~asia
164.127.154.*
(13 lat temu) 28 listopada 2012 o 22:48
Kurcze, ja za swój pokoik na zabiance wielkości klatki chomikowej płacę 500 zł i wierzcie mi to i tak jest okazyjna cena. Do tego 60 zeta na neta, te 20 zeta na tel i 90 za bilet miesięczny. Prosta kalkulacja, 670 złociszy na podstawowe opłaty. Za resztę czyli przy dobrych wiatrach za 700 zł mogę się najeść, ba nawet ściubiąc całą wiosnę i lato uda się kupić kurtkę i buty na sezon jesienno/zimowy. Do tego gruby sweter albo i 2 (bo nie można z ogrzewaniem szaleć, wiadomo koszty). Dziurę w zębie też się załata, ale to do cholery są dalej podstawowe potrzeby człowieka! Gdzie tu posiadanie samochodu, możliwość odłożenia kasy na czarną godzinę, która może nadejść szybciej niż się wydaje pracując na umowę o dzieło!Gdzie możliwość utrzymania dziecka! Już pomijam fakt, że po pewnym czasie mieszkanie na stancji brzydnie i chce się mieć własny kącik.
Jeżeli nie ma się mieszkania w spadku, lub nie mieszka się u mamusi, która ugotuje i opierze nic nie zaoszczędzisz i będziesz wegetował, bo inaczej tego nazwać nie można, to jest wegetacja! A nie daj panie jak wpadniesz pod samochód czy upadniesz, nogę złamiesz to za szpitalny gips się nie wypłacisz, nie mówiąc o innych zabiegach (i o pochówku w razie czego, ale to wiadomo już nie byłaby twoja brocha, swoją drogą w sumie legnąć w konopnym worku pod sosenką lepiej chyba niż na cmentarzychu:). Jednak, żeby nie było tak negatywnie, to po paru mc szukania pracy w Gdańsku i po 2 tygodniach szukania pracy za granicą znalazłam ją... w Austrii:) Także forumowicze do dzieła, szlifować języki i smarować kółka walizek:)
20
1