Widok
Ten wątek już był analizowany, niemniej jest to kawałek allegrowej poezji, który studiować będą pokolenia. Oto ten sam tekst z podziałem rytmicznym. Zwróćcie uwagę na wyczucie frazy. :-)
Witam sprzedam rower Scott.
Rower sam składałem,
jest to rower na szose
ale tylko dlatego
ze ma cienkie opony trekingowe
i nie posiada amortyzatora.
Przyznam szczeze ze na tym rowerze
mozna smiało gonic autobusy
znawcy wiedzą o co chodzi
rower poprostu lata w powietrzu
jest bardzo cichy i lekki,
podczas jazdy słychać tylko
delikatny szum oponek,
a wnoszenie go na piętro
po schodach to czysta przyjemność
Rower składałem ze szczególną precyzją,
wszystkie elementy sa bardzo dokładnie
przykręcone i ustawione
Przełożenia przerzutek
nastepuja błyskawicznie
i bardzo cicho (wiadomo stx)
Koła są idealnie proste
dzisiaj zrobione miały centrowanie
zero bicia na boki i góra dół
jazda na tym rowerku
nie wymaga duzego wysiłku,
raz rozpędzony toczy sie bardzo długo
a utrzymywanie stałej predkości
jest prawie nie odczówalne
Odczówacie to ukryte piękno polszczyzny?
No i oczywiście 400 km w 10 godzin to pesteczka.
Witam sprzedam rower Scott.
Rower sam składałem,
jest to rower na szose
ale tylko dlatego
ze ma cienkie opony trekingowe
i nie posiada amortyzatora.
Przyznam szczeze ze na tym rowerze
mozna smiało gonic autobusy
znawcy wiedzą o co chodzi
rower poprostu lata w powietrzu
jest bardzo cichy i lekki,
podczas jazdy słychać tylko
delikatny szum oponek,
a wnoszenie go na piętro
po schodach to czysta przyjemność
Rower składałem ze szczególną precyzją,
wszystkie elementy sa bardzo dokładnie
przykręcone i ustawione
Przełożenia przerzutek
nastepuja błyskawicznie
i bardzo cicho (wiadomo stx)
Koła są idealnie proste
dzisiaj zrobione miały centrowanie
zero bicia na boki i góra dół
jazda na tym rowerku
nie wymaga duzego wysiłku,
raz rozpędzony toczy sie bardzo długo
a utrzymywanie stałej predkości
jest prawie nie odczówalne
Odczówacie to ukryte piękno polszczyzny?
No i oczywiście 400 km w 10 godzin to pesteczka.
Dziewczyny i chłopaki,
400 km na MTB po szosie w jednym rzucie jest jak najbardziej realne. Mój dobry kumpel zrobił sam taką traseczkę 2 lata temu, ale nie pamiętam ile czasu mu to zajęło. W tym roku szykuje się na zrobienie w jednym rzucie 500 km.
No cóż, ale ma ziomal power w nogach - ściga się na góralu z szosówkami pod górę na Słowackiego do obwodnicy. Z sukcesami.......
Szerokiej drogi,
pingwin
400 km na MTB po szosie w jednym rzucie jest jak najbardziej realne. Mój dobry kumpel zrobił sam taką traseczkę 2 lata temu, ale nie pamiętam ile czasu mu to zajęło. W tym roku szykuje się na zrobienie w jednym rzucie 500 km.
No cóż, ale ma ziomal power w nogach - ściga się na góralu z szosówkami pod górę na Słowackiego do obwodnicy. Z sukcesami.......
Szerokiej drogi,
pingwin