają, ale generalnie to przerutki są od tego, aby ich uzywać - oczywiście umiejętnie. Podregulować od czasu dozasu też nie zaszkodzi.
BTW. biegi najczęściej zmieniają kierowcy Formuły 1 (chyba najbardziej płaski sport poza bilardem, snookerem i szachami) i jakoś nikt im nie mówi, że robia TO za często ;-)
--
Płeć: yyy... cyklista
Płeć: yyy... cyklista
Flash napisał(a):
> Nadużywają przerzutek? Hmm. mozliwe że i tacy sie trafiają, ale
> generalnie to przerutki są od tego, aby ich uzywać - oczywiście
> umiejętnie. Podregulować od czasu dozasu też nie zaszkodzi.
Generalnie jak jedzie dziadek lub bacia to się nie dziwię że przy małej górce zmieniają przełożenie ale pozostałych wyprzedzam z politowaniem.
Zacząłem sezon od 1 kwietnia i jeżdzę codziennie trasą Sopot - Gdańsk, mam nastawine maksymalne przełożenie i nie miałem potrzeby póki co go zmienić.
> BTW. biegi najczęściej zmieniają kierowcy Formuły 1 (chyba
> najbardziej płaski sport poza bilardem, snookerem i szachami) i
> jakoś nikt im nie mówi, że robia TO za często ;-)
Widzisz różnicę między samochodową skrzynią biegów i rowerową przerzutką?
> Nadużywają przerzutek? Hmm. mozliwe że i tacy sie trafiają, ale
> generalnie to przerutki są od tego, aby ich uzywać - oczywiście
> umiejętnie. Podregulować od czasu dozasu też nie zaszkodzi.
Generalnie jak jedzie dziadek lub bacia to się nie dziwię że przy małej górce zmieniają przełożenie ale pozostałych wyprzedzam z politowaniem.
Zacząłem sezon od 1 kwietnia i jeżdzę codziennie trasą Sopot - Gdańsk, mam nastawine maksymalne przełożenie i nie miałem potrzeby póki co go zmienić.
> BTW. biegi najczęściej zmieniają kierowcy Formuły 1 (chyba
> najbardziej płaski sport poza bilardem, snookerem i szachami) i
> jakoś nikt im nie mówi, że robia TO za często ;-)
Widzisz różnicę między samochodową skrzynią biegów i rowerową przerzutką?