Widok

zabezpieczenie stóp

witam!
parę dni temu w ramach treningu przed olanowanym pierwszym startem w Harpaganie przeszedłem dystans 35 km z wrocławia do Oleśnicy w czasie 6:30 h (to chyba słaby czas???????) i niestety obtarłem sobie nogi tak,że poschodziła mi skóra z obu małych palców.Teraz wiem,że jeśli to się powtórzy na maratonie to przejde może 50 km i dam sobie spokój bo nie będę mógł stanąć na żadną ze stóp.Szedłem w butach marki Protektor,(w sklepie gdzie je kupiłem były pod szyldem GROM ;)) i wnich też się wybiorę na Haroagan.
I teraz sedno jak zabezpieczyć stopy przed bąblami i zerwaną skórą:maści,talk może obkleić palce jakąś taśmą.Bardzo proszę o poradę dzięki Łukasz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wy macie rację i ja też mam rację. Nie upieram się przy dwóch parach skarpet. Aktualnie w sklepach Alpinusa, Campusa, Podróżnika itp. można kupić wspaniałe skarpety, które są w miarę grube i jednocześnie wykonane z materiałów nie drażniących stopy. Tyle, że te naprawdę dobre są dość drogie. Jeżeli zakłada się grubą skarpetę, której głównym składnikiem jest wełna, powinno się ją odizolować od stopy cienką półelastyczną skarpetką bawełnianą, bo większość ludzi źle znosi bezpośredni kontakt wełny ze skórą. Błędem jest, według mnie, zarówno założenie tylko grubej skarpety wełnianej, jak i tylko cienkiej skarpetki bawełnianej. W drugim przypadku dobrze spasowany but "na zimno", po lekkim nawet spuchnięciu stopy zacznie cisnąć. Oczywiście od każdej reguły są wyjątki. Pierwszy - to wspomniane wyżej specjalne skarpety trekkingowe, drugi - buty z tak skonstruowaną wyściółką wewnętrzną, że zastępuje ona zalecaną przeze mnie zewnętrzną grubszą skarpetkę. A plastry? Podtrzymuję to, co napisałem wcześniej. Jeśli masz wypróbowane, OK, ale nie rób doświadczeń na Harpaganie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0