Widok
Rozbawiłeś mnie Hal :)))
Wyobraziłam sobie taką sytuację.
Pod Urzędem zbiera się grupka ludzi. Stali bywalcy Forum, często zabierający głos w dyskusjach. Niektórzy posiadający zdjęcie w avatarze, inni otwarcie piszący o sobie- szczegóły wyglądu, sposobu ubierania się. Nawet osoby serwujące znikome wiadomości na swój temat... ale osobowości. Trzeba byłoby milczeć :)))
Wówczas incognito. Jak najbardziej :)
Wyobraziłam sobie taką sytuację.
Pod Urzędem zbiera się grupka ludzi. Stali bywalcy Forum, często zabierający głos w dyskusjach. Niektórzy posiadający zdjęcie w avatarze, inni otwarcie piszący o sobie- szczegóły wyglądu, sposobu ubierania się. Nawet osoby serwujące znikome wiadomości na swój temat... ale osobowości. Trzeba byłoby milczeć :)))
Wówczas incognito. Jak najbardziej :)
To facet zapewne cierpi na natręctwa - a to już silne zaburzenie psychiczne. Natręctwa zetjoty są równie widoczne, jak jego paranoje (spiski, zamachy, agenci...).
John Nasz był genialnym matematykiem...i schizofrenikiem przy okazji - również miał wysoki "profesjonalizm zawodowy". Ludzie cierpiący na paranoję, natręctwa, z reguły są bardzo inteligentni.
John Nasz był genialnym matematykiem...i schizofrenikiem przy okazji - również miał wysoki "profesjonalizm zawodowy". Ludzie cierpiący na paranoję, natręctwa, z reguły są bardzo inteligentni.
> Zetjota
Dlaczego nie napiszesz wprost: IDIOTA Zetjot?
Po co bawisz się w podprogowe (a w zasadzie już nadprogowe - bo tylko idiota nie zauważy) skojarzenia?
>cierpi na paranoję
Nie sądzę. Ma owszem, swoją wizję świata. Często trafną. A że ubiera to w takie a nie inne słowa (cierpiąc przy tym na słowotok) to już inna bajka.
> to zdanie psychiatry
Jestem ciekaw, jaki psychiatra wystawi na szwank swój profesjonalizm, DIAGNOZUJĄC człowieka wyłącznie na podstawie wpisów na forum.
Nota bene - znam osobiście człowieka, który być może jest Zetjotem - a może nie. Tego nie wiem. Nigdy nie rozmawiałem z nim na tematy polityczne czy gospodarcze - ale jego sposób wysławiania się jest bardzo zbliżony do Zetjota. Podobnie jak analiza każdego słowa i rozszczepianie zapałki na czworo, żeby ją dokładnie obejrzeć od środka.
Ten człowiek nie jest paranoikiem. Jest normalnym, funkcjonującym, przedstawicielem "wolnego zawodu". Jego upiardliwość w szczegółach jest męcząca na codzień - ale podnosi jego profesjonalizm zawodowy.
Dlaczego nie napiszesz wprost: IDIOTA Zetjot?
Po co bawisz się w podprogowe (a w zasadzie już nadprogowe - bo tylko idiota nie zauważy) skojarzenia?
>cierpi na paranoję
Nie sądzę. Ma owszem, swoją wizję świata. Często trafną. A że ubiera to w takie a nie inne słowa (cierpiąc przy tym na słowotok) to już inna bajka.
> to zdanie psychiatry
Jestem ciekaw, jaki psychiatra wystawi na szwank swój profesjonalizm, DIAGNOZUJĄC człowieka wyłącznie na podstawie wpisów na forum.
Nota bene - znam osobiście człowieka, który być może jest Zetjotem - a może nie. Tego nie wiem. Nigdy nie rozmawiałem z nim na tematy polityczne czy gospodarcze - ale jego sposób wysławiania się jest bardzo zbliżony do Zetjota. Podobnie jak analiza każdego słowa i rozszczepianie zapałki na czworo, żeby ją dokładnie obejrzeć od środka.
Ten człowiek nie jest paranoikiem. Jest normalnym, funkcjonującym, przedstawicielem "wolnego zawodu". Jego upiardliwość w szczegółach jest męcząca na codzień - ale podnosi jego profesjonalizm zawodowy.