Widok
Kropa, szykuj sie na dlugi spacer :), niestety dopiero pod koniec marca to mozliwym bedzie, albowiem uparciuchy portugalsko-holendersko-jakies tam za zadne skarby nie chca tracic mnie jako pracownika.
No tak juz mam ze po mistrzowsku potrafie sie "sprzedac"zawodowo i wtedy zawsze mam problem ze zjazdem do chaty.
ps. z okazji dnia dziewczynek pogody ducha.
No tak juz mam ze po mistrzowsku potrafie sie "sprzedac"zawodowo i wtedy zawsze mam problem ze zjazdem do chaty.
ps. z okazji dnia dziewczynek pogody ducha.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
http://www.youtube.com/watch?v=W64knnDHE_w
a może tak
a może tak
człowiek zrozpaczony i myslacy o samobojstwie powienien przeczytać:
http://www.dobreksiazki.pl/okladka2465-opetani-przez-duchy-egzorcyzmy-w-xxi-stuleciu.htm
i nie jest to tania reklama tylko odpowiedz na dreczące ludzi pytania i nie tylko
http://www.dobreksiazki.pl/okladka2465-opetani-przez-duchy-egzorcyzmy-w-xxi-stuleciu.htm
i nie jest to tania reklama tylko odpowiedz na dreczące ludzi pytania i nie tylko
Kropeczko - ja chciałabym być singlem i chcialabym aby było mnie stać na wycieczkę do Wietnamu. Niestety jestem "poprawną politycznie i wyjątkowo szczęśliwą" mężatką, której mąż ma nalane na to że żona jest chora z gorączką i życzy sobie (mąż) wykwintnego obiadu. Jestem żoną którą mąż zadłużył na 200 tys, a kiedy żona mówi że go nie kocha i chce żeby się wyprowadził, to on kwituje to uśmiechem. Wolałabyś być w takiej sytuacji? Chętnie się zamienię!
a może po prostu
http://www.youtube.com/watch?v=kJImvsQXlkc
nie ma próżni, bo życie to proces zamiany jednej formy energii w inną.
kiedyś słuchałem tej płytki namiętnie.
http://www.youtube.com/watch?v=kJImvsQXlkc
nie ma próżni, bo życie to proces zamiany jednej formy energii w inną.
kiedyś słuchałem tej płytki namiętnie.
jesteś Kropka.. jesteśmy.. napiszę tu bo okrutnie jestem zalatana.. wiem co znaczy rozstanie, jak boli.. żal,gniew,zwątpienie,brak radości bo wszystko wydaje się nie mieć znaczenia.. ale na podstawie własnych doświadczeń mogę powiedzieć,że to od nas zależy ile czasu 'na to' poświęcimy a czas leci i kiedyś ja oddałam go na coś takiego stanowczo za dużo.. więc przy kolejnym podobnym zdarzeniu,zeszłorocznym,postanowiłam,że będę bardziej szanować swój czas,emocje,że docenię mądrość ludzi mi życzliwych,bliskich a na swój ex związek i faceta spojrzę zimniejszym okiem,bardziej obiektywnie i uważam,że idzie mi całkiem nie żle i jak najbardziej widzę pozytywne strony swojej sytuacji:) i może powiem banał ale cieszmy się życiem.. z piąt na sob moja super aktywna,energetyczna,niesamowicie dobry,mądry i bardzo mi bliski człowiek,'4nerkowa' babcia miała rozległy wylew.. lecę znów do szpitala bo chcę każdej chwili kiedy Ona faktycznie jest i zrobić co się da żeby "wróciła' i była.. bądż Kropa i dopuszczaj do siebie pozytywy.. buziak
E tam, pieprzycie stolarzu.
Kropeczka to wszystko zna (szczegolnie ten "poswist wiatru" hle hle hle) ino na chwile zapomniala.
Zapomniala ze fajnie jest przygryzac klos zboza, mrozác jednoczesnie oczy od promieni slonca odbijajacego sie refleksem od tafli kociewskiego jeziora pelnego pysznych okoni.
Zdarza sie najlepszym zapominac, szczegolnie gdy zawily los z partyzanta wrzuca czlowiekowi na garba 150kg zelastwa problemow.
Albo jeden wielki problem co to wazyc moze nawet 839kg.
Albo 1666kg.
Wszystko jest do udzwigniecia.
Inaczej Solzenicyn nie pisalby o Archipelagu.
Na przyklad.
Kropeczka to wszystko zna (szczegolnie ten "poswist wiatru" hle hle hle) ino na chwile zapomniala.
Zapomniala ze fajnie jest przygryzac klos zboza, mrozác jednoczesnie oczy od promieni slonca odbijajacego sie refleksem od tafli kociewskiego jeziora pelnego pysznych okoni.
Zdarza sie najlepszym zapominac, szczegolnie gdy zawily los z partyzanta wrzuca czlowiekowi na garba 150kg zelastwa problemow.
Albo jeden wielki problem co to wazyc moze nawet 839kg.
Albo 1666kg.
Wszystko jest do udzwigniecia.
Inaczej Solzenicyn nie pisalby o Archipelagu.
Na przyklad.
To co piszesz KROPECZKO to jest poddac sie, poddac sie to znaczy mierc taka slaba psychike nie umiejaca sie cieszyc nowym dniem slonecznym, pochmurnym czy deszczowym. To jest nieumiejetnosc cieszenia sie wiatrem i sluchania jego poswistu, swistu wsrod traw i galezi. To jest nieumiejetnosc patrzenia na ptaki i cieszenia sie z ich widoku. Cieszyc sie i smiac sie z ludzmi obok stojacymi i myslec ZYCIA OSTATKI JESZCZE PRZEDEMNA, wiec nie odpuszcze ani chwili. Marek Kopala
W takim razie nic tylko pozostajeTobie zdanie sie na meská intuicjé.
Ale najpierw dlugasny spacer po lesie :) (moze byc z termosem wina)zeby poczuc wlasciwy ludziom polnocy glod porzadnej strawy.
ps. podpowiem, ze Manson robi swietnie okonie. A okonie to sie kupuje u niego takie, co to jeszcze rano plywaly na srodku jednego z kociewskich jezior.
Ale najpierw dlugasny spacer po lesie :) (moze byc z termosem wina)zeby poczuc wlasciwy ludziom polnocy glod porzadnej strawy.
ps. podpowiem, ze Manson robi swietnie okonie. A okonie to sie kupuje u niego takie, co to jeszcze rano plywaly na srodku jednego z kociewskich jezior.