Widok
Nam się wydawało, że droga od tego znaku do pomnika nie pokrywa się z żadną z tych co na mapie są, więc pognaliśmy tam i dopiero wtedy zaczęły siękłopoty.... nie bardzo wiedzieliśmy dokąd wyjdziemy, szliśmy później aż do asfaltu na azymut bardziej i na znaki jakie napotkaliśmy... i zawędrowalibyśmy do tej Huty jakiejś, ale na szczęście Piotrek coś wymyślił i pokonując pole znaleliśmy się na mapie w końcu! Może mnie tam przyćmiło, ale uważam, że tam znaki, drogi i oznaczenia były przypadkowe... i zabawne: "450mb" lub znak stojący "plecami" do drogi, więc napisami do lasu, wskazujący na kierunek do jakiejś wioski, itp... śmiechota! To chyba na tym etapie zaczęliśmy śpiewać:D Jak się podobało? (pytanie do tramwaju Oławy)
Pozdrowienia!
----------------------
http://www.iharpaudio.com - Zapraszam na stronę!
Pozdrowienia!
----------------------
http://www.iharpaudio.com - Zapraszam na stronę!
Z dwóch map (tej harpaganowej i mojej kolorowej 50-tki Jezior Kaszubskich) wynika, że PK 4 znajdował się w kwadracie 224 (na 50-tce kwadrat ma inny nr), ale nie w tym miejscu, w którym został zakreślony. Do PK prowadziła droga, z której trzeba było zejść na zachód jakies 50 m. Z mapy natomiast wynika większa odległość między drogą (w kwadracie 223) a PK, a także zejście w innym miejscu.
Co do techniki dotarcia do punktu, to z chłopakami z teamu Zgubiliśmy Drogę (pozdrowionka za wspólny marsz przez blisko 40 km) próbowaliśmy najpierw wziąść PK od południa skręcając na południe kilka chwil po wejściu w las na drodze do Płociczna, a zaraz potem w przecinkę oddzielającą 220 od 229. zybko jednak z tego zrezygnowaliśmy. Droga była spox, ale przecinka... Po koronach drzew można było poznać, że tam powinna być, ale była tak niemiłosiernie zarośnięta i w dodatku sąsiadowała z odgrodzonym młodnikiem, że szybko zrezygnowaliśmy i powróciliśmy do drogi robiąc trochę więcej trasy, ale przynajmniej nie narażając się na siurprajsy w postaci kolejnych młodników. Ktoś wogóle zrobił ten PK po wspomnianej przeze mnie przecince, czy wszyscy atakowali drogą?
Co do techniki dotarcia do punktu, to z chłopakami z teamu Zgubiliśmy Drogę (pozdrowionka za wspólny marsz przez blisko 40 km) próbowaliśmy najpierw wziąść PK od południa skręcając na południe kilka chwil po wejściu w las na drodze do Płociczna, a zaraz potem w przecinkę oddzielającą 220 od 229. zybko jednak z tego zrezygnowaliśmy. Droga była spox, ale przecinka... Po koronach drzew można było poznać, że tam powinna być, ale była tak niemiłosiernie zarośnięta i w dodatku sąsiadowała z odgrodzonym młodnikiem, że szybko zrezygnowaliśmy i powróciliśmy do drogi robiąc trochę więcej trasy, ale przynajmniej nie narażając się na siurprajsy w postaci kolejnych młodników. Ktoś wogóle zrobił ten PK po wspomnianej przeze mnie przecince, czy wszyscy atakowali drogą?
Piotr Buciak napisał(a):
>
> Nie wiem w którym był, ale był łatwy do odnalezienia przez
> drogowskaz "Pomnik przyrody 450 mb" albo coś takiego.
I ten właśnie znak znaleźliśmy na skrzyżowaniu drogi i przecinki (pomiędzy 221, 222), a przez to żę zasuwaliśmy z drugiej strony (od północnego zachodu) straciliśmy troche na wcześniejszym poszukiwaniu pkt4.
>
> Nie wiem w którym był, ale był łatwy do odnalezienia przez
> drogowskaz "Pomnik przyrody 450 mb" albo coś takiego.
