Widok
MAJOWE MAMY Z MALUSZKAMI 2010 CZ.11(40)
MARZEC
15.03 MajowaMaja - Maja - 1760g 41cm - szpital Zaspa
30.03 Aya - Dominika - 1400g 41cm
KWIECIEŃ
09.04 neissi - Kubuś 2880, 53cm - szpital Zaspa
10.04 MamaMarty- Marysia 50cm 2400g Małgosia 49cm 2320g- Kliniczna
25.04 izaqueen- Adaś 3320g, 56cm - szpital Lębork
26.04 petra-Wojtuś 3120g,51cm-szpital Kliniczna (cc)
28.04 Tris_- Dziewusia- 51 cm, 3250 g- szpital Zaspa
MAJ
01.05 sauterelle- syn :) Jakub Paweł / szpital Kliniczna
03.05 Anik21 Philip 51 cm 3450 g
06.05 Demi - Filip 55 cm, 4010 g - Swissmed
07.05 Ola08 - Piotruś :)))), 54 cm, 3450 g, godz 12:00 - Zaspa
08.05 Agnieszka1303,Dominik 4000g i 61cm ,Szpital Wejherowo
08.05 natalia87 Julia 3850g i 57cm , szpital Wejherowo
09.05 Azja - Ula 57 cm - 3120 g - szp. Wejherowo
10.05 Madzia_Mika- Anastazja 3300g 57cm, szpital wojewódzki
12.05 agag_agag - córcia Emilka 4140 szpital Zaspa
13.05 Kamilisia - Maksymilian 3660g, 55cm
13.05 Ewelina80 - synuś Bartosz,3750 56cm szp Zaspa
13.05 Malutka22 -synek Oskarek 4420g szpital Zaspa
14.05 Słonko69 - Maja,3500g, 54cm, szpital Kliniczna
15.05 Patkagda - Patryk, 3820g, 59cm, szpital wojewódzki
15.05 Ulkam27 - Oskarek 3940g, 57cm , szpital kliiczna
26.05 Jagoda. - Zuzanna 3430g, 58cm, Kliniczna, CC
27.05 karolinkaku - chłopiec Filipek, 4030g, 61 cm, szpital wojewódzki
27.05 majowa - synuś Kamil, 3930g,58 cm, szpital wojewódzki
28.05 Aniami- Mikołaj 3300g, 56 cm, Madryt
28.05 Cytrusowa_607 - Oleńka 2970, 52cm, Zaspa
28.05 sanszajn - Sandra 3300gr, 56cm, Redlowo
29.05 Mimii - Borys 3750g, 54cm, szpital Kliniczna
31.05 hanka102 - Maciuś 3865g, 57 cm, szpital Kiniczna
CZERWIEC
07.06 **emi- Milenka 3870g, 57cm, szp.wojewódzki
15.03 MajowaMaja - Maja - 1760g 41cm - szpital Zaspa
30.03 Aya - Dominika - 1400g 41cm
KWIECIEŃ
09.04 neissi - Kubuś 2880, 53cm - szpital Zaspa
10.04 MamaMarty- Marysia 50cm 2400g Małgosia 49cm 2320g- Kliniczna
25.04 izaqueen- Adaś 3320g, 56cm - szpital Lębork
26.04 petra-Wojtuś 3120g,51cm-szpital Kliniczna (cc)
28.04 Tris_- Dziewusia- 51 cm, 3250 g- szpital Zaspa
MAJ
01.05 sauterelle- syn :) Jakub Paweł / szpital Kliniczna
03.05 Anik21 Philip 51 cm 3450 g
06.05 Demi - Filip 55 cm, 4010 g - Swissmed
07.05 Ola08 - Piotruś :)))), 54 cm, 3450 g, godz 12:00 - Zaspa
08.05 Agnieszka1303,Dominik 4000g i 61cm ,Szpital Wejherowo
08.05 natalia87 Julia 3850g i 57cm , szpital Wejherowo
09.05 Azja - Ula 57 cm - 3120 g - szp. Wejherowo
10.05 Madzia_Mika- Anastazja 3300g 57cm, szpital wojewódzki
12.05 agag_agag - córcia Emilka 4140 szpital Zaspa
13.05 Kamilisia - Maksymilian 3660g, 55cm
13.05 Ewelina80 - synuś Bartosz,3750 56cm szp Zaspa
13.05 Malutka22 -synek Oskarek 4420g szpital Zaspa
14.05 Słonko69 - Maja,3500g, 54cm, szpital Kliniczna
15.05 Patkagda - Patryk, 3820g, 59cm, szpital wojewódzki
15.05 Ulkam27 - Oskarek 3940g, 57cm , szpital kliiczna
26.05 Jagoda. - Zuzanna 3430g, 58cm, Kliniczna, CC
27.05 karolinkaku - chłopiec Filipek, 4030g, 61 cm, szpital wojewódzki
27.05 majowa - synuś Kamil, 3930g,58 cm, szpital wojewódzki
28.05 Aniami- Mikołaj 3300g, 56 cm, Madryt
28.05 Cytrusowa_607 - Oleńka 2970, 52cm, Zaspa
28.05 sanszajn - Sandra 3300gr, 56cm, Redlowo
29.05 Mimii - Borys 3750g, 54cm, szpital Kliniczna
31.05 hanka102 - Maciuś 3865g, 57 cm, szpital Kiniczna
CZERWIEC
07.06 **emi- Milenka 3870g, 57cm, szp.wojewódzki
hej dziewczyny,
my tez obyydwoje przeziebieni......dawno mnie nie bylo, ale od kiedy moj maluch juz raczkuje to wszedzie mam oczy, jest w kazdym rogu, wszytsko do buzi, ledwo co dam rade cos w domu zrobic....aktywny jest strasznie, tak jak mama :D ogolnie zamartiam sie jego waga bo jak widze inne dzieci to sa fajne pulchniutkie i waza kolo 9kilosow a on taki maly szparag:(
Pozdrowionka i dziewczyny i dzieciaczki kurujie sie :D
my tez obyydwoje przeziebieni......dawno mnie nie bylo, ale od kiedy moj maluch juz raczkuje to wszedzie mam oczy, jest w kazdym rogu, wszytsko do buzi, ledwo co dam rade cos w domu zrobic....aktywny jest strasznie, tak jak mama :D ogolnie zamartiam sie jego waga bo jak widze inne dzieci to sa fajne pulchniutkie i waza kolo 9kilosow a on taki maly szparag:(
Pozdrowionka i dziewczyny i dzieciaczki kurujie sie :D
już raczkuje ? super :-) Mój nie wie o co chodzi ale kombinuje. Podnosi dupkę ale zamiast oprzeć się na kolankach to próbuje na stopy od razu :P
My na szczęście zdrowi. Choć do mnie wróciły potworne bóle głowy :(( W ciąży prawie ich nie miałam a od porodu to non stop. I ciśnienie. Mąż się leczy na nadciśnienie a ja na niedociśnienie :P u mnie norma to 90 na 50.
My na szczęście zdrowi. Choć do mnie wróciły potworne bóle głowy :(( W ciąży prawie ich nie miałam a od porodu to non stop. I ciśnienie. Mąż się leczy na nadciśnienie a ja na niedociśnienie :P u mnie norma to 90 na 50.
Oj współczujemy Ci tego Agnieszka :( Mi Kuba zaczął strasznie marudzić, pocił się okropnie i nie chciał jeść. Mierzyłam mu temperaturkę, ale miał tylko lekki stan podgorączkowy. Wyglądało też jakby miał mu się zacząć katarek, ale na szczęście odpukać.
Rozumiem Cię Malutka. Ja codziennie jadę na prochach. Mam artropię stawu skroniowo-żuchwowego. Raz bolą mnie wszystkie zęby, raz ucho, innym razem głowa aż za okiem. Niestety musi przejść samo, a żeby przeszło muszę się odstresować. Tylko jak to zrobić kiedy stresów mi nie brak, a jeszcze to daje mi w kość :/
Rozumiem Cię Malutka. Ja codziennie jadę na prochach. Mam artropię stawu skroniowo-żuchwowego. Raz bolą mnie wszystkie zęby, raz ucho, innym razem głowa aż za okiem. Niestety musi przejść samo, a żeby przeszło muszę się odstresować. Tylko jak to zrobić kiedy stresów mi nie brak, a jeszcze to daje mi w kość :/
współczuję i życzę szybkiego powrotu do pełni zdrówka, zresztą zdrówka dla wszystkich szkrabów życzę :)
wiecie, co do wit D i K to powiem Wam, że jak tylko przeszłam na modyfikowane to mi lekarka od razu powiedziała, że mam odstawić dodatkowe bo mogę przedawkować, bo w mleku jest wystarczająca ilość. Potem gdzieś doczytałam to samo w necie.
Ja posłusznie odstawiłam, no bo kogo słuchać jak nie lekarza, tylko, że co lekarz to opinia.. i bądź tu mądry :/
mój całe szczęście zdrowy, ale on chyba zahartowany jest, bo w poprzednim mieszkaniu zimno było, a i teraz wietrzę dużo i na dwór też go nie ubieram baaardzo grubo, ale zimno mu nie jest bo sprawdzam.
Ale za to kolejny ząb i mam nocki z głowy :) masakra ;/
wiecie, co do wit D i K to powiem Wam, że jak tylko przeszłam na modyfikowane to mi lekarka od razu powiedziała, że mam odstawić dodatkowe bo mogę przedawkować, bo w mleku jest wystarczająca ilość. Potem gdzieś doczytałam to samo w necie.
Ja posłusznie odstawiłam, no bo kogo słuchać jak nie lekarza, tylko, że co lekarz to opinia.. i bądź tu mądry :/
mój całe szczęście zdrowy, ale on chyba zahartowany jest, bo w poprzednim mieszkaniu zimno było, a i teraz wietrzę dużo i na dwór też go nie ubieram baaardzo grubo, ale zimno mu nie jest bo sprawdzam.
Ale za to kolejny ząb i mam nocki z głowy :) masakra ;/
Ojj biedne te nasze Maleństwa zawsze coś brrr...
U nas tylko problem z jedzeniem i usypianiem ciąg dalszy nie mam już pomysłów co jak i od czego tak się zmieniła :(
Jutro mamy szczepienie i mam cichą nadzieję że pediatra mnie uspokoji lub da jakieś rady ...
Nie sądziłam że będę miała takiego niejadka w domu ... a może tylko mi się wydaje że tak mało je ...
