Widok

zwykły rower i przyczepka?

Czy to ma sens? Chce kupic przyczepke do wozenia dziecka latem, ale mam zwykły damski rower z przezutkami;) nie jakiś super drogi, ma cienkie opony. Czy dam rade ciągnąć za sobą przyczepke i dziecko ważące 20 kg. Czy nie polame roweru?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam sie Rysiek w 100%. Mam tylko wrazenie, że torpedo produkcji zssr czy prl bilo na głowe jakoscia obecne chińskie wynalazki.
Moja pociecha dostala takiego chiończyka na boczych kółkach od dziadków, jesli stanie z korba połozona w pionie, nie jest w stanie samodzielnie ruszyc. Wspomniany luz spowodowany zazbrojeniem wolnobiegu tylko w 4 punktach na pelen obrót, powoduje to, że dzicko macha pedalami przod/tyl i nic wiecej nie jest w stanie zdzialac.
Co gorsza, wybralem sie do rowerowego poogladac rowerki na 16" kołach i w zasadzie nie ma w tej materii roznicy miedzy wspomnianycm chinczykiem za 400, kross'em za 600 czy specialized'em za 1000.

Zaczynam rozwazac opcje kupna uzywanego rowerka, byle rama byla w dobrym stanie i wymienic w nim piasty/opony/naped na cos lzejszego i lepiej wykonanego

Co do samego torpedo - pamietam jak bolala przesiadka na szczekowe (lot przez kierownice lub dzwon w drzewo:))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Najbardziej zgadzam się z przeliczeniem wagi małych rowerków. No ale kto będzie produkował osprzęt i części super-lekkie i małe do pojazdów, które są użytkowane max 2-3 lata. Wszystko idzie na normalnych młodzieżowych piastach, małych, ale ciężkich obręczach, a ramy zwykle są stalowe. Niemniej prawie każdy z nas (oprócz mnie) zaczynał na rowerku typu bobik i dawał radę.
Torpedo jest całkiem dobrym hamulcem i wiele starszych osób do dziś nie wyobraża sobie jazdy z hamulcem szczękowym. Kwestia przyzwyczajenia, uwierz, że ci, którzy zaczynali od torpeda musieli się przyzwyczajać do klamek na kierownicy, niektórzy stale jeżdżą z palcami a klamkach i panicznie boją się użycia przedniego hamulca.

Sam swoje dzieci uczyłem bez użycia biegowego, bo takiego cuda w sklepach nie było. Rowerki biegowe, krzesełka i przyczepki obserwuję u wnuków, może nie jestem obiektywny.
A wiek, kiedy się przestawiasz na rower jest indywidualny. Zachce - będzie jeździł. Sam zacząłem w wieku 6 lat, syn nie miał 3, córka 8, wnuk 2,5. Nie ma ścisłej reguły, ale jest rozkład (Poissona?), średnia i wariancja. I ta średnia to 3-4 lata, wariancji nie znam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moj mlody ma 4 lata i na razie jeszcze zasuwa na biegowym.
Bez problemu robi ze mna trasy ponad 6km. Dla dziecka od 105 cm mozna kupic super rower early rider belter, niestety cena powyzej 1000 a i dostepnosc kiepska, bo seria na stronie producenta rozchodzi sie w mniej niz 24 godziny.

Niestety 99% rowerow 16" na rynku posiada hamulec typu torpedo, co skutkuje prawie cwiercia obrotu korby luzu zanim wolnobieg zazbroi - nie pomaga to dziecku w jezdzie.
Dodatkowo waga tych rowerów to 10kg, czyli cos jak 40 -60 kilogramowy rower dla doroslego.

