Re: MAJOWE MAMY Z MALUSZKAMI 2010 CZ.13(42)
A pewnie, że się odezwę
Czasem czuję się jak jakis przestępca, jak was tak podczytuje bez słowa no wybaczcie
U nas 8 m-c już niedlugo zbliżą się ku końcowi.rozwiń
A pewnie, że się odezwę
Czasem czuję się jak jakis przestępca, jak was tak podczytuje bez słowa no wybaczcie
U nas 8 m-c już niedlugo zbliżą się ku końcowi.
Wiele się działo.
Mamy osiągnięcia:
Maja pełza już jakies dobre półtora m-ca, ponad trzy tyg temu zaraczkowala wzorowo raczna kolanko i świat stanów otworem, a potem z dnia nadzień zaczeła stawac, teraz nawet ta już kilka kroczkow w bok przy kanapie jak cos ja bardzo zainteresuje.
Ale nie chciala za cihny siadac, miala za krotkie nóżki i miednica jej jeszcze nie zeszał, i nie mogla utrzymac tulowia z wielka glową no ale jak już zaczeła rwac się do tego stawania, i nie wie co by jeszcze wyniklo, może by pobiegla lada dzień, zaczelam ja sadzac, niby nic na siłe, ale z rehabilitantem stwierdziliśmy ze to mniejsze zol, na dzien dzisiejszy siedzi sobie ladnie, prosto, choc kiedy tylko może to czmych i już stoi. Wszedzie jej pełno, małe to i wszedzie się wcisnie
Od półtora tyg mamy tez dwa nastepne zabki, dwie gorne dwojki, no i dwa na dole mamy , swmiesznie wyglada bo taki maly wampirem będzie jak podrosna te gorne.
Zadziwia mnie z jaka precyzja już się bawi, znajdzie najmniejszy element i dokladnie paluszkiem tam trafi, pewnie tez takie cos zauważyłyście u maluszków.
My caly czas w gondoli, bo zimno strasznie, a jeszcze się miesci i jak idziemy na spacer to ok., lezy, czasem nawet spi, ale jak ja ostnio u lekarza rozebrałam, to nie ma mowy żeby choc sekunde poleżała, zew krwi karze żeby uciec, wiec już teraz na rekach, mysle ze spacerowka by rozwiązała problem, ale chciałam ja jeszcze przebudowac w to zimno, a z drugiej strony, teraz raczej nie wchodzimy do sklepow, to wtedy jakos lezy, w autobusie czasem da koncert bo nuda
Mielismy przez ostatnie 2 m-ce maly kryzys.
Maja bardzo mało jadla, po 20-30 ml, potwrafila nie jset od 15-stej do 6 rano i zjadła 70 o 6-stej, zaczela nam spadac z wagi, od 3 dni jest lepiej, zjada czasem nawet 120 mleka, tylko robi takie dłuższe przerwy miedzy pislkami, ok. 4h, wazy teraz ok. 6300, przez ostnie 1,5 nie przytyla, tzn teraz lekko nadrobila to co straciła, ale ostatni kilogram robi juz 5-ty m-c .
Nosimu ciuszki na 62 cm, niektóre na 68 ale np. sweterki zawiniete do łokcia, body tez z dwa razy zawiniete, a rajtuzy to 56 jeszcze smiga, przez to ze to takie suchotnic kie stowrzenie, lekkie to tak latwo jeje się poruszac, stawac, raczkowac.
Noce nadal bardzo zle, budzenie co godzine, co 20 min, wstaje o 5-6 w dzien spi ok. 1 h przy dobrych wiatrach ale SA dni ze spi 10 min. Już nikt nie wie dlaczego tak jest,
W srode mamy badanie EEG, tj badanie czynności mozgu, neurolog chce wykluczyc padaczke, a pediatra zastanawia czy Maja nie ma w nocnych wyladowan które nie pozwalaja jej spac.
W końcu mamy chba sukces w wprowadzaniu jedzonka, gruszka za nami i dynia z indykiem, nie dosc ze jje bardzo smakuja to do tego jak na arzie nie ma uczulenia, a to wazne, bo już jeje wyniki były slabe, caly czas jesteśmy na mleczku 1-ce, bo po dwojce bole brzuszka były. Mamy sprawdzone z ena razie maja nie toleruje białka mleka krowiego, wiec w najbliższej przyszłości będziemy starc się jeje wprowadzic jakies danie nowe ale za wielki wybor to nie jest, zlotko, gluten to dla nas na razie daleka historia, na arzie z warzyw tylko dynia, z owocow gruszka i sliwka. No ale i tak nie jest zle, wazne ze je.
Nasz rehabilitant smieje się z eto będzie najmniejsze chodzące dziecko, bo ona jak lalka wyglada taka ledwo odrosnieta od podlogi a już na dwoch nozkach stoi i to jak pewnie
Wasze pociechy straszne slodziaki!
Natalia, maskota na mikołaja, bomba, od razu mezowi pokazałam, ale pomyślałam tez od razu gdzie bym ja wstawila, wyszlo ze chyba na balkon, ale dzidzia szczesliwa, widac od razu
Powiem, wam ze teraz gdy Maja jest wszedzie, do tego stala się wino gronkiem, tzn wisi na mnie prawie wszedzie, za noga leci i już trzyma, ciezko to czas, caly czas poplakuje bo gdzies glowka rabnie, normalnie jakby czasem MOPS był pod drzwiami to prawa rodzicielskie odebrane na pewnio czasem etsknie za jednym dniem, jak Maja spala cichutko w inkubatorze, a ja mogłam tez pospac, no nic lepiej już nie będzie, zaraz będą chcialy chodzic, a to dopiero będzie orka
Wzielo mnie ostnio na porzadki i chciałam posprzedawac troszke wczesniakowych ciuszkow, ja dziewczyny nie mogłam uwierzyc ze Maja była taka mala, niektórych tych cakiem najmniejszych rzeczy na 40 cm, nie bylam w stanie sprzedac, a potem w nocy nie mogłam spac, tak do mnie wszystko wracalo. Ech sentmantalan robie się na starosc
Zraz podesle link z jakismis zdjęciami, mojego urwisa
Pozdrawiam wszystkie mamusie,
Te pracujące szczególnie.
Ech od razu widac ze niektóre wróciły do pracy, bo milcza
A wczoraj jak szliśmy na rehabilitacje, to był jakis koszmar, ludzie musieli mnie z ASP z wozkiem wyciągać, a mam porządnego czterokolowaca na duzych pompowanych kolach, dzis anwet nie ośmielałam się wyściubić nosa z domu
zobacz wątek