Moja też zaczyna tak śmiesznie dupkę do góry podnosic czasem się odepchnie ale to żadkosc jeszcze...
Jednym słowem Leniuch i niejadek mi rosnie :( chyba ma to po tatusiu ...
U nas tylko problem z jedzeniem i usypianiem ciąg dalszy nie mam już pomysłów co jak i od czego tak się zmieniła :(
Jutro mamy szczepienie i mam cichą nadzieję że pediatra mnie uspokoji lub da jakieś rady ...
Nie sądziłam że będę miała takiego niejadka w domu ... a może tylko mi się wydaje że tak mało je ...
Moja też zaczyna tak śmiesznie dupkę do góry podnosic czasem się odepchnie ale to żadkosc jeszcze...
Jednym słowem Leniuch i niejadek mi rosnie :( chyba ma to po tatusiu ...
No moj tam,tez stara sie czolgac ale woli na nogach stac :)
No to zow sie wkurzylam :(
W szpitalu umowilam sie ze wypis na mnie bedzie czekal,dzwonilam jeszcze dzis i pielegniarce przypominalam niby pamietala i co...wrocili rodzice przyszli do malego i pojechalam ,a tam okazalo sie ze lekarka jednak wypis zaniosla do sekretariatu,potem akcja szukanie klucza,a jak juz sie znalazl to lekarka nieznalazla wypisu mojego!!!!!!!Normalnie idzie sie wku.....przepraszam ale naprawde sie zawiodlam i zdenerwowalam :(
No to zow sie wkurzylam :(
W szpitalu umowilam sie ze wypis na mnie bedzie czekal,dzwonilam jeszcze dzis i pielegniarce przypominalam niby pamietala i co...wrocili rodzice przyszli do malego i pojechalam ,a tam okazalo sie ze lekarka jednak wypis zaniosla do sekretariatu,potem akcja szukanie klucza,a jak juz sie znalazl to lekarka nieznalazla wypisu mojego!!!!!!!Normalnie idzie sie wku.....przepraszam ale naprawde sie zawiodlam i zdenerwowalam :(
moj Gabrys mial plesniawki, i pomogl mu dopiero przypadkiem bobodent jak mu smarowalam dziaselka zeby nie bolaly go,
moja tez juz raczkuje wczoraj przeszla mi przez pedpokoj z pokoju do pokoju,trwalo to dlugo, bo wszystko musiala dokladnie obejrzeć , no i zaczeło się wstawanie przy wszystkim za co da sie podciagnac, tylko ze jeszcze nogi sie uginaja, wiec co chwile o cos sie uderza.
Gabrys zrobil sie troche bardziej zazdrosny i jej dokucza, bo niestety widzi jak my sie cieszymy z kazdego jej postepu, jego tez chwalimy ale on tego nie zauważa.
pieluszki znowu sa huggisy w biedronce w kartonach, a i w realu pampersy w kartonie 4(99szt)za 60zl
moja tez juz raczkuje wczoraj przeszla mi przez pedpokoj z pokoju do pokoju,trwalo to dlugo, bo wszystko musiala dokladnie obejrzeć , no i zaczeło się wstawanie przy wszystkim za co da sie podciagnac, tylko ze jeszcze nogi sie uginaja, wiec co chwile o cos sie uderza.
Gabrys zrobil sie troche bardziej zazdrosny i jej dokucza, bo niestety widzi jak my sie cieszymy z kazdego jej postepu, jego tez chwalimy ale on tego nie zauważa.
pieluszki znowu sa huggisy w biedronce w kartonach, a i w realu pampersy w kartonie 4(99szt)za 60zl
anik nie martw się wagą, ciesz się,że się fajnie szybko rozwija ten twój mały szparag :-) mój ma ok.9kg i tylko leży na brzuchu i marudzi,bo mu pupa ciąży :-)
dziś nadal nie jest dobry dzień na prasowanie,może jutro :-))
aha,ostatnio wojtek coś mi tak marudził przy jedzeniu (a wcześniej chętnie wcinał słoiki),i myślałam,że może to od tego chorego gardła.A dziś dałam mu obiadek z Hippa (zazwyczaj je gerbera albo bobovitę), i wciągał,że aż mu się uszy trzęsły- oczywiście w składzie była sól..czyżby mały smakosz mi rósł, jeszcze trochę i rzeczywiście będę musiała mu gotować,bo te słoiki to w smaku za fajne nie są...hm starszy nie cierpiał Hippa,do dziś nie lubi jakiś wyrazistych smaków.
dziś nadal nie jest dobry dzień na prasowanie,może jutro :-))
aha,ostatnio wojtek coś mi tak marudził przy jedzeniu (a wcześniej chętnie wcinał słoiki),i myślałam,że może to od tego chorego gardła.A dziś dałam mu obiadek z Hippa (zazwyczaj je gerbera albo bobovitę), i wciągał,że aż mu się uszy trzęsły- oczywiście w składzie była sól..czyżby mały smakosz mi rósł, jeszcze trochę i rzeczywiście będę musiała mu gotować,bo te słoiki to w smaku za fajne nie są...hm starszy nie cierpiał Hippa,do dziś nie lubi jakiś wyrazistych smaków.
Aga wspólczujemy :( na szczęście macie to juz za soba
mój Mały próbuje siadac ale poki co jeszcze mu nie idzie , podniesie sie bokiem do pewnej wysokości ale potem leci do przodu
na ząbki wciąż czekamy :// na ostatniej wizycie -2 tyg temu-lekarka mówila ze tuz tuz , ale poki co -NIc
Piotruś dziś zjadł całą gruszke :) nie do końca był pewny co je ale nawet chetnie jadł :) natomast ostatnio jabłuszko nie przypadło mu do gustu, jednak inny smak niz słoiczkowy, bo słoiczki to wszykie uwielbia-az dziki za desekami jest
mój Mały próbuje siadac ale poki co jeszcze mu nie idzie , podniesie sie bokiem do pewnej wysokości ale potem leci do przodu
na ząbki wciąż czekamy :// na ostatniej wizycie -2 tyg temu-lekarka mówila ze tuz tuz , ale poki co -NIc
Piotruś dziś zjadł całą gruszke :) nie do końca był pewny co je ale nawet chetnie jadł :) natomast ostatnio jabłuszko nie przypadło mu do gustu, jednak inny smak niz słoiczkowy, bo słoiczki to wszykie uwielbia-az dziki za desekami jest
Ooo no to super że Zuzi się poprawiło :-) Mój dzisiaj też przespał noc bez dziwnych pobudek na gadanie. Tak jak zasnął o 19 tak wstał o 7 na mleko i jeszcze kimał do 9 a o 10 po kaszce odjechał jakby miesiąc nie spał i tak do 12 :P A teraz siedzi przy mnie i się śmieje :D
Wczoraj odkryłam, że Oskar nie lubi żółtka. Dałam mu żółtko z ziemniaczkami i krzywił się strasznie, ale buzię otwierał :P łakomczuch.
Wczoraj odkryłam, że Oskar nie lubi żółtka. Dałam mu żółtko z ziemniaczkami i krzywił się strasznie, ale buzię otwierał :P łakomczuch.
Hejka...
Byłam dziś na szczepieniu ... mała przez 2 mies. przybrała tylko 900g. az sie zdziwiłam ... taki klopsik jak sie ja nosi a ty zaledwie kilo .
Co do jedzenia i spania mojego dziecko to wszystko w normie ... zalezne to od temperamentu dziecka.
Ząbków jak nie było tak nadal nie ma :( dziąsła sa ciagle tylko rozpulchnione .
Byłam dziś na szczepieniu ... mała przez 2 mies. przybrała tylko 900g. az sie zdziwiłam ... taki klopsik jak sie ja nosi a ty zaledwie kilo .
Co do jedzenia i spania mojego dziecko to wszystko w normie ... zalezne to od temperamentu dziecka.
Ząbków jak nie było tak nadal nie ma :( dziąsła sa ciagle tylko rozpulchnione .
Muszę dzisiaj koniecznie obniżyć łóżeczko !!! Położyłam małego spać o 16.30, zwinął się w kłębek od razu więc pewna, że zasnął wyszłam do kuchni. Po 10 min weszłam do pokoju a on stoi w łóżeczku, dupa się chwieje a on się śmieje !!!! Położyłam go na plecki i poszłam do kuchni, wracam a on znowu stoi ... A właściwie to wisiał już w połowie za łóżeczkiem. Wystraszył mnie na maxa. Ale fotkę udało mi się zrobić. Później wstawię :)
no Malutka koniecznie obniż.
Ale Zuzia już fajnie siedzi :-)
Ja przedwczoraj wieczorem położyłam Wojtka na duże łóżko pod samą ścianą (szerokość 140cm) i wyszłam do drugiego pokoju po zabawkę,(i jemu wsadziłam w łapkę zabawkę,żeby się czymś zajął) kurcze nie było mnie 10sekund i tylko słyszę łup...a on leży na dywanie na brzuszku i ryczy.O mało zawału nie dostałam.Spłakał się strasznie,ale nie miał nawet siniaka,więc mocno się nie uderzył...brrr głupia jestem,ale skubaniec musiał ze 3 obroty i to na miękkim materacu zrobić,żeby się dostać tak daleko (bo oczywiście on jeszcze nie raczkuje).Zaczyna się etap "oczu dookoła głowy"
Ja sobie nie wyobrażam,żeby Wojtek spał w dzień tylko 30min.W domu zasypia mi przy cycku (zazwyczaj śpi wtedy 30-40 min i tak co 2-3h,czyli przeważnie 3 drzemki),ale to w dni jak nie wychodzimy na dwór(czyli rzadko).A tak to na dworze zasypia od razu i śpi długo (np.wczoraj wróciłam ze spaceru po godzinie,bo padało,a on jeszcze w domu spał 1,5h,czyli w sumie 2,5h).A jaki miał humorek jak wstał :D
zaglądacie na to drugie forum?fajne jest,takie podzielone tematy i w ogóle,ale ja oczywiście nie nadążam czytać.Tyle nowych osób że ciężko ogarnąć,jak się ma mało czasu :-)
Ale Zuzia już fajnie siedzi :-)
Ja przedwczoraj wieczorem położyłam Wojtka na duże łóżko pod samą ścianą (szerokość 140cm) i wyszłam do drugiego pokoju po zabawkę,(i jemu wsadziłam w łapkę zabawkę,żeby się czymś zajął) kurcze nie było mnie 10sekund i tylko słyszę łup...a on leży na dywanie na brzuszku i ryczy.O mało zawału nie dostałam.Spłakał się strasznie,ale nie miał nawet siniaka,więc mocno się nie uderzył...brrr głupia jestem,ale skubaniec musiał ze 3 obroty i to na miękkim materacu zrobić,żeby się dostać tak daleko (bo oczywiście on jeszcze nie raczkuje).Zaczyna się etap "oczu dookoła głowy"
Ja sobie nie wyobrażam,żeby Wojtek spał w dzień tylko 30min.W domu zasypia mi przy cycku (zazwyczaj śpi wtedy 30-40 min i tak co 2-3h,czyli przeważnie 3 drzemki),ale to w dni jak nie wychodzimy na dwór(czyli rzadko).A tak to na dworze zasypia od razu i śpi długo (np.wczoraj wróciłam ze spaceru po godzinie,bo padało,a on jeszcze w domu spał 1,5h,czyli w sumie 2,5h).A jaki miał humorek jak wstał :D
zaglądacie na to drugie forum?fajne jest,takie podzielone tematy i w ogóle,ale ja oczywiście nie nadążam czytać.Tyle nowych osób że ciężko ogarnąć,jak się ma mało czasu :-)
Petra a nic mu nie jest ?? Jejku ... Ale powiem Ci na pocieszenie, że kiedyś nie pomyślałam i zrobiłam tak samo. W ostatniej chwili złapałam Oskara. Teraz jak muszę pójść np po ciuszki 3 kroki od łóżka to kładę go na brzuszku. Nie ma szans się ruszyć w tym czasie. Bezpieczniej :))
Mój za to dzisiaj załapał trochę uderzeń przy zabawie stawania w łóżeczku bo wcześniej nie było widać a teraz ma całe czółko czerwone.
Mój za to dzisiaj załapał trochę uderzeń przy zabawie stawania w łóżeczku bo wcześniej nie było widać a teraz ma całe czółko czerwone.
u nas tez zaliczony upadek z łóżka ... siedziała na srodku z zabawka w rączce odeszlam tylko na 1,5 metra od łóżka i bach z pozycji siedzacej na brzuszek i bum na ziemie ryku co nie miara ...
Tak sie zlekłam ... za to mała caly dzien byla spokojna jak nigdy .
dzis tez malutka ma troche podrygow stania 10 sekund max
Tak sie zlekłam ... za to mała caly dzien byla spokojna jak nigdy .
dzis tez malutka ma troche podrygow stania 10 sekund max
Ależ on pięknego motylka języczkiem robi! - chwali ciotka logopedka :)
Ciesze się, że nie pokasowałam innych wpisów :) Postaram się dopisac u nas jak znajdę chwilę ... ale ciężko z czasem.
Noce jedna gorsza od drugiej... już teraz to się budzi prawie co godzinę... Mąż mi wmawia że ona nie dojada... Musze spróbowac jakieś mleko nastęne, tylko nei wiem czy sama mam wybrać czy czekać na pediatre ze 2 tyg mamy. Doradźcie... załozyłam o tym wątek - może się wypowiecie?
A i założyłam też wątek o szlachetnej paczce dla rodziny wielodzietnej, jakby ktoś chciał się dorzucić to zapraszam :)
Ciesze się, że nie pokasowałam innych wpisów :) Postaram się dopisac u nas jak znajdę chwilę ... ale ciężko z czasem.
Noce jedna gorsza od drugiej... już teraz to się budzi prawie co godzinę... Mąż mi wmawia że ona nie dojada... Musze spróbowac jakieś mleko nastęne, tylko nei wiem czy sama mam wybrać czy czekać na pediatre ze 2 tyg mamy. Doradźcie... załozyłam o tym wątek - może się wypowiecie?
A i założyłam też wątek o szlachetnej paczce dla rodziny wielodzietnej, jakby ktoś chciał się dorzucić to zapraszam :)
Aguś ja się wypowiedziałam w twoim wątku odnośnie mleka. Wybierz sama, ja polecam Bebilon. Pediatra może ci tylko zasugerować. My próbowaliśmy już:
Emfamil - śmierdzi ale małemu smakował :P
NAN - kicha :| Mega zaparcia
Bebilon - super, z początku kupki zielone i kwaśne ale przyzwyczaił się i jest ok. Brzuszek nie boli, 2 kupki dziennie :P
Bebiko - przy kolkach i zaparciach nie polecam, ponoć wielu dzieciom nie służy, jednak najlepiej stoi cenowo
Pytałam koleżankę której córka też miała problemy brzuszkowo kupkowe i polecała bebilon comfort. Ja też bym na niego postawiła.
Emilka rośnie i może w nocy potrzebuje więcej kalorii, spróbuj mm i zobacz jak to nic nie zmieni to wybrałabym się do lekarza po poradę.
Chętnie bym się dorzuciła do paczki ale u nas coś krucho ostatnio :(
Emfamil - śmierdzi ale małemu smakował :P
NAN - kicha :| Mega zaparcia
Bebilon - super, z początku kupki zielone i kwaśne ale przyzwyczaił się i jest ok. Brzuszek nie boli, 2 kupki dziennie :P
Bebiko - przy kolkach i zaparciach nie polecam, ponoć wielu dzieciom nie służy, jednak najlepiej stoi cenowo
Pytałam koleżankę której córka też miała problemy brzuszkowo kupkowe i polecała bebilon comfort. Ja też bym na niego postawiła.
Emilka rośnie i może w nocy potrzebuje więcej kalorii, spróbuj mm i zobacz jak to nic nie zmieni to wybrałabym się do lekarza po poradę.
Chętnie bym się dorzuciła do paczki ale u nas coś krucho ostatnio :(
Aga, niestety gdzieś czytałam,że maluszki często po powrocie mamy do pracy zaczynają w nocy nadrabiać "zaległości",czyli budzą się częściej,żeby się poprzytulać itp. Rozwiązaniem może być spanie z małą,ale wiadomo,ma swoje plusy i minusy :/ życzę wam,żeby to jednak był głód,bo domyślam się,że trochę ci ciężko rano wstawać po kilkunastu pobudkach w nocy
Tusiowi nic się nie stało, obmacałam go całego i nic go nie bolało,więc tylko się porządnie przestraszył (ale ja bardziej).
Tusiowi nic się nie stało, obmacałam go całego i nic go nie bolało,więc tylko się porządnie przestraszył (ale ja bardziej).
a u mnie tylko deszcz pada :( też dzisiaj idziemy po skierowanie na mocz i posiew ... znowu ! Byłam wcześniej u innej pediatry która po wynikach usg stwierdziła, że refluks się cofnął, a ta do której teraz chodzę mówiła, że takie rzeczy się nie zdarzają w tak krótkim czasie więc musimy wszystkie badania robić od nowa. I martwią mnie jego pobudki w nocy z krzykiem i płaczem, 2 godziny się go uspakaja ...
a u mnie tylko deszcz pada :( też dzisiaj idziemy po skierowanie na mocz i posiew ... znowu ! Byłam wcześniej u innej pediatry która po wynikach usg stwierdziła, że refluks się cofnął, a ta do której teraz chodzę mówiła, że takie rzeczy się nie zdarzają w tak krótkim czasie więc musimy wszystkie badania robić od nowa. I martwią mnie jego pobudki w nocy z krzykiem i płaczem, 2 godziny się go uspakaja ...
u nas leciutko poprószył,teraz to chyba jakiś śnieg z deszczem.A wichura taka,że chyba dziś sobie nawet spacer odpuszczę.Starszy i tak na razie nie wychodzi,tylko Wojtka brałam,żeby się przespał porządnie,ale dziś to pewnie pokisimy się w domu.
Do tego nie mamy ogrzewania i ciepłej wody do 18.00,bo jakiś remont sieci jest...brrr,ale nie ma tego złego,rano żeby troszkę tu nagrzać wzięłam się za prasowanie haha :-) a na obiad chcę jakąś rybę upiec (a że mamy aneks to ogrzeje się całe mieszkanie:-) ale i tak nie jest jakoś bardzo zimno,więc przeżyjemy,oby tylko się nie przedłużyło.Najwyżej chłopaki będą mieli "dzień dziecka" czyli bez kąpieli :-)
Do tego nie mamy ogrzewania i ciepłej wody do 18.00,bo jakiś remont sieci jest...brrr,ale nie ma tego złego,rano żeby troszkę tu nagrzać wzięłam się za prasowanie haha :-) a na obiad chcę jakąś rybę upiec (a że mamy aneks to ogrzeje się całe mieszkanie:-) ale i tak nie jest jakoś bardzo zimno,więc przeżyjemy,oby tylko się nie przedłużyło.Najwyżej chłopaki będą mieli "dzień dziecka" czyli bez kąpieli :-)
i my się przyłączamy do gratulacji :) u nas tez już wyszedł ten nieszczęsny piaty ząbek, mam nadzieje, ze będzie miał chwile spokoju teraz.
Oskar siada, raczkować nie chce, próbuje za to od razu wstawać na nogi :)
a ja dziś od rana w medicoverze gniłam, postanowiłam przed powrotem do pracy zrobić wszystkie badania i od lekarza do lekarza pół dnia tam spędziłam...
Oskar siada, raczkować nie chce, próbuje za to od razu wstawać na nogi :)
a ja dziś od rana w medicoverze gniłam, postanowiłam przed powrotem do pracy zrobić wszystkie badania i od lekarza do lekarza pół dnia tam spędziłam...
a ja od rana i na spacerze z dzieciakami byla, potem koleżanka z synkiem wpadla na kawke, a teraz dzieci mi posnely, hmmm ciekawe o ktorej mlody pojdzie spac jak sie teraz wyspi :( wstal o 6 wiec nie bylo bata zeby w taka pogode nie przysnał , bo jak wstaje o 8 to juz nie klade go w dzien bo to tylko wojna.
Dziękujemy za gratulacje, Natalia Ty mi gratulujesz a Twoja to w ogóle jak super stoi. Mój się powiesił na szczebelkach więc miał sporo łatwiej :D:D
ooo zauważył ktoś suwaczka :D tylko nie umiem zdjęcia wstawić :P
Dwa ząbki Borysek, 5 ząbków Oskarek no no schabowe przygotowane ?? :-)
Dzisiaj w największą ulewę szliśmy do lekarza ... masakra, zmarzłam strasznie, nie wzięłam rękawic, dupa jestem i były tak skostniałe, że miałam problem z wyjęciem małego w wózka. Jemu oczywiście było miło i cieplutko :-)
Dostaliśmy tyle skierowań, że idzie się załamać ....
ooo zauważył ktoś suwaczka :D tylko nie umiem zdjęcia wstawić :P
Dwa ząbki Borysek, 5 ząbków Oskarek no no schabowe przygotowane ?? :-)
Dzisiaj w największą ulewę szliśmy do lekarza ... masakra, zmarzłam strasznie, nie wzięłam rękawic, dupa jestem i były tak skostniałe, że miałam problem z wyjęciem małego w wózka. Jemu oczywiście było miło i cieplutko :-)
Dostaliśmy tyle skierowań, że idzie się załamać ....
Dziewczyny co zrobic z ugotowana piesią z indyka?v Bo na jeden raz za dużo mięska by dołożyć do zupki ;/
Malutka juz widzialam na co te skierowania, ale one są konieczne? To skoro masz skier do nefrologa i na posiew mozu ja na basen bym nei sżła,ale zrobisz jak uważasz.
Dzis my w domku zalegliśmy, boję się tych pogód by Mały coś nie załapał... no ale wkońcu trzeba będzie wyjsć i hartować małego na mrozie:D bo podobno nadchodzą zimowe dni ;/
Malutka juz widzialam na co te skierowania, ale one są konieczne? To skoro masz skier do nefrologa i na posiew mozu ja na basen bym nei sżła,ale zrobisz jak uważasz.
Dzis my w domku zalegliśmy, boję się tych pogód by Mały coś nie załapał... no ale wkońcu trzeba będzie wyjsć i hartować małego na mrozie:D bo podobno nadchodzą zimowe dni ;/
Mimii zamroź tą pierś :-)
My na badanie moczu idziemy kontrolnie, musimy robić 2 razy w miesiącu a do nefrologa bo kontrolujemy powiększoną miedniczkę nerkową, która ponoć już jest ok ale dla pewności usg trzeba zrobić. Pediatra mówiła, że nie ma obaw i możemy na basen iść.
Do okulisty bo "ucieka" mu coś oczko, do neurologa z tymi dziwnymi budzeniami się z wielkim krzykiem i dlatego, że przegina się wiecznie na jedną stronę jak siedzi, czy jak sam siedzi czy w huśtawce czy bujaku.
A do chirurga bo ma wędrujące jąderka, które nie chcą zejść na dół :|:|:|
My na badanie moczu idziemy kontrolnie, musimy robić 2 razy w miesiącu a do nefrologa bo kontrolujemy powiększoną miedniczkę nerkową, która ponoć już jest ok ale dla pewności usg trzeba zrobić. Pediatra mówiła, że nie ma obaw i możemy na basen iść.
Do okulisty bo "ucieka" mu coś oczko, do neurologa z tymi dziwnymi budzeniami się z wielkim krzykiem i dlatego, że przegina się wiecznie na jedną stronę jak siedzi, czy jak sam siedzi czy w huśtawce czy bujaku.
A do chirurga bo ma wędrujące jąderka, które nie chcą zejść na dół :|:|:|
Widzisz urok osób niepracujących jest taki, że siedzą dniami i nocami na forum :D:D A MamaMarty chyba właśnie kładzie spać swoje pociechy:-) Ciekawa jestem jak wygląda wieczór w domu gdzie jest 3 dzieci. Marzy mi się duuuża rodzina więc Oskar będzie miał rodzeństwo.
Mój mąż jak wraca w nocy z pracy a ja nie śpię to mówi "Cześć Kochanie, co nowego na forum?" :D
Mój mąż jak wraca w nocy z pracy a ja nie śpię to mówi "Cześć Kochanie, co nowego na forum?" :D
Nie trójka tylko czwórka :) Opiekuję się chrześniaczką jeszcze bo jej mamusia na morzu pracuje :)
Polecę Groverem:
Witajcie Kochaaaaaaaaaniiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii :)))
PS. Kto ogląda Mini Mini ten wie o co chodzi :p
Zaraz Wam troszku napiszę :) Małe już spią, duże jeszcze marudzą ale w wyrkach więc będę miała czasu chwilkę :)
Polecę Groverem:
Witajcie Kochaaaaaaaaaniiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii :)))
PS. Kto ogląda Mini Mini ten wie o co chodzi :p
Zaraz Wam troszku napiszę :) Małe już spią, duże jeszcze marudzą ale w wyrkach więc będę miała czasu chwilkę :)
o wilku mowa a wilk tuz tuż :Pznaczy mamaMarty tuż tuż:)
Czesć człowieku pracy :) Brakuje tu Ciebie kochana:)
Jesli chodzi o miesko to nei wiem ile bo kupilam pol piersi z indora i podzielilam je hmmchyba na 8 czesci. 5 zamrozilam:)jutro Borysek dostanie podwójną dawkę indorka z jarzynkami :P
Uf mały moj dopiero zasnał:(ja padam zaraz do niego dołączam .Dostalam @ i mnie tak nawala wsio ze szok. A mialo byc lepiej po porodzie,a tu dupa...dzi smialam bóle takie jak przy porodzie..masakra!!!
Czesć człowieku pracy :) Brakuje tu Ciebie kochana:)
Jesli chodzi o miesko to nei wiem ile bo kupilam pol piersi z indora i podzielilam je hmmchyba na 8 czesci. 5 zamrozilam:)jutro Borysek dostanie podwójną dawkę indorka z jarzynkami :P
Uf mały moj dopiero zasnał:(ja padam zaraz do niego dołączam .Dostalam @ i mnie tak nawala wsio ze szok. A mialo byc lepiej po porodzie,a tu dupa...dzi smialam bóle takie jak przy porodzie..masakra!!!
Mimii współczucia...ja to już normalnie nie pamiętam jak to jest mieć okres :-)ze starszakiem miałam OM w listopadzie2007,potem dostałam dwie @ w maju i czerwcu2009,i przed ciążą ostatnia w lipcu2009.Do teraz cisza :-)
ja na razie nie gotuję obiadków,ale w słoiczkach jest zawsze 8% mięsa albo 16% (i jest napisane,że to podwójna porcja).Czyli jak dajecie obiadku 200g,to powinno w nim być tylko 16g mięsa...kurcze zepsuła mi się waga kuchenna,ale na pewno któraś z was ma,dajcie znać jaki to mniej więcej jest kawałek mięcha po ugotowaniu :-)
duża rodzinka to fajna sprawa,chociaż czworo hehe to wyzwanie :-)
ja na razie nie gotuję obiadków,ale w słoiczkach jest zawsze 8% mięsa albo 16% (i jest napisane,że to podwójna porcja).Czyli jak dajecie obiadku 200g,to powinno w nim być tylko 16g mięsa...kurcze zepsuła mi się waga kuchenna,ale na pewno któraś z was ma,dajcie znać jaki to mniej więcej jest kawałek mięcha po ugotowaniu :-)
duża rodzinka to fajna sprawa,chociaż czworo hehe to wyzwanie :-)
No i zagapiłam się na serial :p
Petra ja uwielbiam duże rodziny choć przyznam że kupa pracy przy takich :p
No i praca... Ale bez niej też bym oszalała :)
Wybrałam właśnie rodzinę na Szlachetnej Paczce. Jedenaścioro dzieci :) Potrzeb multum... :/ Łzy się w oczach kręcą bo z opisu możnabyło wywnioskować, że kiedyś powodziło im się dobrze...
Sama nie dam rady zebrać wszystkiego dlatego zachęcam Was i zachęcę moich pracowników. Jest nas razem ponad 60 osób to pewnie się sprężymy. Chociaż wiecie jak to czasami bywa :)
Petra ja uwielbiam duże rodziny choć przyznam że kupa pracy przy takich :p
No i praca... Ale bez niej też bym oszalała :)
Wybrałam właśnie rodzinę na Szlachetnej Paczce. Jedenaścioro dzieci :) Potrzeb multum... :/ Łzy się w oczach kręcą bo z opisu możnabyło wywnioskować, że kiedyś powodziło im się dobrze...
Sama nie dam rady zebrać wszystkiego dlatego zachęcam Was i zachęcę moich pracowników. Jest nas razem ponad 60 osób to pewnie się sprężymy. Chociaż wiecie jak to czasami bywa :)
czesc :)
Zuzia robi 2-4 zależy co je po owockach robi więcej
Mała nasuczyla sie robic borsuczka i teraz robi tak caly czas(marszczy nos usta robi w dzubek i sapie)
a wogole to Zuzia nie chce smoka od paru dni tylko do zaśnięcia później wypluwa :) a tak się bałam ze będę miała problem z odzwyczajeniem jej
Zuzia robi 2-4 zależy co je po owockach robi więcej
Mała nasuczyla sie robic borsuczka i teraz robi tak caly czas(marszczy nos usta robi w dzubek i sapie)
a wogole to Zuzia nie chce smoka od paru dni tylko do zaśnięcia później wypluwa :) a tak się bałam ze będę miała problem z odzwyczajeniem jej
Moja robi od 2 do 4 kupek na dobę.
Nie wiem co się stało z moim dzieckiem ale nie jest już tak fajnie wieczorami jak kiedyś :( Teraz niby też po kąpieli i mleku ok 19.00-19.30 zasypia ale budzi się po ok 20 min i ma oczy jak 5zł i nie ma szans jej uśpić :( Tak więc ostatnio chodzi spać ok 21.30-22.00 :( W dzień też mało śpi :( A ja mam za tydzień już 3 egzaminy i nie mam sie kiedy uczyć :( No i za 3 tyg muszę oddać ok 30 str pracy licencjackiej a jeszcze nie zaczęłam jej pisać - nie wiem jak się z tym wszystkim wyrobić.
Nie wiem co się stało z moim dzieckiem ale nie jest już tak fajnie wieczorami jak kiedyś :( Teraz niby też po kąpieli i mleku ok 19.00-19.30 zasypia ale budzi się po ok 20 min i ma oczy jak 5zł i nie ma szans jej uśpić :( Tak więc ostatnio chodzi spać ok 21.30-22.00 :( W dzień też mało śpi :( A ja mam za tydzień już 3 egzaminy i nie mam sie kiedy uczyć :( No i za 3 tyg muszę oddać ok 30 str pracy licencjackiej a jeszcze nie zaczęłam jej pisać - nie wiem jak się z tym wszystkim wyrobić.
czesc dziewczyny pisze do was szybko bo nie mam jak siedziec przy kompie
Wczorajsza noc i dzien spedzilam z Filipem w szpitalu, o 1 w nocy Filip mial 38 stopni i zaczal wymiotowac i przez 40 minut i cala droge do szpitala szarpalo go strasznie i strasznie plakal, odrazu go pod kroplowe podlaczyli zeby sie nie odwodnil, zrobili pelno badan i wsumie wszystko wyszlo w normie wiec po obserwacji nas wypuscili ale jak tylko bedzie cos dla mnie niepokojacego to mam odrazu wrocic.
