Re: MAMUSIE LIPCOWO-SIERPNIOWO-WRZEŚNIOWE 2010 cz. 24
po tym nacinaniu nie jest tak źle, z sikaniem nie miałam żadnych problemów. Troszkę gorzej było z 2-jką. Bałam że mi się szwy po rozwierają. Tylko pierwszy dzień siadałam na kółku w szpitalu, a już...
rozwiń
po tym nacinaniu nie jest tak źle, z sikaniem nie miałam żadnych problemów. Troszkę gorzej było z 2-jką. Bałam że mi się szwy po rozwierają. Tylko pierwszy dzień siadałam na kółku w szpitalu, a już następny bez. Jedno tylko było nie fajne, ja czułam nacięcie, żadnego znieczulenia miejscowego nie dali mi. Ten ból z całego porodu pamiętam najbardziej. Chociaż doskonale położna trafiła w skurcz. Teraz jak zobaczę nożyczki, będę kopać;) no chyba że mnie tam znieczulą.
Mój mąż będzie, przy porodzie. Oboje tego chcemy. Za pierwszym razem bał się. Teraz już nie i mnie uspokaja, mówi" damy radę" ;)))
zobacz wątek