Krzesełko to chyba najgorsze z mozliwych rowiazan, nie dosc ze zaburza srodek ciezkosci, to jeszcze dzieckowynudzone jest po 15 minutach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
4 lata i biegowy? Biegowy to na wiek 2-3 latka. W wieku 3-4 lat większość dzieci opanowuje jazdę na rowerze, natomiast wycieczki 10 i więcej km są możliwe dla dziecka znacznie powyżej 6 lat. Między 3 a 8 krzesełko jest najlepsze do wycieczek. A rowerek to na spacery kilka km.
Nie chcę specjalnie wchodzić w motywy niechęci do jazdy rowerem, ale 20kg dla czterolatka, to jest 5% najcięższych chłopców w tym wieku. Nic nie wiemy co i dlaczego przyczepka jest taka ważna.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie napisała, że noname, tylko, że używka. Pojedyncze dziecko korzysta z przyczepki około 2-3 lat. A jej żywotność jest o wiele dłuższa. Rodzina wielodzietna zajeździ przyczepkę, po jedynaku można opylić tanio, byle nie zawadzała w komórce.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobre przyczepki kosztują ponad 3000, tu nie chodzi o kupienie czegos na pokaz, tylko bezpieczenstwo dziecka.

Pomyśl, odpada kółko w takim chińczyku, przyczepka wpada na lewa stronę sciezki rowerowej prosto pod 120 kilowego goscia jadacego 30km/h...warto oszczedzac?

Kolejna sprawa, w tanich przyczepkach nie wystepuje amortyzacja, co za tym idzie komfort dla dziecka zerowy a trakcja samej przyczepki mocno uposledzona.

Jesli pociecha nie przejawia zainteresowania rowerem, spraw mu rowerek biegowy. za pol roku bedzie prosil o normalny.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Drogiej/dobrej przyczepki nie kupuje się na pokaz tylko dla bezpieczeństwa dziecka! Gratuluje pomysłu rodzicom którzy swoje dziecko wsadzą do przyczepki firmy krzak, to tak jak samemu jeździć na rowerze z marketu.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Syn jest 4 latkiem ma 110 cm i waży 21kg. Nie interesuje go własny rower nie chce jezdzic dlatego myślałam o przyczepce. Nie interesują mnie przyczepki w cenie od 1 tys wzwyż bo jak ktoś chce na pokaz to niech sobie kupi. Ją kupuje używana w Gdańsku za 300. Pytam czy nie bedzie za mała dla 4 latkagdyz pisze ze przyczepka do max 40 kg dziecka.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przyczepki najczęściej montuje sie do osi. Łatwiejszy montaż będzie gdy mamy szybkozamykacz, ale przy zwykłych nakrętkach (starsze rowery) też powinno dać radę, najwyżej w serwisie zamontują dłuższą oś. Chyba sa też przyczepki montowane do sztycy pod siodło, wtedy na pewno istotna jest średnica zacisku, te "zwykłe" rowery (o ile zwykły oznacza stary) miały mniejsze średnice rury (karbonowa sztyca nie należy do zwykłych, więc pomijam).
Po prostu po wybraniu modelu w sklepie internetowym musisz sie skontaktować ze sprzedawcą i przed zakupem dopytać o szczegóły.

20 kg, to średnio dziecko ok. 6 lat. Tu przyczepka jest o tyle nienajlepsza, że wymiarowo będzie za mała. To są przyczepki zwykle pełniące też funkcję dużego wózka. Sześciolatek się zmieści na tej zasadzie, że 6-latek wciśnie się wszędzie :)

Krzesełko z tyłu jest poręczniejsze, ale trochę trudniej się rusza z podniesionym środkiem ciężkości, za to potem lżej się jedzie. wadą jest to, że dzieciak widzi plecy rodzica, albo tylko na boki. druga wada to taka, że przyczepka może jednocześnie spełniać funkcje towarową.
Moje wnuczki maja przyczepkę, a wnuk krzesełko i zięć to wszystko ciągnie sam, ale on ma parę i tak trenuję siłę :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziecko w tym wieku sadzałbym raczej juz we własne siodło(osobny rower).
O ile za przyczepkę nie zaplacisz ~3000 zł, to razem z dzieckiem bedzie wazyc ponad 30kg, domniemuje, że jest to przynajmniej połowa Ciebie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A czy to łączenie od przyczepki pasuje do każdego roweru? Czy warto kupic przyczepke? Mam zamiar jezdzic tylko po ścieżkach
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po ścieżkach rowerowych na pewno dasz radę.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry