Widok
„Jak wygrać z hałasem ?”
„Na podłodze wzdłuż ściany rysujemy linię”
a za chwilę
„Profil UD przymocujemy do podłogi”,
lecz jesteśmy dopiero na początku drogi.
„Wzdłuż narysowanej na podłodze linii
kładziemy profil”
i po chwili
„Docinamy na odpowiednią długość i podklejamy taśmą”.
Więc mając wytyczoną już drogę własną
i stojąc na wysokim stołku
„Profil przykręcamy do ściany
za pomocą kołków
i wówczas spokojnie spadamy.
„Następnie” już nocą
„mocujemy drogi profil pionowy”
co prawda nie wiadomo po co
lecz problem już jest z głowy.
„Jak wygrać z hałasem ?”
no i po co
skoro z czasem
do każdego świństwa można się przyzwyczaić
i pokazując klasę
zaczynać je sobie nawet chwalić.
Grzegorz Rymopis
a za chwilę
„Profil UD przymocujemy do podłogi”,
lecz jesteśmy dopiero na początku drogi.
„Wzdłuż narysowanej na podłodze linii
kładziemy profil”
i po chwili
„Docinamy na odpowiednią długość i podklejamy taśmą”.
Więc mając wytyczoną już drogę własną
i stojąc na wysokim stołku
„Profil przykręcamy do ściany
za pomocą kołków
i wówczas spokojnie spadamy.
„Następnie” już nocą
„mocujemy drogi profil pionowy”
co prawda nie wiadomo po co
lecz problem już jest z głowy.
„Jak wygrać z hałasem ?”
no i po co
skoro z czasem
do każdego świństwa można się przyzwyczaić
i pokazując klasę
zaczynać je sobie nawet chwalić.
Grzegorz Rymopis
Nadrabiając lektury obowiązkowe ;)
"...Film opowiadał o amerykańskich bombowcach z drugiej wojny światowej i o ich dzielnych załogach. Oglądany od tyłu film wyglądał tak:
Amerykańskie samoloty, podziurawione, z rannymi i zabitymi na pokładzie, startowały tyłem z lotniska w Anglii. Nad Francją nadleciało na nie tyłem kilka niemieckich myśliwców, wysysając pociski i odłamki z niektórych bombowców i członków załogi. To samo zrobiły z zestrzelonymi amerykańskimi samolotami na ziemi, które wzbiły się tyłem w powietrze, zajmując miejsca w szyku.
Bombowce nadleciały tyłem nad płonące niemieckie miasto. Tam otworzyły swoje luki bombowe i wysłały jakieś cudowne promieniowanie magnetyczne, które stłumiło pożary, zebrało je do stalowych pojemników i wciągnęło te pojemniki do brzuchów samolotów. Tam zostały one ułożone w równiutkie rzędy. Niemcy na dole mieli swoje własne cudowne urządzenia. Były to długie stalowe rury, które wysysały odłamki z ciał ludzi i samolotów. Mimo to nadal było kilku rannych Amerykanów i kilka uszkodzonych bombowców. Dopiero nad Francją pojawiły się ponownie niemieckie myśliwce i zrobiły porządek, tak że wszystko było jak nowe.
*
Po powrocie bombowców do bazy wyładowano z nich stalowe cylindry i odesłano je z powrotem do Stanów Zjednoczonych, gdzie pracujące dzień i noc fabryki rozmontowały cylindry, rozdzielając ich niebezpieczną zawartość na minerały. Szczególnie wzruszało to, że pracę wykonywały prawie same kobiety. Potem minerały rozsyłano do specjalistów w różnych odległych okolicach. Ich zadaniem było ukryć je pod ziemią w tak sprytny sposób, żeby nikomu nie zrobiły krzywdy.
Amerykańscy lotnicy oddali swoje mundury i zmienili się w zwykłych uczniaków. I Hitler też zmienił się w niemowlę, jak przypuszczał Billy Pilgrim, choć tego nie było już w filmie.
Billy kontynuował myśl filmu. Wszyscy zmienili się w dzieci i cała ludzkość bez wyjątku brała udział w biologicznym spisku, aby wydać na świat parę doskonałych ludzi-Adama i Ewę."
Kurt Vonnegut, "Rzeźnia numer pięć"
Amerykańskie samoloty, podziurawione, z rannymi i zabitymi na pokładzie, startowały tyłem z lotniska w Anglii. Nad Francją nadleciało na nie tyłem kilka niemieckich myśliwców, wysysając pociski i odłamki z niektórych bombowców i członków załogi. To samo zrobiły z zestrzelonymi amerykańskimi samolotami na ziemi, które wzbiły się tyłem w powietrze, zajmując miejsca w szyku.
Bombowce nadleciały tyłem nad płonące niemieckie miasto. Tam otworzyły swoje luki bombowe i wysłały jakieś cudowne promieniowanie magnetyczne, które stłumiło pożary, zebrało je do stalowych pojemników i wciągnęło te pojemniki do brzuchów samolotów. Tam zostały one ułożone w równiutkie rzędy. Niemcy na dole mieli swoje własne cudowne urządzenia. Były to długie stalowe rury, które wysysały odłamki z ciał ludzi i samolotów. Mimo to nadal było kilku rannych Amerykanów i kilka uszkodzonych bombowców. Dopiero nad Francją pojawiły się ponownie niemieckie myśliwce i zrobiły porządek, tak że wszystko było jak nowe.
*
Po powrocie bombowców do bazy wyładowano z nich stalowe cylindry i odesłano je z powrotem do Stanów Zjednoczonych, gdzie pracujące dzień i noc fabryki rozmontowały cylindry, rozdzielając ich niebezpieczną zawartość na minerały. Szczególnie wzruszało to, że pracę wykonywały prawie same kobiety. Potem minerały rozsyłano do specjalistów w różnych odległych okolicach. Ich zadaniem było ukryć je pod ziemią w tak sprytny sposób, żeby nikomu nie zrobiły krzywdy.
Amerykańscy lotnicy oddali swoje mundury i zmienili się w zwykłych uczniaków. I Hitler też zmienił się w niemowlę, jak przypuszczał Billy Pilgrim, choć tego nie było już w filmie.
Billy kontynuował myśl filmu. Wszyscy zmienili się w dzieci i cała ludzkość bez wyjątku brała udział w biologicznym spisku, aby wydać na świat parę doskonałych ludzi-Adama i Ewę."
Kurt Vonnegut, "Rzeźnia numer pięć"