Naciąganie na kasę klienta, który chce tylko pograć w bilard.
Wszystko płatne, obowiązkowa droga szatnia, cena za grę też wygórowana. W dodatku, gdy się chce posłuchać muzyki(!) trzeba wrzucić pieniądze do szafy grającej z jakimiś marnymi kawalkami i płacić...
rozwiń
Wszystko płatne, obowiązkowa droga szatnia, cena za grę też wygórowana. W dodatku, gdy się chce posłuchać muzyki(!) trzeba wrzucić pieniądze do szafy grającej z jakimiś marnymi kawalkami i płacić za każdy utwór.
Generalnie klub nie dla graczy bilardowych, lecz dla ludzi niewiedzących gdzie wydać pieniądze. Nigdy więcej tam nie wstąpię.
zobacz wątek