Odpowiadasz na:

Synapsy mnie kopią po kostkach, żebym to opowiedział:

Kiedy w latach 90-tych sporo jeździłem służbowo po kraju, regularnie trafiałem w koras na wylocie z Poznania do Komornik (a może... rozwiń

Synapsy mnie kopią po kostkach, żebym to opowiedział:

Kiedy w latach 90-tych sporo jeździłem służbowo po kraju, regularnie trafiałem w koras na wylocie z Poznania do Komornik (a może Komorników?).
Jako, że byłem młody, bezczelny, na obcych tablicach i mocno zdeterminowany, regularnie śmigałem prawym, szutrowym poboczem, wyprzedzając w kwadrans cały kilkukilometrowy korek.

I pewnego pięknego wieczoru, w hotlu, przy drinku, sam się obśmiałem jak norka z własnych przemyśleń: przekraczanie granic poznania jest ryzykowne, ale daje cholerną frajdę :D

zobacz wątek
7 lat temu
~sa∂yl

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry