Widok
więcej, zakaz wjazdu samochodów do centrum itd...
możemy sobie wymyślać ograniczenia, ale żeby to miało sens to miasto niech tak zorganizuje transport zbiorowy że nie będzie się opłacać posiadać własnego samochodu:
- autobusy
- tramwaje
- skm
- metro czy skm do dzielnic położonych bliżej morza i natk zwany górny taras
- miejskie a nie prywatne taksówki z cena jak uber lub taniej, dotowane przez miasto
- zorganizowane wielopoziomowe parkingi dla tych co jednak musza samochodem
- autobusy
- tramwaje
- skm
- metro czy skm do dzielnic położonych bliżej morza i natk zwany górny taras
- miejskie a nie prywatne taksówki z cena jak uber lub taniej, dotowane przez miasto
- zorganizowane wielopoziomowe parkingi dla tych co jednak musza samochodem
w calej zachodniej europie laweta na parking policyjny za miasto = 500euro
nawet jesli to jest porsche czy q7 na kopercie w galerii handlowej.
Bez roznicy. Zreszta lewactwo w zach. europie kocha karac bogatych wiec kazde upolowane porsche to dodatkowe punkty radosci dla tych laweciarzy z policji.
A unas tak. sedany grzecznie zaparkowane, a Porsche na kopercie w niedozwolonym miejscu stoii bo lepszy bo ma kase.... Rosja mentalna.
tempic burasow
Bez roznicy. Zreszta lewactwo w zach. europie kocha karac bogatych wiec kazde upolowane porsche to dodatkowe punkty radosci dla tych laweciarzy z policji.
A unas tak. sedany grzecznie zaparkowane, a Porsche na kopercie w niedozwolonym miejscu stoii bo lepszy bo ma kase.... Rosja mentalna.
tempic burasow
Do Trójmiasto.pl i autorów tego cyklu
Proponuje stworzenie lustrzanego cyklu, który pokaże źle zorganizowaną przestrzeń miejską którą można by przeznaczyć może właśnie na parkowanie samochodów. Daje pierwszy przykład:
Dolna część ulicy Partyzantów we Wrzeszczu. Na odcinku od wjazdu na teren Poczty Polskiej (tylna brama), do Zarządu Dróg i Zieleni (ok, 200-300m) postawiono na chodnikach:
- ławki
- stojaki na rowery
- kwietniki
Wydaje się że pomysł ok, nawet estetyczne, z dobrych materiałów, z zebranych informacji to część projektu miasto bardziej przyjazne mieszkańcom czy jakoś tak. Widać jednak że był budżet, ale pomysłu i wywiadu z mieszkańcami zabrakło.
Ławki w 60% postawione w takich miejscach że nie ma to sensu, chyba że ktoś chce wdychać spaliny i być ochlapywanym przez samochody, na odcinkach gdzie jest raczej nikt się nie ma po co zatrzymać, a gdzie w pobliżu są parki do tego przeznaczone.
Stojaki na rowery, kolejne kuriozum, ustawione w minii parku i na przeciwko kamienic, kto niby tam ma ten rower zostawić?? Mieszkańcy wprowadzają rowery do kamienic, na podwórko...a w okolicy nie ma takiej liczby biur sklepów, żeby dla przyjezdnych były przydatne.
Kwietniki, to chyba tylko jako zapory nie tylko przeciw samochodom, ale i czołgom.. w kwietnikach niezadbana zieleń, ale także ich ustawienie w abstrakcyjnych miejscach, wygląda to tak jakby była określona liczba do postawienia i trzeba by je gdzieś upchnąć.
Do tego teraz rondo przed strażą pożarna, czy ktoś zastanawiał się nad celem zwężenia wyjazdu z ronda w kierunku Wyklętych?, można było zostawić to na prosto, przynajmniej ciężarówki nie będą na przeciwny pas wyjeżdżać.
Mam wrażenie, że robi się żeby robić, wydać kasę i odhaczyć zadanie.
