Odpowiadasz na:

Re: MAMUSIE LIPCOWO-SIERPNIOWO-WRZEŚNIOWE 2010 cz. 24

Co do ćwiczeń po porodzie- mam fajne ulotki z ćwiczeniami (zdjęcia+opisy), mogę zeskanować i powysyłać chętnym :)

Co do pielęgnacji pępka: sama się zdziwiłam, bo teraz mówią, żeby... rozwiń

Co do ćwiczeń po porodzie- mam fajne ulotki z ćwiczeniami (zdjęcia+opisy), mogę zeskanować i powysyłać chętnym :)

Co do pielęgnacji pępka: sama się zdziwiłam, bo teraz mówią, żeby nie smarować spirytusem ani żadnym innym specyfikiem. Teraz, wg najnowszych zaleceń, z pępkiem nie robi się NIC. Po prostu po kąpieli trzeba dobrze osuszyć. Czasami ewentualnie umyć wodą z mydłem, no i oczywiście znowu osuszyć. Jak najczęściej pępuszek na powietrze wystawiać. Podobno tak najlepiej się goi, najszybciej odpada.

To prawda, że w Wejherowie nie nacinają rutynowo, położna o tym mówiła. Ja na początku źle współpracowałam z położną, to mi powiedziała wprost, że jak tak dalej będę rodzić, to nie obejdzie się bez nacinania, a jak będę robić to, co ona mówi, to będzie szybko i bez nacięcia- to mnie też bardzo zmotywowało :)
Ja nie byłam nacinana, nic nie popękało, ale i tak szczypało przy siusianiu. Podobno cewka moczowa była podrażniona czy jakoś tak... Ale wit. C pomogła.

Teraz mam nawał pokarmowy, jenyyy, mam takie wielkie balony!

A propos diety: staram się jeść lekkie potrawy, ale nie odmawiam sobie np. truskawek (nasze, z działki). Póki co jest ok :) Bacznie Wojtusia obserwujemy. Młody ma dopiero 5 dni, ale już widać, że rośnie i się zmienia :) Jutro wizyta położnej środowiskowej.

zobacz wątek
16 lat temu
yecath

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry