Widok
Yary Squary napisał(a):
> Eee, jak Jacuś, to co innego... (Nie znam Jacusia, ale jak znam
> strongmanów, to Jacuś na pewno jechał rowerem z dwiema
> lodówkami po bokach i wielką betonową kulą zamiast tylnego
> koła).
a h**a, jehałem gooralkiem oponki pułgłatkie, trasa wiodła s gda na pn zach przez żelazno, sasino do łeby, dalej na pd f kierunku miastka i powroot nocą w 4 godz w deszczu przez bytów kościerzynę gł drogą. start 4am, powrót 2am. 80 km leśno polnymi reszta azwalty. Teraz kombinuję pięcet i chcę się zmieści w 28 godzinach.
> Eee, jak Jacuś, to co innego... (Nie znam Jacusia, ale jak znam
> strongmanów, to Jacuś na pewno jechał rowerem z dwiema
> lodówkami po bokach i wielką betonową kulą zamiast tylnego
> koła).
a h**a, jehałem gooralkiem oponki pułgłatkie, trasa wiodła s gda na pn zach przez żelazno, sasino do łeby, dalej na pd f kierunku miastka i powroot nocą w 4 godz w deszczu przez bytów kościerzynę gł drogą. start 4am, powrót 2am. 80 km leśno polnymi reszta azwalty. Teraz kombinuję pięcet i chcę się zmieści w 28 godzinach.