Widok
rozczarowanie
byłam na wigilii pracowniczej- przystawki genialne!- śledzik, smalczyk, domowe pieczywo, pierogi z kapustą i grzybami- palce lizać! oczekiwanie na danie główne- kaczkę niemiłosiernie długie blisko godzina! gdy kaczkę podano- wielkie rozczarowanie- puree to chyba z paczki było- jestem miłośniczką i robię nieraz na co dzień do obiadu- to chyba koło ziemniaka nie leżało- gładkie puszyste ale bez smaku.. po tak smacznych przystawkach nie spodziewałam się tego, ja wiem że kaczka ma być różowa w środku- ale to do medium było daleko to była wersja light- poprosiłam o dopieczenie gdyż jestem w ciąży a surowego i tak bym do ust nie wzięła (lubię wypieczone)- owszem bez problemu dopieczono- a po rozkrojeniu prawie nie było zmiany.. kaczka była surowa spróbowałam z brzeżku tylko- no skórka super itp. a w środku totalnie surowa.... jedynie kapusta z jabłkiem na ciepło smakowała mi z tego dania; na deser czekałam ponad godzinę!- był to sernik miodowy- mały kawałek czegoś puszystego i mocno słodkiego- jakaś pianka- smaczna ale z opisu myślałam że będzie coś ekstra- kelnerzy byli mili i na każde zawołanie- zdziwiło mnie jednak ze ze stołów zabrano przystawki przed obiadem i nic nie podano...
Moja ocena
Tłusta Kaczka
kategoria: Restauracje
obsługa: 5
menu: 4
jakość potraw: 3
klimat i wystrój: 6
przystępność cen: 3
ocena ogólna: 3
4.0
* maksymalna ocena 6