Re: MAJOWE MAMY Z MALUSZKAMI 2010 CZ.17(46)
Żeby nie zaczynać smutno to napiszę, że wczoraj zaskoczyłam Kubę jak klęczał na kartonie z ciuszkami i już się podnosił żeby wspiąć się na szafę po zabawkę :) Myślałam, że dostanę zawału, bo...
rozwiń
Żeby nie zaczynać smutno to napiszę, że wczoraj zaskoczyłam Kubę jak klęczał na kartonie z ciuszkami i już się podnosił żeby wspiąć się na szafę po zabawkę :) Myślałam, że dostanę zawału, bo spuściłam go z oka na 5 sekund dosłownie i byłam w tym samym pokoju, a on to zrobił bezszelestnie. Ogólnie zaczęły się już czasy, że jak jest za cicho to wiadomo, że broi :)
Jak zamontowaliśmy wreszcie bramkę nad schodami i można było odetchnąć to momentalnie przestał się interesować wyścigami do schodów. W zamian stawał przy bidecie i grzebał w odpływie stając na paluszkach. Zastawałam go czasem z nóżkami w powietrzu i też serce mi stawało, ale teraz chyba dorósł, bo nie fika w powietrzu. Pracuje już nad odkręcaniem wody :) Ostatnio, po ćwiczeniu obrotów w miejscu, uczy się przechodzenia od mebla do mebla i byłoby fajnie jakby nie ćwiczył tego pomiędzy bidetem a toaletą :/ Na dniach zamawiam wreszcie drzwi.
Skracałyście już swoim pociechom włoski? Pytam, bo Kuba ma już długie jak diabli i powinnam mu przyciąć, a biję się z myślami czy przyciąć sama, czy ciągnąć go do fryzjera gdzie mają gdzieś dbanie o higienę sprzętu :/
zobacz wątek