Dzisiaj juz jest lepiej zdecydowanie i naszczescie chce jesc bo na poczatku roznie bylo.
Pozdrawiamy Was serdecznie
Wczorajsza noc i dzien spedzilam z Filipem w szpitalu, o 1 w nocy Filip mial 38 stopni i zaczal wymiotowac i przez 40 minut i cala droge do szpitala szarpalo go strasznie i strasznie plakal, odrazu go pod kroplowe podlaczyli zeby sie nie odwodnil, zrobili pelno badan i wsumie wszystko wyszlo w normie wiec po obserwacji nas wypuscili ale jak tylko bedzie cos dla mnie niepokojacego to mam odrazu wrocic.
Dzisiaj juz jest lepiej zdecydowanie i naszczescie chce jesc bo na poczatku roznie bylo.
Pozdrawiamy Was serdecznie
Słonko mam identyczną sytuację !! Budzi mi się po zaśnięciu po 20-30 min płacze ile sił w płucach a po chwili zabawa na całego. Wyspany jakby spał kilka godzin :| a ja bujam i bujam a on spać nie chce. Byłam u lekarza zapytać o co chodzi, dała mi skierowanie do neurologa.
Karolinka współczuję. Dobrze, że już lepiej. Obserwuj Filipka może jakiś wirusek chce się przyczepić :(
A mój robi 1-3 dziennie. Ale jak dam nowe owoce to często są 4-5.
Karolinka współczuję. Dobrze, że już lepiej. Obserwuj Filipka może jakiś wirusek chce się przyczepić :(
A mój robi 1-3 dziennie. Ale jak dam nowe owoce to często są 4-5.
No właśnie Maja też jakby już się wyspała i żadne bujanie, śpiewanie nie pomaga. Piszczy krzyczy i ani myśli iść spać. A do tego nawet nie potrzebuje naszej obecności przy sobie (a tak jest w dzien) - wystarczy ją położyć na naszym łóżku i już jest szcześliwa i gada do siebie jak najęta :) W ciągu dnia mogę o czymś takim zapomnieć. Z tym że Maja nie budzi się z płaczem. Ona obudzi się i czeka aż ktoś przyjdzie a jak nie idziemy to zaczyna się podnosić i piszczy żeby ją wziąść.
Karolinka dobrze że już jest w porządku i apetyt małemu wraca!
Karolinka dobrze że już jest w porządku i apetyt małemu wraca!
Ulka ściskamy mocno :**
Słonko ja właśnie to samo wrażenie odniosłam, że on po prostu robi sobie drzemkę i chce bawić się dalej. Dzisiaj położę go chwilę później jak mi się uda.
Ja mam za tydzień dwa egzaminy i nawet nie zajrzałam jeszcze do notatek :| Musze młodego gdzieś podrzucić i wziąć się do roboty bo jak jest w domu to ciężko mi się zabrać a przede wszystkim skupić jak mi śpiewa nad uchem :P
Słonko ja właśnie to samo wrażenie odniosłam, że on po prostu robi sobie drzemkę i chce bawić się dalej. Dzisiaj położę go chwilę później jak mi się uda.
Ja mam za tydzień dwa egzaminy i nawet nie zajrzałam jeszcze do notatek :| Musze młodego gdzieś podrzucić i wziąć się do roboty bo jak jest w domu to ciężko mi się zabrać a przede wszystkim skupić jak mi śpiewa nad uchem :P
My też mamy już ząbki! :D Z wtorku na środę przebiły się dwie prawe jedynki :D Teraz coś czuję, że kolejne idą, bo strasznie rzuca się na wszystko z zębami. Jak już nie wie co chwycić to wierzch dłoni sobie ssie przyciskając jeszcze drugą.
A jak tam Agnieszka1313 Dominikowi już coś wyszło? Bo może jednak ta temperatura... Mi Kuba obudził się w nocy z krzykiem jakby go coś ugryzło. Wody ani jedzenia nie chciał i płakał jak opętany, więc szybko zasadziłam mu czopek i w 15 minut się uspokoił i zasnął.
A nas wywiało na wieś i podziwiamy piękną zimę :) Od razu sobie przypomniałam, że sanki muszę kupić.
A jak tam Agnieszka1313 Dominikowi już coś wyszło? Bo może jednak ta temperatura... Mi Kuba obudził się w nocy z krzykiem jakby go coś ugryzło. Wody ani jedzenia nie chciał i płakał jak opętany, więc szybko zasadziłam mu czopek i w 15 minut się uspokoił i zasnął.
A nas wywiało na wieś i podziwiamy piękną zimę :) Od razu sobie przypomniałam, że sanki muszę kupić.
Maja dopiero zasnęła :( Usypiałam ją od 19.30 :(
No właśnie ja oglądałam i czytała tylko opisy na allegro żeby zobaczym jakie w ogóle są a kupić właśnie chcę normalnie w sklepie. Jutro planuję podjechać do Akpolu i obejrzeć moje "typy" i ewentualnie kupić.
Magnesika jeszcze nie zamówiłam, nawet nie widziałam że już mail przyszedł :)
No właśnie ja oglądałam i czytała tylko opisy na allegro żeby zobaczym jakie w ogóle są a kupić właśnie chcę normalnie w sklepie. Jutro planuję podjechać do Akpolu i obejrzeć moje "typy" i ewentualnie kupić.
Magnesika jeszcze nie zamówiłam, nawet nie widziałam że już mail przyszedł :)
Ula bardzo przykre co piszesz....:( łzy normalnie mi do oczy napłyneły :(
Neiss gratulujemy zabka,ja powiem szczerze ze ja chce by jak najpozniej wyszly(karmie piersia wiec lepiej by mi moich piersi niepogryzł )
A dziekuje Malutka tylko na babyboom moze byc a mi sie ten moj podoba wiec niedaje,a jak wstawic zdjecie w to maleeeeee okienko po prawe stronie przy nicku??
Neiss gratulujemy zabka,ja powiem szczerze ze ja chce by jak najpozniej wyszly(karmie piersia wiec lepiej by mi moich piersi niepogryzł )
A dziekuje Malutka tylko na babyboom moze byc a mi sie ten moj podoba wiec niedaje,a jak wstawic zdjecie w to maleeeeee okienko po prawe stronie przy nicku??
A u nas jesli chodzi o zdrówko to jest ok,najwyrazniej jakis wirusek
No byłam wczoraj w Wejherowie po wypis...wzielam malego na rece 8,5 kg i polecialam z parkingu do dzieciecego na 2 pietro dlugimi holami,czekalam łaskawie na pania z recepcji,ta mi cos tam pogadala i wogle ze wypis we wtorek bezsensu ze odbieralam bo przez nia nie byl gotowy,to po co kazali mi tam jechac we wtorek?? a jak juz dala wypis to do 2 budynku szpitala po pieczatki....z malym na reku ciagle...masakra juz nigdy wiecej nie cche szpitalu chyba ze tylko rodzic,zreszta na ogol nie lubie szpitali,a spedzic noc....masakra nie ma to jak w domku :)
A na wypisie wlasnie bo zapomnialam dodac jest napisane ze wyszlam na wlasna proźbe!!!Brak mi słow......
No byłam wczoraj w Wejherowie po wypis...wzielam malego na rece 8,5 kg i polecialam z parkingu do dzieciecego na 2 pietro dlugimi holami,czekalam łaskawie na pania z recepcji,ta mi cos tam pogadala i wogle ze wypis we wtorek bezsensu ze odbieralam bo przez nia nie byl gotowy,to po co kazali mi tam jechac we wtorek?? a jak juz dala wypis to do 2 budynku szpitala po pieczatki....z malym na reku ciagle...masakra juz nigdy wiecej nie cche szpitalu chyba ze tylko rodzic,zreszta na ogol nie lubie szpitali,a spedzic noc....masakra nie ma to jak w domku :)
A na wypisie wlasnie bo zapomnialam dodac jest napisane ze wyszlam na wlasna proźbe!!!Brak mi słow......
U nas w nocy o 2 mała miała 39.0 dałam jej czopka paracetamolu i spadła do 6 rano. Ale jak sie obudziła po 8 to miała już 40.0 a pod pacha 39,3...
Dzwoniłam do przychodni to kazali mi zbijac temp i jak by sie utrzymywała to przyjść dopiero...
Na razie spadła troche.. po godzinie pod pachą 38.1 i w pupie 38,9...
Nie wiem co robić... Nie ma ani kaszlu, ani kataru, bawi sie i gada normalnie... (raz jak miała 38,5 w pupie to sie przelewała w rekach, ale teraz tego nie ma)
Myśle ze to zeby ale 40.0 to przesada...
Dzwoniłam do przychodni to kazali mi zbijac temp i jak by sie utrzymywała to przyjść dopiero...
Na razie spadła troche.. po godzinie pod pachą 38.1 i w pupie 38,9...
Nie wiem co robić... Nie ma ani kaszlu, ani kataru, bawi sie i gada normalnie... (raz jak miała 38,5 w pupie to sie przelewała w rekach, ale teraz tego nie ma)
Myśle ze to zeby ale 40.0 to przesada...
po 2 godz od czopka spadła do 37,6 pod pachą... więc chyba dobrze...
No włąśnie tylko, że mojego męża dziś nie ma, więc musiałabym się telepać z nią autobusem w te i we wte... A w przychodni mi żadnych badań nie zrobią bo dziś sobota...
Zaryzykowałam i zostałam w domu licząc na to, że spadnie po paracetamolu i na szczęście tak się stało, ale jak znowu podskoczy, to lecę do przychodni, bo tu mam 10-15 min i najwyżej dalej do szpitala...
Chcę trochę zyskać na czasie, bo po 14 powinien wrócić mąż...
A też jeżeli to zęby to lepiej nie ryzykować z gorączką i obniżona odpornością spacerów w taką pogodę i to jeszcze do miejsc gdzie najłatwiej wszystko sie łąpie...
Boże mam nadzieję, że moje rozumowanie jest słuszne i że nie robię małej krzywdy...
No włąśnie tylko, że mojego męża dziś nie ma, więc musiałabym się telepać z nią autobusem w te i we wte... A w przychodni mi żadnych badań nie zrobią bo dziś sobota...
Zaryzykowałam i zostałam w domu licząc na to, że spadnie po paracetamolu i na szczęście tak się stało, ale jak znowu podskoczy, to lecę do przychodni, bo tu mam 10-15 min i najwyżej dalej do szpitala...
Chcę trochę zyskać na czasie, bo po 14 powinien wrócić mąż...
A też jeżeli to zęby to lepiej nie ryzykować z gorączką i obniżona odpornością spacerów w taką pogodę i to jeszcze do miejsc gdzie najłatwiej wszystko sie łąpie...
Boże mam nadzieję, że moje rozumowanie jest słuszne i że nie robię małej krzywdy...
z tymi goraczkami to moze byc i trzydniowka, i zabki
mysle ze jak sie nic oprocz goraczki sie nie dzieje(nie jest maruda,ani placzek bardziej niz zwykle) to tez nie ma sensu panikowac,(jak sie da zbijac).
jakbys miala problem ze zbiciem to wzywasz karetke a dziecko dajesz do wanny z woda ok 36-37 stopni zeby ochlodzicorganizm, a nie sie telepiesz, karetka odrazu zapewnia obsluge a w szpitalu roznie to bywa(no chyba ze i karetka sie wyprze ale to wtedy zostaje ci podroz na wlasna reke)
mysle ze jak sie nic oprocz goraczki sie nie dzieje(nie jest maruda,ani placzek bardziej niz zwykle) to tez nie ma sensu panikowac,(jak sie da zbijac).
jakbys miala problem ze zbiciem to wzywasz karetke a dziecko dajesz do wanny z woda ok 36-37 stopni zeby ochlodzicorganizm, a nie sie telepiesz, karetka odrazu zapewnia obsluge a w szpitalu roznie to bywa(no chyba ze i karetka sie wyprze ale to wtedy zostaje ci podroz na wlasna reke)
3 godz po czopku temp spadła zupełnie :)
Teram mija już 4 godz i jest ok
Czy powinnam dać jej znowu ten paracetamol bo minęło te 4 godz czy poczekać aż temp znowu skoczy?
Od 3 dni dokarmiam ją w nocy mm hipp 100 ml Puszcze trochę więcej bąków, kupka trochę luźniejsza ale nic szczególnego... Gorączki to by od mleka chyba nie było co? Bo poza tym żednych zmian nie mieliśmy...
No i ślinie sie i wkłąda wszystko do buzi...
Teram mija już 4 godz i jest ok
Czy powinnam dać jej znowu ten paracetamol bo minęło te 4 godz czy poczekać aż temp znowu skoczy?
Od 3 dni dokarmiam ją w nocy mm hipp 100 ml Puszcze trochę więcej bąków, kupka trochę luźniejsza ale nic szczególnego... Gorączki to by od mleka chyba nie było co? Bo poza tym żednych zmian nie mieliśmy...
No i ślinie sie i wkłąda wszystko do buzi...
kurcze a ja bym dała teraz czopek.mam taką ulotkę od pediatry o gorączce i tam jest napisane,że głównym błędem rodziców jest podawanie za małej dawki leku i oczekiwanie z podaniem kolejnej dawki aż gorączka zacznie rosnąć- powinno się podać kilka dawek leku, w zalecanych odstępach (a nie czekać aż gorączka urośnie), ulotka jest wydana oczywiście przez producenta Nurofenu,ale myślę,że mogą tu mieć rację (nurofen podaje się co 6-8h, nie wiem,co ile dokładnie zalecają paracetamol,ale ja bym podała po ok.6h)
paracatamol mozna co 4 h ale nie wiecej niz 4ry dawki na dobe przynajmniej kideys tak bylo , moze i racja ze choc jedna dawke powinno sie dac "wzmacniajaco".ale z drugiej strony organizm ma sie uczyc sam walczyc z bakcylami, wiec badz tu madry...
ja dawalam tylko paracetamol az do teraz gdy Gabrys mial angine to na zmiane bo nie dzialal sam paracetamol(no i zapomnialam ze mi dziecko uroslo i tzrebaby zwiekszyc dawke)
ale wiem ze to co mowisz jest na pewno prawda przy chorobach bakteryjnych (np angina, cale 3 dni non stop wspomagajaco do antybiotyku, a jak przy wirusach?)
ja dawalam tylko paracetamol az do teraz gdy Gabrys mial angine to na zmiane bo nie dzialal sam paracetamol(no i zapomnialam ze mi dziecko uroslo i tzrebaby zwiekszyc dawke)
ale wiem ze to co mowisz jest na pewno prawda przy chorobach bakteryjnych (np angina, cale 3 dni non stop wspomagajaco do antybiotyku, a jak przy wirusach?)
hm sama nie wiem...ja z kolei nigdy nie dawałam paracetamolu,tylko nurofen,bo działa właśnie przeciwzapalnie,więc jak to początek jakiejś wirusówki to może zapobiec.Ale jeżeli to tylko zęby,to paracetamol zadziała przeciwgorączkowo i przeciwbólowo i też wystarczy.
Aga jak będziesz miała chwilkę,to napisz,jak tam Emilka się czuje
Aga jak będziesz miała chwilkę,to napisz,jak tam Emilka się czuje
włąśnie ją położyłam...
O 13.00 miała 37,3 a juz o 13.50 38,4 o 14.10 38.9...Paracetamol dałam ok 14.00
Pediatra w przychodni o 14.25 stwierdził tylko lekko zaczerwienione gardło więc podejrzewał że to zęby, ale że temp dość wysoka to dał skierowanie do szpitala na bad krwi (którego i tak nie zrobili). Dali za to konsultacje laryng (czysto) i bad moczu: i tu podejrzenie infekcji.
Dostała biseptol, nurofen, coś tam osłonowe i tantum werde
Ale na szczęście nas nie zatrzymali...
A lekarka kilka razy mierzyła małej temp pistoletem i nic nie wykazywało na czole (37,2) a ja pod pachą uparcie sprawdzałam, nawet przy niej i było 38,5... I ona twierdziła, że małej nic nie jest... Aż w końcu przyszła inna i tym samym pistoletem sprawdziła nie na czole a na szyi i wyszło 38,7... Tak że kolosalna różnica!
O 13.00 miała 37,3 a juz o 13.50 38,4 o 14.10 38.9...Paracetamol dałam ok 14.00
Pediatra w przychodni o 14.25 stwierdził tylko lekko zaczerwienione gardło więc podejrzewał że to zęby, ale że temp dość wysoka to dał skierowanie do szpitala na bad krwi (którego i tak nie zrobili). Dali za to konsultacje laryng (czysto) i bad moczu: i tu podejrzenie infekcji.
Dostała biseptol, nurofen, coś tam osłonowe i tantum werde
Ale na szczęście nas nie zatrzymali...
A lekarka kilka razy mierzyła małej temp pistoletem i nic nie wykazywało na czole (37,2) a ja pod pachą uparcie sprawdzałam, nawet przy niej i było 38,5... I ona twierdziła, że małej nic nie jest... Aż w końcu przyszła inna i tym samym pistoletem sprawdziła nie na czole a na szyi i wyszło 38,7... Tak że kolosalna różnica!
Ja też się witam :)
Kurna ja też na letnich przez te wszystkie akcje... :/
Ale na Schuberta Karolina jest serwis wymiany opon także jak będziesz u rodziców to jedź wymień. Też tam będę :)
Z tego wszystkiego zapomniałam Wam napisać, że we środę Marysia była ostatni raz na rehabilitacji :)
Wszyscy tam byli zachwyceni jej postępami :) Teraz już dorównała swojej siostrze. Razem próbują siadać- niepodparte urzymują się już kilkadziesiąt sekund- i co najważniejsze robią aktywne siady trzymane za palce :)
Małgosia coś tam po swojemu gada a Marysia cały czas mówi "koj, koj, koj, koj, koj" :)
Kurna ja też na letnich przez te wszystkie akcje... :/
Ale na Schuberta Karolina jest serwis wymiany opon także jak będziesz u rodziców to jedź wymień. Też tam będę :)
Z tego wszystkiego zapomniałam Wam napisać, że we środę Marysia była ostatni raz na rehabilitacji :)
Wszyscy tam byli zachwyceni jej postępami :) Teraz już dorównała swojej siostrze. Razem próbują siadać- niepodparte urzymują się już kilkadziesiąt sekund- i co najważniejsze robią aktywne siady trzymane za palce :)
Małgosia coś tam po swojemu gada a Marysia cały czas mówi "koj, koj, koj, koj, koj" :)
Super bliźniaczki! Oby tak dalej! Gratulacje dla czworaków i pełzaków! Nasza sztywniara pewnie od razu na szczudła wskoczy :)
Noc o dziwo w miare spokojna! Wieczorem budziła się co pó ł god a jak o północy wzięłam ją do siebie pod pachę to spała do 4! A potem do 6 i do 8 :)
Tylko teraz neiwiem czy to wina leków czy spania razem...
Noc o dziwo w miare spokojna! Wieczorem budziła się co pó ł god a jak o północy wzięłam ją do siebie pod pachę to spała do 4! A potem do 6 i do 8 :)
Tylko teraz neiwiem czy to wina leków czy spania razem...
Wielkie gratulacje dla dziewczynek !! Super postępy :-) Cieszymy się razem z wami. Nasza wersja raczkowania wygląda raczej mizernie ;D
Całkiem możliwe, że będzie z tych nie raczkujących, bo usilnie staje na nogi.
zapraszam do obejrzenia katalogu, może wpadnie wam coś w oko. Zamówienia zbieram do 1 grudnia do godz 12, mam największą szansę na wszystkie zamówione produkty, bo później różnie z tym bywa, wykupują i czekam długo na dosyłkę.
http://www.betterware.pl/katalog_betterware/11/
Chcieliśmy iść dzisiaj na basen i dupa :| Mały dostał katarku, ma nos zapchany i poczekam jeszcze tydzień. Może któraś z Was wybiera się za tydzień na basen do Hotelu Gdynia z maluchem ?
Całkiem możliwe, że będzie z tych nie raczkujących, bo usilnie staje na nogi.
zapraszam do obejrzenia katalogu, może wpadnie wam coś w oko. Zamówienia zbieram do 1 grudnia do godz 12, mam największą szansę na wszystkie zamówione produkty, bo później różnie z tym bywa, wykupują i czekam długo na dosyłkę.
http://www.betterware.pl/katalog_betterware/11/
Chcieliśmy iść dzisiaj na basen i dupa :| Mały dostał katarku, ma nos zapchany i poczekam jeszcze tydzień. Może któraś z Was wybiera się za tydzień na basen do Hotelu Gdynia z maluchem ?
Kurcze Aga to mi podpowiedziałaś :) Ja mam pistolet, ale stwierdziłam, że się zepsuł, bo kiedy podejrzewałam u Kuby temperaturę to uparcie pokazywał tak niską, że aż niewiarygodną. Byłam w aptece porównać pomiary, ale nie wolno im otwierać kartonów, więc aptekarki mierzyły na sobie i też głupoty wychodziły. O pomiarze na szyji nie pomyślałam. Muszę spróbować :)
Gratulacje dla Marysi i całej reszty pełzaków. I dużo zdrówka dla Emilki.
Z tymi termometrami to rzeczywiście jakaś porażka,my mamy zwykły elektryczny,dzieciakom mierzę zawsze pod pachą,ale kto wie,czy prawdę pokazuje.Aż czasami żałuję,że już nie mam rtęciowego,bo te stare takich dużych różnic na pewno nie wskazywały.mój mąż zawsze twierdzi,że termometr nie działa,bo przecież on czuje że jest strasznie chory a tu znowu tylko 36,8 :-)
Z tymi termometrami to rzeczywiście jakaś porażka,my mamy zwykły elektryczny,dzieciakom mierzę zawsze pod pachą,ale kto wie,czy prawdę pokazuje.Aż czasami żałuję,że już nie mam rtęciowego,bo te stare takich dużych różnic na pewno nie wskazywały.mój mąż zawsze twierdzi,że termometr nie działa,bo przecież on czuje że jest strasznie chory a tu znowu tylko 36,8 :-)
Super że Marysia już dogoniłą siostrę:)
A dla Emilki DUŻO zdrówka!!!
Moja też raczej będzie z tych nie raczkujących dzieci (a nawet pełzanie jej kiepsko idzie bo nie lubi leżeć na brzuchu).
My dziś byliśmy pierwszy raz na sankach :) A że Maja od godziny 8.00 do 14.00 spała tylko 15 minut jak bliśmy po zakupy to zasnęła w sankach :) Nawet udało mi się ją rozebrać w domu bez przebudzenia ale po położeniu do łóżeczka obudziła się po 2 min :/ Zasnęła dopiero 16.00 i przed chwila sie obudziła.
Majka na sankach :

Uploaded with ImageShack.us
A dla Emilki DUŻO zdrówka!!!
Moja też raczej będzie z tych nie raczkujących dzieci (a nawet pełzanie jej kiepsko idzie bo nie lubi leżeć na brzuchu).
My dziś byliśmy pierwszy raz na sankach :) A że Maja od godziny 8.00 do 14.00 spała tylko 15 minut jak bliśmy po zakupy to zasnęła w sankach :) Nawet udało mi się ją rozebrać w domu bez przebudzenia ale po położeniu do łóżeczka obudziła się po 2 min :/ Zasnęła dopiero 16.00 i przed chwila sie obudziła.
Majka na sankach :

Uploaded with ImageShack.us
właśnie się zastanawiałam,czy któreś majowe dzieciaczki już zaliczyły pierwsze spacerki w sankach i proszę,super Maja wygląda :-)
u nas z siedzeniem kiepsko,więc na razie na spacer sankami też się nie zdecydowałam.Pewnie jak Przemek wyzdrowieje to zabierzemy ich na sesję zdjęciową :-)
Mimii, ale zima pewnie będzie dłuuuuga,więc zdążą się nauczyć siedzieć :-)
u nas z siedzeniem kiepsko,więc na razie na spacer sankami też się nie zdecydowałam.Pewnie jak Przemek wyzdrowieje to zabierzemy ich na sesję zdjęciową :-)
Mimii, ale zima pewnie będzie dłuuuuga,więc zdążą się nauczyć siedzieć :-)
z tym siedzeniem to Maja jeszcze tak dobrze nie siedzi :) Poprostu położyłam jej śpiworek od wózka, a żeby jej się główka nie bujała na dziurach za placki włożyliśmy kawałek kartonu sztywnego i dzięki temu główke mogła oprzeć, no i obwiązałam Maję moim szalikiem do szczebelek żeby się przypadkiem nie bujnełą do przodu :) Tak sama bez tych wszystkich udziwnień to by raczej się jeszcze nie utrzymała :)
witam:)
gratulujemy postepów wszytkim Maluszkom :)) i tez wszytskim zyczymy zdrówka!!!
my wreszcie tez możemy sie pochwalic, ze mamy PIERWSZEGO ząbka!!!! lewa jedynka
dziś rano Mamusia wystukała go łyzeczka;))
Mój Piotruś tak jak Marysia bardzo czesto: koj, koj, koj + swoje inne niezidentyfikowane kobinacje słowne
gratulujemy postepów wszytkim Maluszkom :)) i tez wszytskim zyczymy zdrówka!!!
my wreszcie tez możemy sie pochwalic, ze mamy PIERWSZEGO ząbka!!!! lewa jedynka
dziś rano Mamusia wystukała go łyzeczka;))
Mój Piotruś tak jak Marysia bardzo czesto: koj, koj, koj + swoje inne niezidentyfikowane kobinacje słowne
my tez mamy taki młyn w domku ze tylko was czytam :(
wiecie jak jest tatus w domu to ja sie do kompa nie mam kiedy dokopać...
Zuzia coraz spokojniejsza :) tzn nie płacze tak w nocy zato zaczęła dziś leząc na brzuszku podpierać się na kolankach i bujać do tylu i do przodu może do nowego roku uda nam się raczkować :)
najfajniej jest jak ktoś mówi tak to Zuza mówi nie zresztą tylko "nie" mówi no i jak coś jej nie pasuje mówi "blebleble"
dzis pierwszy raz kąpała sie w dużej wannie ale była radocha
wiecie jak jest tatus w domu to ja sie do kompa nie mam kiedy dokopać...
Zuzia coraz spokojniejsza :) tzn nie płacze tak w nocy zato zaczęła dziś leząc na brzuszku podpierać się na kolankach i bujać do tylu i do przodu może do nowego roku uda nam się raczkować :)
najfajniej jest jak ktoś mówi tak to Zuza mówi nie zresztą tylko "nie" mówi no i jak coś jej nie pasuje mówi "blebleble"
dzis pierwszy raz kąpała sie w dużej wannie ale była radocha
Agnieszka ja mieszkam w Oliwie - za płotem mam las :)
Ja też nie mogę się w tym roku doczekać świąt :) Ten czas szybko leci, pamiętam jak w zeszłe święta z brzuszkiem chodziłam a teraz nasz skarbek już z nami spędzi święta :)
A na sylwestra gdzieś się wybieracie? My siedzimy w domku, planujemy zrobić sobie coś dobrego do jedzonka i oglądac jakieś filmy.
Ja niestety też mało zaglądam bo Maja daje nam ostatnio popalić. Wczoraj padła po butli mleka o 22.00 :(
A jak u Was z zasypianiem maluchów?
Ja też nie mogę się w tym roku doczekać świąt :) Ten czas szybko leci, pamiętam jak w zeszłe święta z brzuszkiem chodziłam a teraz nasz skarbek już z nami spędzi święta :)
A na sylwestra gdzieś się wybieracie? My siedzimy w domku, planujemy zrobić sobie coś dobrego do jedzonka i oglądac jakieś filmy.
Ja niestety też mało zaglądam bo Maja daje nam ostatnio popalić. Wczoraj padła po butli mleka o 22.00 :(
A jak u Was z zasypianiem maluchów?
Buziaczki dla pół roczniaczka :))) :***
U nas weekend zaczol sie od urodzinek moich .... achh i znowu o rok starsza ... jak te czas ucieka .
w Sobote odwiedziny u Tesciow ... Tesciowa przyłapana na dawaniu soczku z mandarynkii :P naszczescie zadne uczulenie nie wyszlo .
A wczoraj mojego partnera brat z morza wrocil i byla mala imprezka .
Nie ma kiedy ostatnio zarzec na forum gdy zdarze podczytac to uz braknie czasu by napisac .
Malutka z edzeniem sie juz umiarkowala i ladne je tylko to jeszcze zasypianie wieczorne i by spla troszke w dzien to by bylo dobrze ... z czasem pewnie i to wroci do normy ...
Tak sie juz zastanawiam nad choinka kiedy Wy wystawiacie ???
a i udalo mi sie przejsc na mleczko gerber ... bez zadnych bolacych brzuszkow ulewania itd
U nas weekend zaczol sie od urodzinek moich .... achh i znowu o rok starsza ... jak te czas ucieka .
w Sobote odwiedziny u Tesciow ... Tesciowa przyłapana na dawaniu soczku z mandarynkii :P naszczescie zadne uczulenie nie wyszlo .
A wczoraj mojego partnera brat z morza wrocil i byla mala imprezka .
Nie ma kiedy ostatnio zarzec na forum gdy zdarze podczytac to uz braknie czasu by napisac .
Malutka z edzeniem sie juz umiarkowala i ladne je tylko to jeszcze zasypianie wieczorne i by spla troszke w dzien to by bylo dobrze ... z czasem pewnie i to wroci do normy ...
Tak sie juz zastanawiam nad choinka kiedy Wy wystawiacie ???
a i udalo mi sie przejsc na mleczko gerber ... bez zadnych bolacych brzuszkow ulewania itd
hej:)
Dziękujemy za buziaczki.
Aga fakt ten czas szybko leci.... za szybko...
W zeszlym roku czekalysmy na tuchy naszych fasolek a dzis prosze...początki raczkowania i wyrzynanie zębolków:P
|Ulkam27 trzymam kciuki za Was...ach te związki i rozwiazki...
Bedzie dobrze, zobaczysz....Dzieci mamy więc trzeba sie trzymać i nie dawać, facet rzecz nabyta :P
Natali aJula nadal na nocnik robi eee??
Moj zasypia ciezko w trakcie dnia, wieczorem zazwyczaj przy butli.
Ale z dzis cisnienie....mega bol glowy dzis mam:(
Dziękujemy za buziaczki.
Aga fakt ten czas szybko leci.... za szybko...
W zeszlym roku czekalysmy na tuchy naszych fasolek a dzis prosze...początki raczkowania i wyrzynanie zębolków:P
|Ulkam27 trzymam kciuki za Was...ach te związki i rozwiazki...
Bedzie dobrze, zobaczysz....Dzieci mamy więc trzeba sie trzymać i nie dawać, facet rzecz nabyta :P
Natali aJula nadal na nocnik robi eee??
Moj zasypia ciezko w trakcie dnia, wieczorem zazwyczaj przy butli.
Ale z dzis cisnienie....mega bol glowy dzis mam:(
my po ciezkiej nocy od 2 do 4 marudzenie i nie zasypianie dopiero po czopku zasnela ale terz pol godziny zanim sie wyciszyla na sen.
my sylwester moze ze znajomymi dzieciowatymi? ale jak juz to w malym gronie.ale nie mam nastroju na "imprezki" ale to jeszcze miesiac wiec moze sie wszystko zmienic.
Gabrys sie wlasnie w tate bawi :) robi zakupy i wraca z pracy... ubaw...
chce posprzatac i ustroic troche mieszkanie, bo ten miesiac tezminie jak z bicza i fajnie zeby troche poczuc ta atmosferę .
my choinke ubieramy w wigilie albo wieczorem dzien przed.
ale moze w tym roku bedzie zywa w donicy, zeby btyle igiel nie bylo,kupujemy tez na ostatnia chwile bo nie mamy balkonu
my sylwester moze ze znajomymi dzieciowatymi? ale jak juz to w malym gronie.ale nie mam nastroju na "imprezki" ale to jeszcze miesiac wiec moze sie wszystko zmienic.
Gabrys sie wlasnie w tate bawi :) robi zakupy i wraca z pracy... ubaw...
chce posprzatac i ustroic troche mieszkanie, bo ten miesiac tezminie jak z bicza i fajnie zeby troche poczuc ta atmosferę .
my choinke ubieramy w wigilie albo wieczorem dzien przed.
ale moze w tym roku bedzie zywa w donicy, zeby btyle igiel nie bylo,kupujemy tez na ostatnia chwile bo nie mamy balkonu
widzę jakieś postępy :)
My stroimy mieszkanie na tydzień przed swiętami a samą choinkę w wigilię :P Czas leci strasznie szybko, pamiętam jak rok temu się wkurzałam bo prawnie nic nie mogłam jeść a wszystko tak ładnie wyglądało i pachniało. Pół ciąży miałam mdłości tak okrutne, że nie mogłam patrzeć na jedzenie, nawet reklam nie mogłam oglądać.
My Sylwestra jak co roku spędzimy z mężem w pracy ... To jedyna noc w roku gdzie w gastronomi można sporo zarobić, trzeba korzystać :-)
My stroimy mieszkanie na tydzień przed swiętami a samą choinkę w wigilię :P Czas leci strasznie szybko, pamiętam jak rok temu się wkurzałam bo prawnie nic nie mogłam jeść a wszystko tak ładnie wyglądało i pachniało. Pół ciąży miałam mdłości tak okrutne, że nie mogłam patrzeć na jedzenie, nawet reklam nie mogłam oglądać.
My Sylwestra jak co roku spędzimy z mężem w pracy ... To jedyna noc w roku gdzie w gastronomi można sporo zarobić, trzeba korzystać :-)
Ja Świeta tak jak od 3 lat jest spedzamy z rodzicami i bratem i jego rodzina.W 2 dzien Swiat idziemy na wesele,choc jakos niemam jak narazie nastroju jakos ani Swiatecznego a ni imprezowego,a w Sylwestra niewiem moze z znajomymi co maja coreczke poltoraroczna lub z znajomymi od blizniakow ktore maja dzis roczek :) albo z rodzinka...niewiem maz mi na chwile wyjechal i wszystko czeka na niego...ja w szczegolnosci :) dziwnie tak osobno....nie jestem przyzwyczajona do wyjazdów....
Moj jak rano sie budzi to po ok 3 godzinach jest pierwsza drzemka i potem ok 16-17 tez dzremusia jest,trwaja ok pol godziny do godziny czasu. a wieczorem daje mu kaszke z Hippa na Dobranoc juz od jakiegos czasu,odbija sie i klade go do lozeczka i po okolo 10 minutach spi,czasem doje mleczkiem z cycuszka
Moj jak rano sie budzi to po ok 3 godzinach jest pierwsza drzemka i potem ok 16-17 tez dzremusia jest,trwaja ok pol godziny do godziny czasu. a wieczorem daje mu kaszke z Hippa na Dobranoc juz od jakiegos czasu,odbija sie i klade go do lozeczka i po okolo 10 minutach spi,czasem doje mleczkiem z cycuszka
my dziś byliśmy na kontroli u lekarza. Mąż w domu,więc chcieliśmy jeszcze przed wizytą podjechać po jakieś zakupy,więc wyszliśmy wcześniej-załadowaliśmy dzieciaki do samochodu,tata poodgarniał śnieg,po czym wsiada i pyta kto zapalił światło (na suficie mamy lampkę)- no i cisza.Oczywiście lampa paliła się chyba od kilku dni,akumulator rozładowany do zera , winny się nie znalazł :-) Całe szczęście brat miał wolne to nas zawiózł,ale jak ja lubię takie akcje wrr (wojtek całą drogę ryczał,bo się bał wujka). Chlopaki niby zdrowi (chociaż Przemek lekko jeszcze pokasłuje,mały zresztą też- faszeruję ich syropem z cebuli i herbatką z lipy,może kiedyś im przejdzie)
ale u nas wichura,nigdzie już dziś nie wychodzimy
najlepsze życzenia dla Boryska :-)i Natalii z okazji niedawnych urodzin:-)
ale u nas wichura,nigdzie już dziś nie wychodzimy
najlepsze życzenia dla Boryska :-)i Natalii z okazji niedawnych urodzin:-)
cala nocka z glowy w nocy co prawie rowna godzine ryk przez sen
nad ranem craz czesciej jestem nieprzytomna ... doszedl jeszcze chyba katarek bo dziwnie odycha ...
w uszkach nadal 38 prawie 39 na czolku 37 w dupci nie mierzylam teraz niech spi jak naj wiecej,
glowka wydaje mi sie rozpalona ... i mam wrazenie tak jak by chciala cisnac kupke to moze brzuszek ja boli ??? w sumie nic takiego nie jadla ostatnio sama niewiem ... do pediatry sie nie dostalam mam pod koniec pracy sprobowac wiec zobacze
nad ranem craz czesciej jestem nieprzytomna ... doszedl jeszcze chyba katarek bo dziwnie odycha ...
w uszkach nadal 38 prawie 39 na czolku 37 w dupci nie mierzylam teraz niech spi jak naj wiecej,
glowka wydaje mi sie rozpalona ... i mam wrazenie tak jak by chciala cisnac kupke to moze brzuszek ja boli ??? w sumie nic takiego nie jadla ostatnio sama niewiem ... do pediatry sie nie dostalam mam pod koniec pracy sprobowac wiec zobacze
Natala jak wiesz jestem również z Rumi :)
Podam Ci sprawdzony sposób na przyjęcie bez kolejki w naszej cudownej przychodni.
Dzwonisz i prosisz o wizytę domową. Wiem- i rejestratorki z przychodni też- że będzie ciężko przyjechac lekarzowi więc będą namawiać Cię na przyjazd samemu do przychodni. Posmęć trochę że nie masz jak....no chyba że taxi weźmiesz....ale czy Cię napewno przyjmą....itd. Pomarudź troche że dziecko od 2 dni ma stany gorączkowe które do tej pory udawało się jakoś zbić ale teraz nic nie pomaga...Że półroczne niemowle itd itd....
Jak przyjedzie do domu to super. Jak powiedzą tak jak wyżej napisałam to tylko podejdziesz do rejestracji i powiesz że jesteś z wizyty domowej. Wchodzisz wtedy bez kolejki. Sprawdziłam 2 razy. Działa :)
PS. Marysia przeziębiona, Małgosia przeziębiona, Marta przeziębiona...
Podam Ci sprawdzony sposób na przyjęcie bez kolejki w naszej cudownej przychodni.
Dzwonisz i prosisz o wizytę domową. Wiem- i rejestratorki z przychodni też- że będzie ciężko przyjechac lekarzowi więc będą namawiać Cię na przyjazd samemu do przychodni. Posmęć trochę że nie masz jak....no chyba że taxi weźmiesz....ale czy Cię napewno przyjmą....itd. Pomarudź troche że dziecko od 2 dni ma stany gorączkowe które do tej pory udawało się jakoś zbić ale teraz nic nie pomaga...Że półroczne niemowle itd itd....
Jak przyjedzie do domu to super. Jak powiedzą tak jak wyżej napisałam to tylko podejdziesz do rejestracji i powiesz że jesteś z wizyty domowej. Wchodzisz wtedy bez kolejki. Sprawdziłam 2 razy. Działa :)
PS. Marysia przeziębiona, Małgosia przeziębiona, Marta przeziębiona...
oby szybko się poprawiło !!
MamaMarty, współczuję. Obyście tylko z mężem nie zachorowali i Twoja siostrzenica. Wczoraj się też dowiedziałam, że córeczka siostry szwagra ma zapalenie płuc i leży w szpitalu, ma 4 miesiące. Ta pogoda tak na nas działa. Mój ma katarek i kicha. Wit C poszła w ruch i mam nadzieję, że nic więcej z tego się nie wykluje.
Mój mąż wczoraj wrócił wcześniej z pracy i mówi, że ma wysoką gorączkę, wszystko go boli i on chce kolacje do łóżka bo musi się położyć. Dałam mu termometr a tam 37,2 :P Ale kolację dostał :D
Chory facet jest gorszy niż dziecko :-)
MamaMarty, współczuję. Obyście tylko z mężem nie zachorowali i Twoja siostrzenica. Wczoraj się też dowiedziałam, że córeczka siostry szwagra ma zapalenie płuc i leży w szpitalu, ma 4 miesiące. Ta pogoda tak na nas działa. Mój ma katarek i kicha. Wit C poszła w ruch i mam nadzieję, że nic więcej z tego się nie wykluje.
Mój mąż wczoraj wrócił wcześniej z pracy i mówi, że ma wysoką gorączkę, wszystko go boli i on chce kolacje do łóżka bo musi się położyć. Dałam mu termometr a tam 37,2 :P Ale kolację dostał :D
Chory facet jest gorszy niż dziecko :-)