I ten właśnie znak znaleźliśmy na skrzyżowaniu drogi i przecinki (pomiędzy 221, 222), a przez to żę zasuwaliśmy z drugiej strony (od północnego zachodu) straciliśmy troche na wcześniejszym poszukiwaniu pkt4.
pozdrawiam,
Joseph, "Wszystko za WINO"
Joseph, "Wszystko za WINO"
Niewiem nie matrzyłem na słupki ani na kwadraty, jestem biegaczem na orientację więc interesowała mnie odległość i azymut od pewnego rozwidlenia drogi i przecinki. Tak jak mówię był chyba trochę dalej na południe, ale z wejściem nie było większych problemów. Fakt że mapa niezbyt tam grała. Gdyby było jeszcze dalej na pd. to bym się kropnął przy następnym przebiegu, a następna droga do której miałem dotrzeć była trochę szybciej. Byłem tam gdzieś koło 1.15.
Moim zdaniem lokalizacja PK4 zgadza się z mapą. Szedłem z Lipusza drogą wzdłuż torów. Po dwóch zakrętach - na południe, potem na zachód, droga weszła w las. Po ostrym "zawijasie" trzeba było skręcić w przecinkę na południe. Słupków z numerami było w tym rejonie niewiele.
Zresztą na drodze, z której skorzystałem, były drogowskazy: najpierw na Szklaną Hutę, potem na "Matkę".
Co to była ta "Matka", bo nawet nie zdążyłem sie przyjrzeć? Kto wie?
Gratuluję Wesołemu Jędrusiowi kolejnego sukcesu
- Jędruś.
Zresztą na drodze, z której skorzystałem, były drogowskazy: najpierw na Szklaną Hutę, potem na "Matkę".
Co to była ta "Matka", bo nawet nie zdążyłem sie przyjrzeć? Kto wie?
Gratuluję Wesołemu Jędrusiowi kolejnego sukcesu
- Jędruś.
Moim zdaniem lokalizacja PK4 zgadza się z mapą. Szedłem z Lipusza drogą wzdłuż torów. Po dwóch zakrętach - na południe, potem na zachód, droga weszła w las. Po ostrym "zawijasie" trzeba było skręcić w przecinkę na południe. Zresztą na drodze, z której skorzystałem, były drogowskazy: najpierw na Szklaną Hutę, potem na "Matkę".
Co to była ta "Matka", bo nawet nie zdążyłem sie przyjrzeć? Kto wie?
Gratuluję Jędrusiowi kolejnego sukcesu
- Jędruś.
Co to była ta "Matka", bo nawet nie zdążyłem sie przyjrzeć? Kto wie?
Gratuluję Jędrusiowi kolejnego sukcesu
- Jędruś.
Twoich wątpliwości nie rozwieję. Musiałby się ktoś wybrać tam w dzień. Punkt był trudny do lokalizacji ze względu na pozarastane przecinki, liczne pagórki i ogrodzone szkółki leśne. My też się trochę zamotaliśmy, bo słupków na skrzyżowaniach przecinek nie było tam, gdzie moim zdaniem być powinny, na azymut w tym terenie było ciężko. Pozostało jedyne wyjście: iść przed siebie. i wleźliśmy wprost na PK4.
Według tego jak my dotarliśmy najbardziej pasuje 231, zasuwaliśmy drogą od przejazdu kolejowego (215) na południowy wschód/wschód, w kwadrantach których powinien być punkt nic nie było, a z samymi przesiekami był problem, co chwile było coś powycinane, lub na nowo obsadzone, ogrodzone płotem. Postanowiliśmy że kawałek nadrobimy, szykając kolejnych, pewnych przesiek - dalej szliśmy tą drogą. Idąc przez 220 chcieliśmy się wrócić drogą biegnącą na południowy-zachód, jednak ktoś z naszej ekipy (prawdopodobnie Daniel) przy kolejnej przesiece znalazł wielki drogowskaz - "Matka 450 m".była jakieś 40-50 m. na zachód od przesieki, ja jestem wręcz pewny że 231 :)
pozdrawiam,
Joseph, "Wszystko za WINO"
Joseph, "Wszystko za WINO"