Tak, piszę to jako zmotoryzowany, bo jako właśnie zmotoryzowany mieszkaniec tamtej okolicy zostałem pozbawiony miejsc do parkowania, a dodam że od 2016 obowiązuje tam strefa płatnego parkowania i mam wykupiony abonament. Wprowadzono opłaty za parkowanie, zabrano miejsca do parkowania stawiając w kuriozalnych miejscach wspomniane meble miejskie. W zamian miasto nie zbudowało wielopoziomowego parkingu czy wyznaczyło tego typu miejsca.
Piszę także jako pieszy i aktywny rowerzysta, nie chcę żeby tak wydawano pieniądze z budżetu miasta.
pozdrawiam
Dolna część ulicy Partyzantów we Wrzeszczu. Na odcinku od wjazdu na teren Poczty Polskiej (tylna brama), do Zarządu Dróg i Zieleni (ok, 200-300m) postawiono na chodnikach:
- ławki
- stojaki na rowery
- kwietniki
Wydaje się że pomysł ok, nawet estetyczne, z dobrych materiałów, z zebranych informacji to część projektu miasto bardziej przyjazne mieszkańcom czy jakoś tak. Widać jednak że był budżet, ale pomysłu i wywiadu z mieszkańcami zabrakło.
Ławki w 60% postawione w takich miejscach że nie ma to sensu, chyba że ktoś chce wdychać spaliny i być ochlapywanym przez samochody, na odcinkach gdzie jest raczej nikt się nie ma po co zatrzymać, a gdzie w pobliżu są parki do tego przeznaczone.
Stojaki na rowery, kolejne kuriozum, ustawione w minii parku i na przeciwko kamienic, kto niby tam ma ten rower zostawić?? Mieszkańcy wprowadzają rowery do kamienic, na podwórko...a w okolicy nie ma takiej liczby biur sklepów, żeby dla przyjezdnych były przydatne.
Kwietniki, to chyba tylko jako zapory nie tylko przeciw samochodom, ale i czołgom.. w kwietnikach niezadbana zieleń, ale także ich ustawienie w abstrakcyjnych miejscach, wygląda to tak jakby była określona liczba do postawienia i trzeba by je gdzieś upchnąć.
Do tego teraz rondo przed strażą pożarna, czy ktoś zastanawiał się nad celem zwężenia wyjazdu z ronda w kierunku Wyklętych?, można było zostawić to na prosto, przynajmniej ciężarówki nie będą na przeciwny pas wyjeżdżać.
Mam wrażenie, że robi się żeby robić, wydać kasę i odhaczyć zadanie.
Tak, piszę to jako zmotoryzowany, bo jako właśnie zmotoryzowany mieszkaniec tamtej okolicy zostałem pozbawiony miejsc do parkowania, a dodam że od 2016 obowiązuje tam strefa płatnego parkowania i mam wykupiony abonament. Wprowadzono opłaty za parkowanie, zabrano miejsca do parkowania stawiając w kuriozalnych miejscach wspomniane meble miejskie. W zamian miasto nie zbudowało wielopoziomowego parkingu czy wyznaczyło tego typu miejsca.
Piszę także jako pieszy i aktywny rowerzysta, nie chcę żeby tak wydawano pieniądze z budżetu miasta.
pozdrawiam
Za dużo sowietyzmu i korwinizmu w tych pomysłach. Wytłumaczę ci na czym polega problem.
Po pierwsze, zaczęto pobierać opłaty za parkowanie w miastach przekonując masy, że zmniejszy to ruch w miastach. Efekt jest taki, że ruch jest taki sam, zaparkowanych aut tyle samo, tylko teraz dodatkowo bierze się za to opłaty. Można by je nazwać podatkiem, ale o zgrozo wpadają w większości do firm zarządzających, które za pewne nie dzielą się łupem z ważniakami w UM.
To tak jakby wprowadzić opłaty za szalety miejskie w nadziei, że dzięki temu ludzie będą mniej sr*ć.
