O linii autobusowej na Hel powiedział mi dzisiaj Klient, który właśnie to gdzieś wyczytał na swoim sr*jfonie. Obaj mieliśmy z tego bekę i uznalismy to za świetny chwyt marketingowy, raczej...
rozwiń
O linii autobusowej na Hel powiedział mi dzisiaj Klient, który właśnie to gdzieś wyczytał na swoim sr*jfonie. Obaj mieliśmy z tego bekę i uznalismy to za świetny chwyt marketingowy, raczej żartobliwy niż obrazoburczy.
Okazuje się jednak, że w społeczeńśtwie nie brak heksakosjoiheksekontaheksafobików :D
zobacz wątek