Widok

złamane serce.... pomóżcie

Hydepark Oksywie Temat dostępny też na forum:
No i stało się, a myślałam że mnie to nie dotknie:( Rozstała się z chlopakiem którego bardzko kocham. On mnie także kocha więc dlaczego nie możemy być ze sobą?! A bo nie pasujemy do siebie, ja jestem o niego chorobliwie zazdrona, on nadużywa alkoholu, nie pracuje, ale mimo to jest kochamy i bardzo dla mnie dużo znaczy. Przez nasze wybuchowe temperamenty musielismy się rozstać, choć oboje nadal się kochany. Wiem, że tan ból minie - muszę tylko przetrwać ten okres rozstanie. Jest ktoś kto to przeżył i dobrymi słowami mógłby mi pomóc to przezwyciężyć. Bo mam ochotę wziąć za telefon i do niego zadzwonić ale wiem że nie mogę. Już dawno powinniśmy się rozstać i wiem żę dobrze zrobiłam, ale dlaczego to jest takie ciężkie....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może widzę wszystko tak jak chcę widzieć, a nie jakie jest naprawdę. Może wmawiam sobie że się zmiani a to nie prawda....Byc może moja cierpliwość się skończy, miłość wygaśnie..... Podobno ludzie się nie zmianiają, a jadenak. Te szansę które mu daję są spowodowane tym , że on naprawde dużo w swoim życiu zmianił dla mnie. Miał siano w głowie, a ja duże wymagania wobec niego. A teraz gdy chce już się ogarnąć to nie potrafi. Możę wsztwka to nie sposób na "nie picie" ale jeśli to ma pomóc i w jego głowie siedzi, że sam sobie nie poradzi to warto spróbować. Nie chce go skreślać......
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Stworek,
Habituacja. No właśnie! Na przykład.
Na starość człowiek łagodnieje, idealizuje otoczenie i dziecinnieje. Zazwyczaj.
Co sprawia, zatem, że dziś mamy inną opinię na zadany temat niż wczoraj lub rok wstecz?
Człowiek to chemia, akcje-reakcje i elektryczność. Ciągły, nieustanny ruch, interakcje. Zespół mechanizmów obronnych, to jedno, choć jest ich wiele, można zacząć od Freuda. Jest tego spory wagon.
Ale są też inne, osobowościowe kwestie i ciężkie tematy.

„Czas leczy rany”. To nie metafora. To głupia metafora.
Dalej będę się upierał, że czas nie leczy ran,
bo czas po prostu nie istnieje moim zdaniem.
Nie ma go ani w nas, ani poza nami.
Jest zbyt względnym pojęciem w fizyce i filozofii,
trochę tak jakby istniał i nie istniał w danym momencie.
Abstrakcja większa niż liczba urojona w matematyce.
Ja wiem, że głupich metafor nie należy interpretować,
ale se zinterpretowałem :)

Przejadę się po bursztyn na plażę.
Zobaczymy co morze oddało.
Będę miał warunki, żeby z "herbatką' w termosie
przemyśleć jeszcze sprawę czasu :D

"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Według mnie każdy ma prawo do wlewania w gardło co chce.
Jednak z moich obserwacji alkohol wcześniej czy później WYGRYWA!
Ja też nie rozumiem dlaczego kobieta znosi bicie itp.
Pozwolę sobie zauważyć, że pojawiają się też faceci których biją upojone kobiety.
Temat alkohol to temat "rzeka"każdy z nas w nią wchodzi i decyduje jak głeboko. Niestety 50%tonie.
Wracając jednak do problemu smutnej. Zastanów się czy osczędzisz swoim dzieciom widoku posiniaczoneko własnego ciała...?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzieci nie mam , on mnie nie bije. Nie pozwalam sobie na to!! Nie mówie, że jestem grzeczną, biedną kobieciną. Czasami zdarzyło mu się mnie popchnąć, ale gdy oberwał ode mnie to dał sobie spokuj. Jestem twarda laską, która wie czego chce od życia. Ale jak już się zakochałam to nie chce skreślać wszystkiego. Bo ze mna jest ciężko żyć, a on gdy nie upija się "bardzo" jest wszystko ok. Bynajmniej wie, że ma problem i ważne że chcwe go rozwiąać. A ja chciałabym mu w tym pomóc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Więc rzuć mu koło ratunkowe i sama się przekonasz czy było warto...o dzieci chidziło mi w przyszłości...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tam myślę, że jeśli jest rzeczywiście Smutna ma jakiś problem,
bo problem Jej chłopaka ociera się o Nią również- w pewnym sensie,
tzn. jeśli jej chłopak ma problem z alko
to musi sobie on sam pomóc,
żadne koła ratunkowe rzucane z zewnątrz
tutaj nie pomogą przynajmniej
innymi słowy żeby odbić się od dna
trzeba najpierw się na nim znaleźć
a spadać na dno można uuuuuu
albo i jeszcze dłużej.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trochę muzy co by za smutno nie było:

http://www.youtube.com/watch?v=qHqTTSjWBvg

wczoraj jak włoskie winorośle karczowałem w ogrodzie
(wiało jak diabli, ale domowe wino rozgrzewało serce)
usłyszałem to w radio
się mnie podoba
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dobre......zwłaszcza 2 zwrotka:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo to mądrale wcale nie o alko chodzi, tylko o pasję.
Jak człowiek ma w sobie pasję to mu alko nie przeszkodzi.
Tylko w jednym przypadku jest kicha, jak ma pasję do alko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja biorę motywację do swych pasji
z alko.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
po części oczywiście.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i o to chodzi.
Brawo Jasiu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0