Mistrzostwo..
Właśnie wróciłem z kina... wstrząśnięty... wciąż nie mogę się pozbierać. To film o mnie i moich rówieśnikach z podwórka, tak prawdziwy i tak bolesny.. Pomimo szeroko otwartych oczu, łzy spływały...
rozwiń
Właśnie wróciłem z kina... wstrząśnięty... wciąż nie mogę się pozbierać. To film o mnie i moich rówieśnikach z podwórka, tak prawdziwy i tak bolesny.. Pomimo szeroko otwartych oczu, łzy spływały mi po policzkach.. Dziękuję Panie Marku !!!
zobacz wątek