Widok

zabawne historie pod wplywem alkoholu

j.w.


*mowie wprost, nie zadko palac za soba most....*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
takich rzeczy sie nie opowiada po trzezwemu;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no może nie całkiem, się nie odpowiada ale trzeba wyczuć chwilę aby się otworzyć i nagadać i pośmiać bo ja mam zabawne skojarzenia hi hi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anty,ale po pijanemu to raczej nie dałbys rady opowiedzieć tego :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to moze nic byc zabawne, ale ja tylko zaczepiam i potracam przedmioty, o ktore po trzezwemu nie zahaczam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To ta złośliwość rzeczy martwych. Gdybyś był trzeźwy, te przedmioty nigdy by Ci nie weszły w drogę, a tak....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moze 'gdybym byl', ale ja jestem 'gdybym byla'
ale rzczywiscie, zlosliwosc przedmiotow martwych, cos w tym musi byc ;)

michu napisał(a):

> To ta złośliwość rzeczy martwych. Gdybyś był trzeźwy, te
> przedmioty nigdy by Ci nie weszły w drogę, a tak....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam taka ciekawostke: jak jestem "podpity" to zawsze wygram w bilarda z kumplem z ktorym na trzezwo nigdy nie wygralem:)


*mowie wprost, nie zadko palac za soba most....*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w zyciu uopiłem sie chyba ze dwa razy : pierwszy raz we wojsku winem sangria - pamiętam tylko katorznicza droge od latarni do latarni aż do jednostki ;)....ale bohatersko nie rzygałem ;)..

drugi raz to zycie studenckie;)...
byłem juz znacznie zmeczony alkoholem wiec postanowiłem iśc spać...wziałem więc kluczyk od pokoju od kolegi i szoruje do akademika;)..ale pani na cerberni oczywiście nie wpusciła obcego do akademika (kiedys były żeńskie i męskie osobno;))...więc wiele nie myslac wlazłem na 1 pietro po piorunochronie,wybiłem szybkę i otworzyłem okno a nastepnie połozyłem sie spac...
rano otwieram oczy i widze:
rozwalone okno,szkła na dywanie,firanka zerwana,drzwi rozwalone na maxa a w pokoju chyba z 8 chłopa spi w róznych pozach....

po prostu kolesie nie mieli klucza bo ja go zabrałem a drzwi były zamknięte więc weszli z drzwiami....masakra...

na dodatek panie z biura stwierdziła kilka dni potem ,że poszłą za mną i widziałą jak właże po piorunochornie ale bała sie na mnie krzyczec bo na pewno bym zleciał...miała chyba racje...

nie pijcie dzieciaki >.....;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja jeszcze nie bylam zalana, podpita owszem:)Osobiscie to raczej nie robie nic smiesznego, ale kiedy jestem na imprezie ze swoimi ludzmi, to jest kilka osob, z ktorych po prostu placzemy:) Pamietam, ze w Walentynki zrobilismy spotkanko. Zabawa w toku, az tu nagle...wychodzi pan i wladca domu w samych skarpetkach, mial zalozona pieluche, na glowie peruke z zoltymi lokami i pokazny luk w dloni:)))Amory to amory:) Duzo wspomnien mam tez z Woodstockow. Same glupoty:)
-respect-
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mam dokładnie tak samo jak shirkus...
Ale nie mogę nic opowiedzieć. ;)
Choć to bardzo zabawne bywało...
dla obserwatorów zwłaszcza. :]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chiv czyliu byles w wojsku wiec masz min 20 lat ale jeszcze jestes prawiczek...kurde...beka...



jak to mowisz koniec grzecznych postow...:)


*mowie wprost, nie zadko palac za soba most....*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ok wyrzuce to z siebie
jestem na imprezie(tzw.somowka), wszystko jest ok troche pije...dziura w pamieci, budze sie rano w pokoju w ktorym nigdy nie bylem w samych bokserkach, spodnie na podlodze a ze mna w luzku jakas dziewczyna(brzydka) no to wiecei jestem w lekkim szoku....ale looz nic nie wskazywalo na seks, wiec ubieram spodnie i wychodze z pokoju a tam na korytazu jacys rodzice:/ wiec mowie dziendobry biore kortke i wychodze)_bez koszulki:) a jak sie wszytko wyjasnilo ok godziny 23 zrzygalem sie sobie na koszulke i chcialem spac, jedyne olne miejsce bylo w pokoju kuzynki orgaizatora imprezy to mnie tam polozyli:)a ona po imprezie zmeczona sie polozla obok mnie:)rodzice wiedzieli ze tam spie....ale beka byla:)


*mowie wprost, nie zadko palac za soba most....*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam baaaardzo zabawnego kumpla i wszystko jedno czy jest wstawiony czy nie. Pamietam jedna zabawna historie:) Jego zona urodzila dziecko i byla wlasnie z 3 tygodnie po narodzinach, kiedy do sasiada przyszedl kominiarz. Kumpel do niej mowi:"Kochanie daj dziecko, zrobimy jajca", po czym wpada do sasiada i z wroga mina zwraca sie do kominiarza" Wreszczcie Cie dorwalem gnoju. Przyjrzyj sie dzieciakowi. Podobny do Ciebie jak dwie kroople wody. Teraz juz wiem co to jest u ciebie za czyszczenie kominow. O alimenty cie zaskarze dupku jeden".Przerazony i zaskoczony kominiarz nie wiedzial co powiedziec i zaczal sie wypierac. W koncu Kumpel nie wytrzymall i zaczal sie smiac. Wtedy znow kominiarz go zbesztal, ze sie takich rzeczy nie robi:)
-respect-
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Towarzyskie

Zdrada (78 odpowiedzi)

Dowiedziałam się,że mąż mnie zdradza. W środku jestem cała rozstrzęsiona, serce mi pękło, ale za...

do góry