Widok
Mówią że to najodważniejszy film w historii a pewnie skończy się jak zwykle.
Pokażą pewnie kawałek cycka, penisy i na tym ta cała odwaga się skończy. Nagich wagin pewnie nie będzie żadnych. Waginy to tabu, wagin w filmach nie pokazujemy. No ale nazywamy się "najodważniejszym filmem" w historii... Jak ktoś to obejrzy to niech zda relację czy się jakkolwiek pomyliłem jeśli chodzi o content/nagość w filmie. Ja sobie daruję seans tego filmu.
Pokażą czy też nie pokażą wszystkiego
Będzie to kolejny film o pitoleniu się, których jest coraz więcej. Dużo osób poleci do kina bo pierwsze jak zwykle masy uwielbiają czytać i oglądać taką szmirę, a po drugie nastawią się na to, że będzie tam jak najwięcej anatomii seksu. Będą pewnie liczyć na to, że może zobaczą tyle ile w filmie "9 songs", który był po prostu kinowym pornolem, będącym jednym z 11111111 innych filmów, z którego nic nie wynikało oprócz pustki i ubogich dialogów. 365 dni to kolejna zwichrowana wizja jakiejś tam przeciętnej pisarki, która widocznie chce byś drugą Gretkowską i na podstawie takiej oto chorej wizji produkuje się coś na kształt "Szamanki", w której Linda pieprzył się w kółko z główną bohaterką, a z dialogów nie było sposób nic zrozumieć. Zabawne jest to, że pani aktorka której nazwiska nie pamiętam przed premierą tych "365 dni" udzieliła wywiadu pisemku dla upośledzonych kobiet czyli Vivie, jakiemuś nikomu nie znanemu dziennikarzowi, który zadawał jej pytania na poziomie rynsztoku i pani aktorka której nazwiska nie pamiętam czuła się ponoć bardziej nieswojo niż na planie filmu, w którym grała "odważne sceny" (dla widzów napalonych na ten film najważniejsze będzie czy sceny są udawane czy też nie:)). Niezła komedia:)Oczywiście tropiące wszędzie postawy "seksistowskie" Radio TOF FM, skupiło się w jakimś tam wywiadzie właśnie na prymitywnych pytaniach zadawanych przez tego podrzędnego dziennikarzynę z Vivy zamiast potępić 111111111 przykład skrajnego uprzedmiotowienia kobiety w filmie. To oczywiście "wrażliwym na seksizm wobec kobiet" redaktorom nie przeszkadza, treść filmu może być ociekająca seksem do granic możliwości, szczególnie jak scenariusz jest kręcony na podstawie książki pisanej przez... kobietę:)No i tak oto robi się reklamę filmowi aby jak najwięcej bydła bezmyślnego poszło na kolejnego gniota o niczym, podobnego do prymitywnych gniotów Vegi czy innych Machulskich. Oczywiście odradzam chodzenia na coś takiego, polecam się wybrać na jakiś bogatszy treściowo film
To nie jest argument
Widziałem z ciekawości Smoleńsk na internecie i musiałem oglądać w kilku podejściach bo nie dało się tego oglądać na raz - totalny dramat. Ale jeśli nie podoba Ci się moja krytyka prymitywienia "kina" polskiego które trwa od gdzieś 30 lat to nie znaczy że ruszy mnie typowy i**otyczny pseudoargument z Twojej strony. Przykro mi bardzo, że nie potrafisz się bardziej wysilić. Nie wiem co można bogatego treściowo znaleźć w typowym jak mniemam soft porno dla amatorów
Ponoć romans:)
Hahahaha. Czyli pukanie się 14 fajerek:)czyli jak pokazać coś czego ponoć jeszcze w polskim filmie nie było dla samego pokazania, szokowania aby tylko ludzie poszli i obejrzeli bo w końcu kasa musi się zgadzać a przy okazji kolejnym gniotem ogłupi się bezmyślne i bezkrytyczne masy, które jeszcze znajdą "mundry" argument że jak Ci się nie podoba takie "arcydzieło" to obejrzyj Smoleńsk sobie albo posłuchaj Martyniuka Ty PiSowcu:)tak to się ludzi podzieliło że jak się krytykuje szmirę i upadek polskiego pseudokina to się jest nazywanym zwolennikiem PiS pomimo że daleko mi do wszystkich tych mafii
To sie chyba naczekasz:)
Jak na razie to chyba większości ludzi ręce opadły i mowę odjęło po wyjściu z marketów kinowych śmierdzących popcornem:). Do tego oceny też niskie:)A i chyba jakoś nie są w stanie odnieść się do argumentów w kilku sensownych zdaniach. Na razie jeden dureń się wysilił jakimś bełkotem o Smoleńsku:)
Seks dla ubogich.
Ani to erotyk,ani horror...wypociny rodzimej Kinematografii.Poza wulgarnymi menelskimi przekleństwami kur...,pierd... nie wypada wymieniać gorszych w ustach pięknych aktorek,scenariusz tandetny.Całe szczęście część filmu jest w języku włoskim .Szkoda czasu na kolejny polski menelski film .
A może by tak oprotestować te wszystkie d**ilne filmy???
Ja i tak mało chodzę do kina, ale ogrom wulgaryzmów, przemocy, prymitywnego seksu - de facto promocji takich postaw przechodzi w ostatnich latach wszelkie pojęcie. Pięknym widokiem byłyby puste markety kinowe śmierdzące popcornem jako znak protestu przeciwko i**otycznym filmom z których nie wynika żadna mądra konkluzja!!!!!Zobaczyć opadnięte kopary takich "maszynkowych" pseudoreżyserów od rynsztokowych komedii dla i**otów jak Vega czy Machulski to byłby widok bezcenny!!!
Ktoś nas ewidentnie zrobił w konia
Erotyka ? Raczej jej pastisz. Cała sala kinowa co chwilę wybuchała śmiechem. Główna aktorka drętwa jak drewno. Trzy miny na krzyż. Broni się jedynie muzyka i rola włoskiego aktora. Ten gość jeszcze dał jakoś radę. Ale cały film to kpina z Polskiego widza. Scenariusz dla ćwierćinteligentów.