Więc, jak załatwić sprawę ruchu w miastach ? Sowietyzm zalecił by, że trzeba ich wszystkich za mordunię złapać i zabronić, pod karą grzywny czy łagru. Pazerny korwinista-liberał, że trzeba zrobić tak by im się nie opłacało (ceny OC, paliwa, opłat za wjzad do miasta, ceny parkingów, itp). Rozsądny człowiek powie tak, ustalmy ceny za komunikację miejską tak niskie, że zwykły Kowalski stwierdzi, że komunikacja zbiorowa jest tak tania, że woli jeździć autobusem, tramwajem, pociągiem.
Korwin stwierdzi, że takie rozwiązanie, uderzy w wolny rynek, biednych taksówkarzy, prywaciarza zarządzającego parkingami, itd.
Sowieta stwierdzi, że taka swoboda przemieszczania się, poprzewraca ludziom w dooopach i w zachwycie zachce im się zachodniej demokracji.
To tak jakby wprowadzić opłaty za szalety miejskie w nadziei, że dzięki temu ludzie będą mniej sr*ć.
Więc, jak załatwić sprawę ruchu w miastach ? Sowietyzm zalecił by, że trzeba ich wszystkich za mordunię złapać i zabronić, pod karą grzywny czy łagru. Pazerny korwinista-liberał, że trzeba zrobić tak by im się nie opłacało (ceny OC, paliwa, opłat za wjzad do miasta, ceny parkingów, itp). Rozsądny człowiek powie tak, ustalmy ceny za komunikację miejską tak niskie, że zwykły Kowalski stwierdzi, że komunikacja zbiorowa jest tak tania, że woli jeździć autobusem, tramwajem, pociągiem.
Korwin stwierdzi, że takie rozwiązanie, uderzy w wolny rynek, biednych taksówkarzy, prywaciarza zarządzającego parkingami, itd.
Sowieta stwierdzi, że taka swoboda przemieszczania się, poprzewraca ludziom w dooopach i w zachwycie zachce im się zachodniej demokracji.
Dodam od siebie jeszcze pięc groszy.
Więcej drzew w centrum miasta, więcej trawników w miejsce betonu. Zwykły człowiek także ceni sobie zieleń, nie tylko właściciel willi z basenem i hektarowym ogrodem.
Budowa darmowych szalet w całym gdańsku, zwłaszcza w okolicach punktów gastronomicznych, barów, pub;ów, itd. Mają być tanie z blachy i ładnie pomalowane by nie straszyć. Mała część z nich ma mieć prysznice, by biedni czy bezdomni mogli się za darmo umyć. To poprawi higienę w miastach.
Prawdę mówiąc nie doczekamy się tego. Władza traktuje nas jak parobków. Ten system nie wiele się różni od poprzedniego. Jest trochę więcej gadżetów na półkach sklepowych, więcej stert śmieci na Szadółkach i więcej patologii, ot tyle.
Budowa darmowych szalet w całym gdańsku, zwłaszcza w okolicach punktów gastronomicznych, barów, pub;ów, itd. Mają być tanie z blachy i ładnie pomalowane by nie straszyć. Mała część z nich ma mieć prysznice, by biedni czy bezdomni mogli się za darmo umyć. To poprawi higienę w miastach.
Prawdę mówiąc nie doczekamy się tego. Władza traktuje nas jak parobków. Ten system nie wiele się różni od poprzedniego. Jest trochę więcej gadżetów na półkach sklepowych, więcej stert śmieci na Szadółkach i więcej patologii, ot tyle.
Urzędowe ustalanie cen to jest właśnie komunizm:
"Rozsądny człowiek powie tak, ustalmy ceny za komunikację miejską tak niskie, że zwykły Kowalski stwierdzi, że komunikacja zbiorowa jest tak tania, że woli jeździć autobusem, tramwajem, pociągiem."
Pieniądze na to spadną z nieba? Każdy socjalizm prędzej czy później bankrutuje.
Pieniądze na to spadną z nieba? Każdy socjalizm prędzej czy później bankrutuje.
