Sam się w pewnym sensie ograniczył stając się człowiekiem. Takim zupełnie małym, niemowlakiem. Żeby taki plan zadziałał, to musiał sam przed sobą zakryć prawdę o swojej boskości. Tak myślę, bo...
rozwiń
Sam się w pewnym sensie ograniczył stając się człowiekiem. Takim zupełnie małym, niemowlakiem. Żeby taki plan zadziałał, to musiał sam przed sobą zakryć prawdę o swojej boskości. Tak myślę, bo inaczej to by nie miało sensu. Jakby tak mógł wstać i krzyknąć: oj ty niedobry Herodzie. Zaraz cię zjaram laserami z oczu.
No bardzo to ciekawe te zagadnienia z zakresu budowy wszechświata. Tylko że obecnie nie da się być czlowiekiem renesansu i wiedzieć wszystkiego o wszystkim. Wydaje mi się, ze jakby wszechświat był nieskończony, to w nocy byłoby jasno. No bo gwiazd byłaby nieskończona ilość. Blade światło każdej z nich pomnożone przez nieskończoność powinno rozświetlić nocne niebo. Jakaś granica powinna być. Ale dotrzeć do niej nie sposób. Nie tylko dlatego, że to cholernie daleko, ale jest jeszcze zakrzywienie przestrzeni w czasie. Zawsze się wraca w to samo miejsce.
Znaczy się w Bieszczady
zobacz wątek