Re: MAMUSIE I DZIECIACZKI LIPCOWO- SIERPNIOWO- WRZEŚNIOWE 2010 CZ. 44 (83)
No to widzę, że dużo mnie ominęło Aśku :-(
Bo ostatecznie nas nie było. Mąż o 14:00 wyjeżdżał do W-wy, więc zaliczyliśmy rano spacer po Gdyni, a potem zawiozłam go na pociąg. U...
rozwiń
No to widzę, że dużo mnie ominęło Aśku :-(
Bo ostatecznie nas nie było. Mąż o 14:00 wyjeżdżał do W-wy, więc zaliczyliśmy rano spacer po Gdyni, a potem zawiozłam go na pociąg. U przyjaciółki byłam po 15:00 i już nam się nie chciało jechać. Posiedziałyśmy z dziećmi w ogrodzie i też było ok. Ale nie tak jak u was nad jeziorem ;-)
Za tydzień będziemy za to na sto procent. Muszę się wykąpać w jeziorze, bo zwariuję :-) Jedziemy razem z mężem, mamą, bratem, przyjaciółką i dziećmi. Tylko nie wiem, czy ktoś wtedy będzie chciał do nas podejść hehe
Ssabinka, super, że mały tak polubił wodę :-) Tylko nie strasz pogodą!
zobacz wątek