Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *32*
Witam się popołudniowo. U nas grypsko na maxa, mąż przeszedł przez najgorszą fazę ale ma za to problemy z ręką i kolejne wizyty w przyszłym tygodniu. Ja od wczoraj prawie nie jem, bo mnie dopadło....
rozwiń
Witam się popołudniowo. U nas grypsko na maxa, mąż przeszedł przez najgorszą fazę ale ma za to problemy z ręką i kolejne wizyty w przyszłym tygodniu. Ja od wczoraj prawie nie jem, bo mnie dopadło. Póki co dzieciaki się trzymają i nie chorują.
agusp w sumie jak powiesz to się przygotują na ewentualne zastępstwo, z drugiej strony nie wszystkie kobiety tak szybko informują praodawcę o ciąży.
zobacz wątek